Związek Przedsiębiorców i Pracodawców o tarczy antykryzysowej


Michał Wroński - 23 mar 2020 19:34


Związek Przedsiębiorców i Pracodawców uważa, że główne kierunki wsparcia zaproponowanego przez rząd w ramach „tarczy antykryzysowej” są słuszne, ale szczegóły poszczególnych propozycji sprawiają, że przewidziana pomoc dla firm może być znacznie mniej efektywna niż jest to potrzebne. Dlatego w odniesieniu do znacznej części przedstawionych rozwiązań ZPP dostrzega pole do korekty. Ostrzega ponadto, że w toku prac nad „tarczą” pojawiają się propozycje „absolutnie kuriozalne i szkodliwe”.

Związek Przedsiębiorców i Pracodawców ma nadzieję, że „tarczę” uda się możliwie szybko uchwalić, gdyż – jak ostrzega - już teraz rzesze przedsiębiorców, szczególnie mikro- i małych, walczą o przetrwanie. Część z nich nie może prowadzić działalności z uwagi na szczególne rozwiązania wprowadzone w związku z pandemią, inni mierzą się z drastycznie obniżonym popytem.

- Wobec tego chcielibyśmy tym silniej zaapelować o wyjątkowo intensywną pracę i dialog z partnerami społecznymi, tak by w ciągu najbliższych dni udało się wspólnie wypracować projekt skutecznie łagodzący negatywny wpływ pandemii koronawirusa na polską gospodarkę – apeluje ZPP.

Jak podkreśla Związek, absolutnie kluczową sprawą powinno być zapobieżenie masowym upadłościom mikro- i małych firm, dla których zaburzenia płynności finansowej spowodowane malejącymi przychodami są szczególnie niebezpieczne. W tym celu – jak argumentuje - należy umożliwić mniejszym podmiotom jak najszybszy i najłatwiejszy dostęp do kapitału obrotowego. ZPP postuluje ponadto, by projektowane zmiany prawne skupione były w dużej mierze na deregulacji i ograniczeniu liczby oraz uciążliwości obowiązków administracyjnych i sprawozdawczych.

- Takie podejście przyniosłoby dwa pozytywne rezultaty. Umożliwiłoby bowiem przedsiębiorcom skupienie się – w tym trudnym czasie – na faktycznym prowadzeniu biznesu, co jest szczególnie istotne w obliczu niesprzyjających okoliczności wywołujących znacznie obniżony popyt. Ponadto, pozwoliłoby na szybsze i skuteczniejsze „odbicie” polskiej gospodarki w momencie, w którym problem pandemii przestanie mieć tak niebezpieczną skalę – stwierdza ZPP.

Organizacja apeluje też, by przy projektowaniu rozwiązań ukierunkowanych na ulżenie przedsiębiorcom w kontekście zobowiązań publicznoprawnych, unikać wszelkiego rodzaju „odroczeń”.

- O ile mogą one nieco poprawić sytuację w tej konkretnej chwili, o tyle znacznie silniej odczuwalny będzie ich negatywny wpływ na firmy w momencie, w którym staną one przed koniecznością uiszczania np. zwielokrotnionych składek na ubezpieczenia społeczne. Nawet jeśli przewidziany byłby preferencyjny mechanizm rozłożenia ich na raty, wzrost obciążeń wciąż należałoby uznać za niewskazany w sytuacji, w której firmy będą odbudowywały skalę działalności – ostrzega ZPP.

Odnosząc się do możliwości zwolnienia ze składek ZUS Związek stwierdza, że najbardziej optymalnym rozwiązaniem byłoby zwolnienie samozatrudnionych, których przychody spadły i wszystkich mikroprzedsiębiorców zatrudniających przynajmniej jednego pracownika, niezależnie od tego, czy pandemia jakkolwiek wpłynęła na generowane przychody. Taka formuła pozwoliłaby bowiem na szybkie uruchomienie pomocy bez konieczności weryfikacji dodatkowych kryteriów.

