Straż miejska otrzymuje mniej zgłoszeń o łamaniu zakazów


PAP/RAF - 25 mar 2020 20:36


Apele o pozostanie w domach trafiają do ludzi. Z każdym dniem otrzymujemy mniej zgłoszeń o gromadzeniu się osób w miejscach publicznych – przekazał w środę (25 marca) rzecznik prasowy straży miejskiej w Krakowie Marek Anioł.

Strażnicy głównie pouczają osoby spotykające się w większych grupach i w miejscach zakazanych.

W Krakowie w poniedziałek (23 marca) zamknięte zostały m.in. place zabaw. Straż miejska skontrolowała ok. 70 takich placów, na terenie czterech z nich przebywały rodziny z dziećmi. - Poinformowane o zakazach, opuściły place - powiedział rzecznik.

O stosowanie się do zasad o ograniczenie aktywności apelują różne środowiska, a także prezydent RP Andrzej Duda. Z apelami do krakowian zwracał się m.in. prezydent miasta Jacek Majchrowski, który w środę również ocenił, że "puste ulice stanowią dowód, że poważnie podchodzimy do zaleceń".

Czytaj też: Tarcza antykryzysowa ma obowiązywać od 1 kwietnia

Nowe decyzje rządu przewidują m.in. ograniczenie do 11 kwietnia swobody przemieszczania się, z wyjątkiem dojazdu do pracy, załatwiania niezbędnych życiowych spraw, wolontariatu oraz całkowity zakaz zgromadzeń, imprez, spotkań - chyba, że z najbliższymi.

Na stronie internetowej rządu podkreślono również, że możliwe są spacery czy wyjścia do lasu z zachowaniem środków bezpieczeństwa. "Przepisy odnoszą się do niezbędnych codziennych potrzeb. Do takiej kategorii można zaliczyć spacer czy wyjście do lasu, ale z zachowaniem ograniczeń odległości oraz limitu przemieszczających się osób (maksymalnie dwie osoby, z wyłączeniem rodzin). Zalecamy, aby ograniczać tego typu wyjścia do niezbędnego minimum" - czytamy na stronie internetowej w odpowiedzi na przykładowe pytanie o możliwość wyjścia z dziećmi na spacer.

W województwie małopolskim koronawirusa potwierdzono u 51 osób, w tym u 19 pochodzących z Krakowa.

 



www.pulshr.pl | 01-06-2020 21:45:37