RPO interweniuje ws. położnej zwolnionej za krytykę warunków w szpitalu


PAP/RAF - 25 mar 2020 20:18


Rzecznik Praw Obywatelskich (RPO), Adam Bodnar interweniuje w sprawie położnej, która została dyscyplinarnie zwolniona za krytykę warunków pracy i przygotowania placówki na epidemię koronawirusa – wynika z informacji zamieszczonej w środę (25 marca) na stronie RPO.

- Media podały że z jednego ze szpitali w Małopolsce zwolniono położną z wieloletnim doświadczeniem, specjalistkę ds. neonatologii na oddziale noworodków i wcześniaków. Powodem był wpis na prywatnym profilu na portalu społecznościowym, dotyczący warunków pracy personelu medycznego i stanu przygotowania szpitala w warunkach epidemii wirusa SARS-CoV-2 - napisano w tekście Interwencji.

- Jako osoba sygnalizująca możliwe nieprawidłowości, pani Renata zasługuje na szczególną ochronę - dodano.

RPO zwrócił się do dyrektora szpitala o stanowisko w sprawie i poinformowanie o przyczynach zwolnienia dyscyplinarnego pani Renaty. Wystąpił też do Okręgowej Inspekcji Pracy w Krakowie o przeprowadzenie kontroli w szpitalu w związku ze zwolnieniem pielęgniarki z pracy bez wypowiedzenia.

Rzecznik wyjaśnił, że Pani Renata korzystała z zagwarantowanej konstytucyjnie wolności słowa (art. 54 Konstytucji). - Ewentualne ograniczenia tej wolności muszą spełniać warunki określone w art. 31 ust. 3 Konstytucji - muszą być proporcjonalne, określone ustawą, niezbędne w demokratycznym państwie dla jego bezpieczeństwa lub porządku publicznego, bądź dla ochrony środowiska, zdrowia i moralności publicznej, albo wolności i praw innych osób - napisał.

Czytaj też: Przykład idzie z góry. Duży biznes w walce z koronawirusem

W ocenie RPO zwolnienie dyscyplinarne za wypowiedź w interesie publicznym nie wypełnia tego konstytucyjnego testu proporcjonalności. Może zatem - jego zdaniem - prowadzić do naruszenia wolności wypowiedzi pani Renaty. Zdaniem RPO może to też wywołać wśród pozostałych pracowników szpitala tzw. "efekt mrożący", który spowoduje, że z obawy o sankcje dyscyplinarne nie będą oni korzystać z przysługującego im prawa do wolności wypowiedzi.

Jak zaznaczył rzecznik pani Renata działała jako tzw. sygnalistka, czyli osoba sygnalizująca nieprawidłowości w interesie publicznym. Dlatego jej wypowiedź powinna zostać objęta szerszą ochroną.

Przypomniał też, że zalecenia Komitetu Ministrów Rady Europy z 30 kwietnia 2014 r. w sprawie ochrony sygnalistów podkreślają, że ich działalność może stanowić tzw. "wczesne ostrzeżenie" i pomóc w ujawnianiu nieprawidłowości, które w przeciwnym razie mogłyby pozostać ukryte oraz w identyfikacji osób odpowiedzialnych za naruszenia.

- Ma to szczególne znaczenie w przypadku medycznych służb państwowych, albowiem naruszenia prawa i potencjalne sytuacje niebezpieczne w instytucji publicznej mogą rzutować na wizerunek całej służby zdrowia - podkreślił Bodnar. Dodał też, że ograniczanie wypowiedzi pracownikom-sygnalistom poprzez stosowanie wobec nich sankcji w postaci zwolnienia dyscyplinarnego może naruszać standardy.

- Zagwarantowanie realizacji wolności wypowiedzi pani Renaty jest istotne z uwagi na ważny interes publiczny i konstytucyjne prawa obywateli, w tym m.in. zasadę jawności działania organów państwowych wynikającą z zasady demokratycznego państwa prawa (art. 2 Konstytucji RP), wolność słowa oraz prawo do pozyskiwania i rozpowszechniania informacji (art. 54 Konstytucji) oraz prawo obywateli do informacji (art. 61 Konstytucji) - podkreślił RPO. 



www.pulshr.pl | 30-03-2020 02:38:33