ZPP na plus ocenia propozycje ograniczenia bądź przesunięcia terminów spełniania określonych obowiązków administracyjnych czy sprawozdawczych - m.in. umożliwienie unieszkodliwiania odpadów medycznych o właściwościach zakaźnych, powstających w związku z zagrożeniem epidemicznym, w instalacjach nieposiadających stosownych decyzji administracyjnych, jeśli nie byłoby możliwości ich przetworzenia w uprawnionych spalarniach.

- Ta rozsądna propozycja zasługiwałaby na kontynuację w ramach „regularnego”, a nie kryzysowego reżimu prawnego. W nadchodzących tygodniach można się naturalnie spodziewać szczególnego wzrostu wolumenu niebezpiecznych odpadów medycznych, jednak jeszcze przed rozwojem epidemii w Polsce, w zakresie unieszkodliwiania tego rodzaju odpadów popyt wielokrotnie przewyższał podaż, co powodowało gwałtowny wzrost cen utylizacji. Koszt ten ponoszą oczywiście szpitale, zaś niewystarczająca liczba instalacji spowodowana jest – poza trudnościami związanymi z koniecznością uzyskania decyzji środowiskowych – radykalnym ograniczeniem katalogu możliwych do wykorzystania metod utylizacji niebezpiecznych odpadów medycznych – argumentuje ZPP.

Propozycję tą ZPP określa mianem deregulacyjnej, podobnie jak zawieszenie obowiązku wykonywania okresowych badań lekarskich pracowników, przesunięcie obowiązku składania nowego pliku JPK_VAT, czy też przesunięcie obowiązku utworzenia PPK w średnich przedsiębiorstwach. Związek zwraca też uwagę na propozycję wydłużenia okresu, w którym możliwe jest sporządzanie dokumentów ewidencji odpadów w formie papierowej, do końca 2020 roku.

- Zadowolenie musi budzić ponadto fakt, że projektodawca uwzględnił pojawiające się z wielu stron rekomendacje przesunięcia terminu składania obowiązkowych sprawozdań, jednak pewne wątpliwości budzi tryb w którym takie przesunięcie może się odbyć – stwierdza ZPP i wskazuje, że wprowadzany do uchwalonej na początku marca specustawy „koronawirusowej” przepis art. 15zze deleguje na ministra finansów kompetencję do wydania rozporządzenia, w którym określiłby inne terminy wypełniania obowiązków w zakresie ewidencji oraz sporządzania, zatwierdzenia, udostępnienia i przekazania do właściwego rejestru, jednostki lub organu sprawozdań lub informacji, o których mowa w ustawie o rachunkowości.

- Konstrukcja ustawowa generuje wobec tego konieczność wydania nowych aktów prawnych, co może powodować pewne zamieszanie. Rekomendowanym podejściem byłoby jednak odraczanie i zawieszanie terminów mocą ustawy, tak by uniknąć chaosu powodowanego koniecznością bieżącego śledzenia przez uczestników życia gospodarczego dzienników ustaw w celu uzyskania informacji, czy zostało wydane odpowiednie rozporządzenie – ocenia ZPP.

ZPP chwali propozycje przepisów wydłużających termin składania wniosków o udzielenie prawa pobytu, a także przedłużające już wydane karty pobytu. Zarazem wskazuje możliwość jeszcze dalej idących zmian, tj. wydłużenia czasu obowiązywania zarejestrowanych oświadczeń o powierzeniu pracy cudzoziemcowi, upłynnienia procedur w sytuacji, w której podstawą legalizacji pobytu cudzoziemca w Polsce są okoliczności inne niż praca (np. nauka), czy też elektronizacji pewnych elementów procedur (np. w formie umożliwienia odbierania zarejestrowanych oświadczeń o powierzeniu pracy cudzoziemcom, drogą elektroniczną).

