Epidemia zmieni procesy rekrutacyjne. Na zawsze


KM - 8 kwi 2020 11:31


W czasach, kiedy koronawirus wstrzymuje świat, rekrutacje przenoszą się do internetu. Nie brakuje opinii, że obecna sytuacja, to dobry moment, by zmienić podejście do rekrutacji i zacząć wdrażać rozwiązania, które sprawdzą się nie tylko w czasach epidemii.

To, co jeszcze kilka tygodni temu było tylko zapowiadane jako jeden z trendów w rekrutacji, dziś musi być wdrażane i umiejętnie wykorzystywane. Pandemia koronawirusa i wstrzymanie świata wymusza na firmach przystosowanie się do zupełnie nowej i nieznanej sytuacji.  

Zmiany dotykają również rekrutacji. Zaplanowane rozmowy rekrutacyjne zostały przeniesione do internetu, a HR-owcy muszą zacząć korzystać z innowacyjnych narzędzi. Jak każda zmiana, i ta wymaga elastyczności i umiejętności dopasowania się do nowych warunków.

Rekrutacja w sieci

Choć w Polsce przyzwyczailiśmy się do tych bardziej tradycyjnych procesów rekrutacji, to te z udziałem nowoczesnych technologii nie są już niczym nadzwyczajnym. Videorekrutacje i ATS (aplicant tracking systems) to narzędzia, które na dobre przyjęły się w środowisku Human Resources

Cyfrowe narzędzia rekrutacyjne potrafią wyszukać odpowiednich kandydatów w sieci, porównać CV wybranych osób oraz zweryfikować ich obecność w mediach społecznościowych. Mogą też przeprowadzić testy i oceny kompetencji oraz zarekomendować najlepszych kandydatów do pracy. Dzięki tym rozwiązaniom procesy rekrutacyjne przebiegają krócej i są bardziej efektywne.

Praca z Facebooka

"Nową twarz" od dawna ma już sam proces poszukiwania pracownika. Ogłoszenia o wakatach umieszczane są nie tylko na poświęconych temu stronach internetowych. Coraz częściej takie informacje znaleźć można na portalach społecznościowych.

Tym bardziej, że według firmy FYTE, specjalizującej się w cyfrowej rekrutacji, ogłoszenia wideo zamieszczane na takich portalach są ponad 230 proc. częściej otwierane w porównaniu do tradycyjnych form publikacji. 

- Poszukiwanie pracowników za pomocą mediów społecznościowych coraz częściej praktykowane jest przez firmy jako uzupełnienie tradycyjnych metod rekrutacji. Zdarza się jednak, że projekty rekrutacyjne prowadzone są także całkowicie za pośrednictwem serwisów społecznościowych, z uwagi na szybkość dotarcia do odpowiednich kandydatów i sprawną komunikację – mówi Anna Tomyślak, ekspert Hays Poland.

Zobacz: #Koronni łączą siły i walczą o zawodową przyszłość

Jak pokazuje badanie przeprowadzone przez Wearesocial.com i Hootsuite „Digital 2020” z mediów społecznościowych korzysta 19 mln Polaków. Średnio przeznaczamy na nie 2 godziny dziennie. 16 mln z nas korzysta z Facebooka, 1,25 mln z Twittera, a 3,7 mln z LinkedIn. Dlatego nic dziwnego, że social media zaczęły odgrywać coraz większą rolę w procesie rekrutacji. 

Do tej pory najczęściej wykorzystywanymi kanałami do pozyskania nowych pracowników były te media społecznościowe, które z założenia mają charakter bardziej zawodowy, czyli LinkedIn i GoldenLine. 

 - Za pośrednictwem takich kanałów rekruterzy mogą nawiązać kontakt z kandydatem spełniającym określone kryteria. Dodatkowo jest to kanał, za pośrednictwem którego firmy mogą dzielić się informacjami związanymi z działalnością swojej firmy oraz o trwającej rekrutacji na określone stanowiska. Dodatkowo coraz częściej rekruterzy w poszukiwaniu nowych kandydatów przeszukują Facebooka, Instagram i blogi branżowe – podkreśla Katarzyna Richter, międzynarodowy specjalista w zakresie HR i psychologii międzykulturowej.

Automatyzacja procesów rekrutacyjnych

Jak tłumaczą eksperci, programy wykorzystywane do wideorekrutacji jeszcze nigdy nie były tak potrzebne, jak dziś. Umożliwiają one nie tylko rozmowę z kandydatem przy użyciu kamery, ale również automatyzację procesu rekrutacji poprzez nagrywanie pytań rekrutera oraz zarejestrowanie odpowiedzi kandydatów w formie filmików.

Videorekrutacja pozwala zaoszczędzić czas przy rekrutacjach oraz sprawdza się doskonale jako narzędzie do analizowania kandydatów przy rekrutacjach wieloetapowych. Kandydatom również zaoszczędza czas, umożliwiając przejście całości lub części spotkań rekrutacyjnych w zaciszu swojego domu o najdogodniejszej porze.

- Oprócz pytań rekrutacyjnych coraz częściej wykorzystywane są również gry na urządzenia mobilne. Nowoczesne narzędzia poprawiają jakość oceny potencjalnego kandydata  i zapewniają równie cenne informacje z zakresu psychodiagnostyki, co metody klasyczne, poza tym umożliwiają dotarcie i zaangażowanie nawet 15 razy więcej kandydatów niż np. targi pracy. Dodatkową zaletą jest to, że wyniki rekrutacji uzyskujemy w ciągu kilku minut – wyjaśnia Katarzyna Richter.

Przeczytaj: Rekrutacyjne gry pozwolą złowić prawdziwe "perełki"

Trendem zyskującym na popularności są też rozmowy video bez udziału rekrutera, tzw. video interview. Przygotowany wcześniej zestaw pytań przez rekrutera, za pośrednictwem platformy, jak np. zapraszamnarozmowę.pl, zostaje przesłany do kandydata w formie linku. Kandydat odpowiada na kolejno pojawiające się pytania, po czym odpowiedzi zostają utrwalone w pliku video.

Na rekrutację online postawili już "wielcy gracze". W ostatnich tygodniach przejście do rekrutowania w świeci zadeklarowały Google, Amazon czy Facebook. Ten trend podchwycony przez innych pracodawców przekłada się na zainteresowanie rozwiązaniami umożliwiającymi wirtualne spotkania. Według danych przytaczanych przez Reuters od stycznia do początku marca 2020 roku globalna liczba pobrań aplikacji do telekonferencji biznesowych wzrosła aż pięciokrotnie. Niewątpliwie rozmowy wideo stały się obecnie jednym z najważniejszych narzędzi rekrutera, kluczowym dla zachowania płynności działań.



www.pulshr.pl | 10-07-2020 19:16:02