ZUS zyska pełną wiedzę o umowach o dzieło. Przedsiębiorcy protestują


PAP/PSZ - 26 mar 2020 7:14


W projekcie specustawy koronawirusowej znalazły się przepisy nakładające obowiązek informowania Zakładu Ubezpieczeń Społecznych o wszystkich umowach o dzieło.

"W ZUS można usłyszeć, że przekazywana przez płatników informacja o zawartych umowach o dzieło przyspieszy wypłatę postojowego - kryzysowego zasiłku 2080 zł dla samozatrudnionych i zarabiających na śmieciówkach. 'Jak mielibyśmy przekazać pieniądze, gdybyśmy nie wiedzieli dokładnie, kto miał taką umowę?' - przekonuje nasz rozmówca z rządu" - napisał czwartkowy "Dziennik Gazeta Prawna".

Według DGP rząd Morawieckiego liczy w tej sprawie na wsparcie związkowców: "Solidarność zwracała uwagę, że takie umowy nie są nigdzie rejestrowane i przy wypłacie postojowego mogą się pojawić nadużycia. Krytyczny jest natomiast Związek Przedsiębiorców i Pracodawców" - wylicza gazeta. "Wydaje się, że jest to całkowicie niezwiązane z podstawowym celem pakietu" - cytuje oświadczenie ZPiP.

Dziennik przypomina, że "długofalowo taki rejestr umów o dzieło mógłby ułatwić ZUS kontrolowanie np., czy płatnik nie ucieka od płacenia składek, zawierając takie umowy". "Podobne rozwiązanie było już szykowane, gdy rząd myślał o jeszcze dalej idącym kroku - oskładkowaniu umów o dzieło" - zaznacza gazeta.

"Podczas prac nad spec ustawą - jak wynika z informacji DGP - w kręgach Zjednoczonej Prawicy pojawił się jeszcze inny pomysł na wsparcie małych przedsiębiorców. Inicjatywa nie ma jeszcze politycznej zgody, może na samym finiszu zostać zgłoszona jako poprawki poselskie" - podał w czwartkowym wydaniu "Dziennik Gazeta Prawna".

"Chodzi o stworzenie w BGK specjalnego funduszu, który przejściowo finansowałby małym firmom koszty stałe: podatki, składki, a nawet wynagrodzenia pracowników czy raty kredytów. Z takiego zastrzyku skorzystałby biznes, którego obroty w 2019 r. nie były większe niż 2 mln euro. Pomoc byłaby zwrotna, ale rozłożona aż na siedem lat. Spłatę przedsiębiorcy musieliby rozpocząć miesiąc po odwołaniu przez rząd stanu epidemii lub zagrożenia epidemicznego" - zdradza DGP.



www.pulshr.pl | 30-03-2020 02:11:06