Równocześnie Związek krytykuje propozycję przedłużenia aż o trzy miesiące terminu wydania interpretacji indywidualnej w odniesieniu do wniosków złożonych i nierozpatrzonych przed wejściem w życie ustawy.

- Uważamy, że biznes potrzebuje – szczególnie w tej chaotycznej sytuacji – minimum stabilizacji umożliwiającej uregulowanie swoich stosunków prawnych. Nie ma zatem żadnego uzasadnienia dla tego, by wydłużony został termin wydawania interpretacji, zwłaszcza że aktywność organów podatkowych w trakcie stanu epidemii będzie z naturalnych przyczyn ograniczona. Apelujemy o wycofanie się z tej regulacji – argumentuje ZPP.

Zdaniem Związku na aprobatę zasługują również niektóre z zaproponowanych przepisów podatkowych, m.in. umożliwienie odliczenia straty poniesionej w 2020 roku od dochodu z 2019 roku (do kwoty 5 mln zł), o ile przychody uzyskane w 2020 roku byłyby co najmniej o 50 proc. niższe niż w 2019 roku.

- Jest to rozwiązanie ukierunkowane oczywiście na przyszłość, nie natychmiastową pomoc, jednak może stanowić dla wielu firm cenny impuls w procesie odbudowy biznesu. Pozytywnie należy również ocenić odroczenie podatku od sprzedaży detalicznej do 1 stycznia 2021 roku. Wejście w życie jakichkolwiek nowych obciążeń fiskalnych w trakcie roku, w którym mamy do czynienia z tak głębokim problemem gospodarczym wywołanym pandemią, byłoby całkowicie nieakceptowalne – ocenia ZPP. Chwali także umożliwienie samorządom wprowadzenia za część 2020 roku zwolnienia z podatku od nieruchomości o charakterze podmiotowym, mianowicie obejmującym przedsiębiorców których płynność finansowa uległa pogorszeniu w związku z ponoszeniem negatywnych skutków epidemii.

- W ramach obowiązującego reżimu prawnego, zwolnienia od podatku od nieruchomości ustanawiane przez gminę, mogą mieć charakter wyłącznie przedmiotowy – wprowadzenie takiej możliwości należy zatem uznać za jak najbardziej potrzebne posunięcie – ocenia ZPP.

W opinii ZPP wątpliwości dotyczyć mogą skali przedstawionych działań. Organizacja wskazuje, że są państwa, które w zakresie rozwiązań podatkowych idą nieco dalej. W tym kontekście wymienia chociażby Danię, Wielką Brytanię, czy Norwegię.

- Rozwiązania podatkowe są na pewno godnym aprobaty elementem tarczy, jednak poddajemy pod rozwagę możliwość ich rozszerzenia. Za przykładową propozycję dodatkowej regulacji należałoby rozszerzyć możliwość kasowego rozliczania podatków dochodowych i podatku VAT na wszystkich podatników. Kryzysowa sytuacja już w tej chwili powoduje narastanie zatorów płatniczych, które w kombinacji z koniecznością uiszczenia danin publicznoprawnych mogą wiązać się z zachwianiem płynności nawet relatywnie sporych podmiotów. Dlatego też wprowadzenie na czas epidemii możliwości kasowego rozliczenia dla wszystkich powinno stanowić pozytywny impuls dla gospodarki – wskazuje ZPP.

Zdaniem Związku „rozluźnienie” zakazu handlu w niedzielę poprzez czasowe umożliwienie rozładowywania, przyjmowania i ekspozycji towaru pierwszej potrzeby w tym dniu jest krokiem w dobrym kierunku, przy czym według Związku ostatecznie przyjęte rozwiązanie powinno iść znacznie dalej i zakładać czasową rezygnację z zakazu handlu w ogóle. ZPP przypomina też swój wcześniejszy postulat dotyczący umożliwienia sprzedaży na odległość szerszego katalogu produktów, w tym m.in. leków na receptę czy alkoholu.

