Branża gastronomiczna ofiarą koronawirusa. Ale jest i wsparcie


aw - 16 mar 2020 11:57


Z powodu koronawirusa w Polsce rząd wprowadził stan zagrożenia epidemicznego. W tym czasie restauracje, bary, pizzerie czy inne jadłodajnie nie mogą przyjmować gości w lokalach. Lokalni samorządowcy, blogerzy, ale i sama branża zachęca do kupowania jedzenia on-line, by wesprzeć lokale, które swój biznes i pracę opierają na przygotowywaniu i serwowaniu posiłków.

- Wprowadzony dla naszego wspólnego bezpieczeństwa stan zagrożenia epidemicznego niesie ze sobą szereg konsekwencji. Ograniczeniom podlega m.in. branża gastronomiczna, dla której niesie to duże ryzyko biznesowe. Dlatego zachęcam do wsparcia naszych lokalnych lokali gastronomicznych, które w obecnej sytuacji oferują posiłki w dowozie albo poprzez odbiór osobisty w lokalu – pisze przewodniczący Rady Miejskiej w Dębica Mateusz Cebula na swoim profilu w mediach społecznościowych.

fot.facebook.com/mateuszcebula fot.facebook.com/mateuszcebula


Samorządowiec na tym nie poprzestaje. Przejrzał dostępne strony www i FB dębickich lokali gastronomicznych i opublikował listę tych, które oferują dowóz lub osobisty odbiór posiłków.

- Wiem, że kolejne się do tego przygotowują. Zachęcam do przekazywania mi informacji o kolejnych lokalach, które będą oferować takie możliwości swoim klientom - dopiszę na bieżąco – pisze radny. - Zachęcam również Urząd Miejski w Dębicy do publikacji i aktualizacji takiej listy lokali, jak również nasze media do promowania takiej akcji – dodaje.

Z podobną inicjatywą wyszło starostwo powiatowe w Wołominie.

- Mając na uwadze wprowadzone ograniczenia od dnia 14 marca w funkcjonowaniu lokali usługowych (m.in. restauracji, barów), chcielibyśmy pomóc przedsiębiorcom i mieszkańcom naszego powiatu. Dlatego uruchamiamy bazę lokali gastronomicznych, sklepów spożywczych, które działają i można zamówić w nich jedzenie/produkty spożywcze na wynos lub z dowozem - informuje Karol Szyszko, rzecznik prasowy starostwa.

fot.mat.pras. fot.mat.pras.

O tym, jak duży wpływ ma bieżąca sytuacja na branżę gastronomiczną, świadczą komunikaty notowanych na giełdzie firm. MaxiPizza, zarządzająca siecią restauracji w całej Polsce, szacuje spadek przychodów wywołany ograniczeniami wynikającymi ze stanu zagrożenia epidemicznego, nawet na 50 proc.

- Oceniając stan na dzień 16 marca 2020 roku procentowy spadek przychodów jest różny w poszczególnych dniach oraz w oddzielnych lokalizacjach i mieści się w przedziale od 20 do 50 proc. Restauracje sieci (własne i franchyzowe) podjęły działania mające na celu ograniczenie bieżących kosztów działalności i dostosowanie się do zaistniałej sytuacji celem przetrwania okresu kryzysowego do czasu opanowania epidemii i zapewnienia ciągłości funkcjonowania spółki, restauracji własnych oraz prowadzonych na zasadzie franczyzy - podano w komunikacie spółki MaxiPizza.

Czytaj więcej: Koronawirus sparaliżował branżę restauracyjną. Firmy ograniczają koszty i liczą straty

W sobotę 14 marca rząd wprowadził Polsce stan zagrożenia epidemicznego. Jedną z konsekwencji są ograniczenia lokali gastronomicznych, klubów, pubów.

- Restauracje, kawiarnie czy bary nadal będą mogły sprzedawać jedzenie. Ograniczeniu podlega jedynie spożywanie posiłków na miejscu. Zamówienia będzie można brać na wynos lub też z dostawą do drzwi - czytamy na stronie gov.pl

Jak pisze portal horecatrends.pl, wielu restauratorów z dnia na dzień przestawiła się z działalności stacjonarnej na opcję dowozowa, jedyną dozwoloną w obecnej sytuacji. Robią to zarówno pojedyncze lokale slow food, jak i fast foodowi giganci.

Blogerzy kulinarni, tzw. Foodies, fani jedzenia, ale i przedstawiciele sektora gastro szybko zareagowali w sieci i ruszyli z mentalnym i #tagowym wsparciem dla przedstawicieli całej branży gastronomicznej.

- Dynamicznie zmieniająca się sytuacja nie tylko w kraju, ale na całym świecie zmusiła do zamknięcia wszystkich restauracji. W gastronomii pracuje około 1 miliona osób. Większość z nich aktualnie została bez jakiegokolwiek zatrudnienia – nie pozwólmy na to, bo wciąż możemy działać! - alarmuje Brand2eat.



www.pulshr.pl | 27-05-2020 12:23:00