Koronawirus powodem niewypłacalności firm. Jest sposób, żeby uniknąć upadłości


AW - 16 mar 2020 17:30


Przed wieloma firmami stanęło widmo upadłości.  Zgodnie z prawem wniosek należy złożyć w ciągu 30 dni od utraty wypłacalności - a niezłożenie go w terminie naraża kadrę zarządzającą na odpowiedzialność, w tym karną. Chyba że wcześniej złożony zostanie wniosek o rozpoczęcie restrukturyzacji.

W ramach postępowań restrukturyzacyjnych dochodzi między dłużnikiem a jego wierzycielami do zawarcia układu, który pozwala na zaspokojenie wierzytelności powstałych przed dniem otwarcia postępowania restrukturyzacyjnego - włącznie z odsetkami powstałymi przed dniem otwarcia tego postępowania, jak i w jego trakcie.

- Co istotne, ze ścieżki restrukturyzacji może skorzystać przedsiębiorca, który jeszcze nie stał się niewypłacalny - a jedynie jest zagrożony niewypłacalnością. Oznacza to, że nawet jeśli nie zaistniały jeszcze przesłanki do złożenia wniosku o ogłoszenie upadłości - a przedsiębiorca przewiduje, iż spowolnienie gospodarcze wywołane przez COVID-19 może negatywnie odbić się na jego płynności w niedalekim czasie - to już wtedy można z odpowiednim wyprzedzeniem zareagować na pojawiające się problemy - komentuje dr Patryk Filipiak, wspólnik w kancelarii Filipiak Babicz.

Czytaj też: Restrukturyzacja firmy - proces okupiony krwią, ale często jedyne wyjście z kryzysu

O ile w przypadku restrukturyzacji nie ma mowy o konkretnym terminie na złożenie wniosku o wszczęcie postępowanie, o tyle w przypadku upadłości przedsiębiorca ma 30 dni na złożenie wniosku od dnia zaistnienia stanu niewypłacalności. Zgodnie z przepisami jednak, jako, że restrukturyzacja ma chronić dłużnika przed ogłoszeniem upadłości, pierwszeństwo rozpoznania przysługuje sprawie o wszczęcie postępowania restrukturyzacyjnego. 

Jeżeli została już ogłoszona upadłość firmy, to sąd restrukturyzacyjny wstrzymuje rozpoznanie wniosku restrukturyzacyjnego do czasu uprawomocnienia się postanowienia o ogłoszeniu upadłości.

Obowiązek złożenia wniosku o ogłoszenie upadłości

Jak przypomina dr Patryk Filipiak, przedsiębiorcy muszą pamiętać, iż niezależnie od skutków epidemii, w przypadku utraty zdolności do wykonywania swoich wymagalnych zobowiązań pieniężnych są zobowiązani do złożenia wniosku o ogłoszenie upadłości.

Prawo upadłościowe stwarza domniemania, które przy badaniu płynności przedsiębiorstwa pozwalają na określenie momentu powstania stanu niewypłacalności. Zgodnie z art. 11 ust. 1a Prawa upadłościowego (dalej jako: „p.u.”) domniemywa się, że dłużnik utracił zdolność do wykonywania swoich wymagalnych zobowiązań pieniężnych, jeżeli opóźnienie w wykonaniu zobowiązań pieniężnych przekracza trzy miesiące.

- Generalnie można zatem powiedzieć, iż po upływie trzech miesięcy od nieuregulowania drugiego z kolei zobowiązania pieniężnego, przedsiębiorca znajduje się już w stanie niewypłacalności - tłumaczy dr Patryk Filipiak.

Art. 11 ust. 1 p.u. wskazuje, iż dłużnik staje się niewypłacalny, jeżeli utracił zdolność do wykonywania swoich wymagalnych zobowiązań pieniężnych.  - Jeśli zatem przedsiębiorca już w tym momencie wie, że negatywne skutki epidemii powodują, iż nie będzie w stanie regulować swoich zobowiązań - to oznacza, że stan niewypłacalności już wystąpił. W tym przypadku nie znajdzie uzasadnienia wykazywanie, że niewypłacalność będzie miała miejsce dopiero wtedy, kiedy najstarsze zobowiązania przeterminują się o ponad 3 miesiące - dodaje ekspert.

Termin na złożenie wniosku o ogłoszenie upadłości

Ustalenie momentu powstania stanu niewypłacalności ma zasadnicze znaczenie dla terminowego złożenia wniosku o ogłoszenie upadłości. Zgodnie z art. 21 ust. 1 p.u. wniosek taki powinien zostać zgłoszony w sądzie w ciągu 30 dni od dnia, w którym wystąpiła podstawa do ogłoszenia upadłości.

W przypadku przedsiębiorców będących osobami prawnymi albo innymi jednostkami organizacyjnymi nieposiadającymi osobowości prawnej, którym odrębna ustawa przyznaje zdolność prawną - obowiązek ten spoczywa na każdym, kto na podstawie ustawy, umowy spółki lub statutu ma prawo do prowadzenia spraw dłużnika i do jego reprezentowania, samodzielnie lub łącznie z innymi osobami.

Konsekwencje niezłożenia wniosku o ogłoszenie upadłości w terminie

- Zaniechanie obowiązku terminowego zgłoszenia wniosku o ogłoszenie upadłości może być dla przedsiębiorcy bardzo dotkliwe. Na odpowiedzialność odszkodowawczą wobec wierzycieli narażają się w szczególności członkowie kadry zarządzającej - podkreśla wspólnik w kancelarii Filipiak Babicz.

Odpowiedzialność tę statuuje art. 21 ust. 3 p.u., art. 299 kodeksu spółek handlowych oraz art. 116 Ordynacji podatkowej.

- W tle pojawia się również widmo odpowiedzialności karnej, o której mów art. 586 kodeksu spółek handlowych. Możliwe jest także orzeczenie na podstawie art. 373 p.u. zakazu prowadzenia działalności gospodarczej na własny rachunek lub w ramach spółki cywilnej, pełnienia funkcji w organach spółek, a także reprezentanta lub pełnomocnika osoby fizycznej prowadzącej działalność gospodarczą w zakresie tej działalności, spółki handlowej, przedsiębiorstwa państwowego, spółdzielni, fundacji lub stowarzyszenia - wymienia ekspert.



www.pulshr.pl | 01-06-2020 20:41:51