- Uważamy, że szczególnie w sytuacjach takich jak pandemia wyjątkowo zaraźliwego wirusa potencjał handlu online powinien być wykorzystywany – argumentuje.

ZPP zwraca też uwagę na część propozycji, które określa mianem „co najmniej zaskakujących”. Do tego grona zalicza propozycje zakładające bardzo głęboką ingerencję w stosunki wynikające z umów najmu lokali, zarówno mieszkalnych jak i o innym przeznaczeniu. Związek wskazuje, że zgodnie z przedstawionymi regulacjami obowiązujące umowy najmu miałyby być automatycznie wydłużane do dnia 30 czerwca 2020 roku na dotychczasowych warunkach na podstawie oświadczenia woli najemcy, zaś obowiązujące umowy najmu nie będą mogły być wypowiedziane przez najemcę w okresie do 30 czerwca 2020 roku. Za inny przykład propozycji ukierunkowanej na ustawowe uregulowanie stosunków najmu jest propozycja obniżenia o 90 proc. czynszu najemców lokali w galeriach handlowych, którzy zostali objęci faktycznym czasowym zakazem prowadzenia działalności z uwagi na specjalne środki bezpieczeństwa wprowadzone w związku z przeciwdziałaniem epidemii.

- Zwracamy uwagę na fakt, że jest to – analogicznie – bardzo głęboka ingerencja w stosunki umowne, wiążąca się z poważnymi konsekwencjami po stronie wynajmujących. Jednocześnie, aby regulacja miała charakter kompleksowy, należałoby uwzględnić w niej również sytuację przedsiębiorców, którzy dalej prowadzą działalność gospodarczą, jednak w znacznie ograniczonym stopniu. Adekwatnym rozwiązaniem mogłoby być w ich przypadku automatyczne przejście na czynsz uzależniony od wysokości obrotu (jeżeli umowa taki przewiduje), bez czynszu minimalnego. Dodatkowo najemcy zwracają uwagę również na potrzebę obniżenia opłat za inne należności wynikające z umowy najmu przestrzeni handlowej, np. za korzystanie z lobby – czytamy w stanowisku ZPP.

Związek podnosi zarazem w projekcie nie przewidziano ustawowej redukcji czynszów za najem nieruchomości od spółek skarbu państwa czy innych podmiotów publicznych.

– Wydaje się, że skoro celem projektodawcy jest stosunkowo szeroko pojęta ochrona najemców, również ten obszar powinien być przez niego zaadresowany – ocenia ZPP.

Jeśli chodzi o planowane uruchomienie pożyczek, które miałyby być udzielane mikroprzedsiębiorcom przez starostów ze środków Funduszu Pracy, to według ZPP podstawowym problemem tego instrumentu jest bardzo mała kwota maksymalna pożyczki, ustanowiona na poziomie 5 tysięcy złotych.

- Są to środki całkowicie nieprzystające do celu pożyczki, jakim ma być – zgodnie z przepisami – „pokrycie bieżących kosztów prowadzenia działalności gospodarczej”. Dysproporcja ta widoczna jest jeszcze mocniej, jeśli uwzględni się fakt, że pożyczka ulega umorzeniu (wraz z odsetkami), jeśli mikroprzedsiębiorca przez pół roku od jej udzielenia nie zmniejszy stanu zatrudnienia w stosunku do końca lutego 2020 roku. Taka konstrukcja wskazuje, że projektodawca chce premiować mikroprzedsiębiorców utrzymujących zatrudnienie mimo trudniejszego gospodarczo czasu. Niestety kwota 5 tysięcy złotych nie skłoni żadnego przedsiębiorcy zatrudniającego pracowników do utrzymania stanu zatrudnienia w warunkach gwałtownie malejących przychodów – ocenia ZPP. Zdaniem Związku tego rodzaju pożyczki powinny być dostępne w kwocie do 15 proc. przychodów za rok poprzedni, lecz nie więcej niż 300 tys. zł.

