Przewoźnik zwolnił wszystkich pracowników


pt - 7 kwi 2020 21:45


ModlinBus poinformował, że musiał zwolnić wszystkich pracowników. Firma z dnia na dzień straciła wszystkie zlecenia. Jak mówi właściciel, pomoc w ramach tarczy byłaby niewystarczająca.
 


ModlinBus to przewoźnik, który oferował dojazd z centrum Warszawy do Modlina. Wraz ze wstrzymaniem ruchu lotniczego firma straciła wszystkie zlecenia. W związku z tym, że obostrzenia z tym związane potrwają co najmniej do końca kwietnia, właściciele zdecydowali o zwolnieniu wszystkich pracowników.

Czytaj: Przedsiębiorcy nie mają wątpliwości. Nowy pakiet nie uratuje tysięcy miejsc pracy

Bez pracy zostało 45 osób, głównie kierowcy, ale także dział obsługi klienta, pracownicy biurowi oraz działu IT.

- Dopłaty być może sprawdzą się w innych branżach. W naszej nie. Nasi pracownicy wykonywali obowiązki typowo usługowe. Jeśli nie pracują, nie zarabiają, firma nie zarabia, a dopłata nic tutaj nie zmieni. Zdecydowaliśmy się na zwolnienia, dzięki czemu mogą znaleźć zatrudnienie gdzie indziej, w czasie gdy my nie jesteśmy im w stanie płacić tzw. postojowego – powiedział współwłaściciel Marcin Sadowski w wywiadzie dla portalu Interia.pl.

Spytany jakich zmian by oczekiwał, powiedział, że zawieszenia split payment.

- Nasza firma ma zwroty VAT. Na koncie leżą pieniądze, które nam się należą i które moglibyśmy wykorzystać choćby na uruchomienie programów pomocowych, przeznaczając je na wynagrodzenia dla pracowników czy na spłatę zobowiązań leasingowych. Tymczasem teraz nie możemy z tymi pieniędzmi zrobić nic poza opłaceniem składek ZUS i podatków. Nie mamy szans wykorzystać ich na pilniejsze potrzeby - tłumaczył Interii właściciel firmy.

Kto może stracić pracę

Z badań Konfederacji Lewiatan wynika, że 69 proc. firm planuje redukcje zatrudnienia. Prawie połowa, jeżeli nie otrzyma wsparcia od państwa, będzie zmuszona zwalniać pracowników. 47 proc. Polaków uważa, że skutki pandemii spowodują utratę pracy przez nich samych lub kogoś z ich bliskich, 51 proc. Polaków uważa, że skutki pandemii znacząco wpłyną na spadek ich dochodów. 68 proc. Polaków ocenia działania rządu jako niewystarczające.

- Jeżeli ludzie przestaną wierzyć w jakąś realną perspektywę poprawy, zaczną drastycznie ograniczać wydatki, co odbije się na wielkości sprzedaży i pogrąży również te firmy, które na razie jeszcze sobie radzą. To może oznaczać kolejną falę zwolnień i przyspieszenie wzrostu bezrobocia - ocenia Grzegorz Baczewski, dyrektor generalny Konfederacji Lewiatan.



www.pulshr.pl | 02-07-2020 20:36:43