Odnosząc się do pozostałych instrumentów pożyczkowych ZPP ocenia, że ich podstawową słabością jest zbyt wysoki poziom sformalizowania oraz zbyt długi czas na wydanie decyzji w kwestii udzielenia wsparcia. Według Związku część firm może nie przetrwać tego etapu. Organizacja wskazuje ponadto na uwagę na wysoki poziom rozdrobnienia przewidywanych instrumentów pomocowych, co nie wpływa na przejrzystość systemu wsparcia. Wytyka, że poszczególne instrumenty przypisane są do różnych instytucji, obowiązują w ich przypadku odmienne procedury i formularze.

- Wydaje się, że w celu uproszczenia systemu zasadne byłoby jego skoncentrowanie i przyznanie jasnej kompetencji do dystrybuowania pomocy jednej-dwóm instytucjom, z innymi odgrywającymi co najwyżej rolę pomocniczą – stwierdza.

Analogiczne zastrzeżenie ZPP formułuje do konstrukcji wypłaty świadczeń „postojowych” dla samozatrudnionych i osób zatrudnionych na podstawie umów cywilnoprawnych. Jak wylicza, analizując zapisane w propozycjach terminy, nie można wykluczyć, że pierwsze świadczenia wypłacone byłyby w czerwcu lub lipcu, co „całkowicie podważa sens udzielania tego rodzaju wsparcia”.

Według ZPP zarzut zbytniego skomplikowania należy postawić też systemowi wsparcia zatrudnienia. Wytyka, że nie zdecydowano się na wykorzystanie modelu sprawdzonego przy okazji realizacji programu 500+ tj. automatycznych wypłat dla podmiotów objętych programem, a postawiono na procedurę wnioskową, w ramach której uzyskanie dofinansowania jest uzależnione od wykazania utraty przychodów, a w niektórych przypadkach wiąże się również z podejmowaniem osobnych ustaleń z organizacjami związkowymi.

- Wszystko to powoduje, że od systemu wsparcia automatycznie odcięte mogą być podmioty najsłabsze, niedysponujące zasobami do analizowania i realizacji tych zadań biurokratycznych, zaś do reszty pomoc może trafić z istotnym opóźnieniem, co naraża polską gospodarkę na redukcję miejsc pracy liczoną w setkach tysięcy etatów. Dodatkowo rozważyć należałoby zniesienie limitu ograniczenia wymiaru czasy pracownika do połowy etatu i wprowadzenie możliwości ograniczenia wymiaru czasu pracy o połowę aktualnego wymiaru zatrudnienia – ocenia ZPP.

Propozycje zgłoszone przez ZUS i UOKiK Związek uznaje za „interesujące”. Z zadowoleniem ZPP odnotowuje deklaracje prezesa UOKiK o wycofaniu się z propozycji regulacji rynku kredytu konsumenckiego (ZPP uznał ją za szkodliwą) i wyraża nadzieję, że podobny los spotka postulat zakładający wprowadzenie możliwości ustanawiania cen maksymalnych określonych produktów.

- Reasumując, istotną część rozwiązań zawartych w projekcie „tarczy” możemy ocenić pozytywnie. Jednocześnie, rozbudowana warstwa administracyjno-biurokratyczna zaproponowana przez projektodawcę, jak i rozdrobnienie poszczególnych strumieni wsparcia, może znacznie zmniejszyć efektywność udzielanej pomocy. Wydaje się ponadto, że z uwagi na szczególny charakter wyzwania, z którym przychodzi się mierzyć polskiej gospodarce, zasadne byłoby uruchomienie szczególnych, tj. niekonwencjonalnych środków, i podjęcie odważnego wysiłku deregulacyjnego – podsumowuje ZPP.



www.pulshr.pl | 26-05-2020 21:39:22