We Francji „Żółte kamizelki” protestowały mimo zakazu zgromadzeń


PAP/RAF - 14 mar 2020 20:47


W sobotę (14 marca) w Paryżu pomimo epidemii koronawirusa i zakazu zgromadzeń powyżej 100 uczestników kilkuset członków ruchu „żółtych kamizelek” demonstrowało.  Według policji około 400 demonstrantów maszerowało w kierunku dzielnicy Bercy, gdzie znajduje się m.in. ministerstwo finansów.

- Musieliśmy przyjechać i zaprotestować, by pokazać Macronowi, że wciąż tu jesteśmy i nie akceptujemy jego reformy emerytalnej - powiedział telewizji BFM TV emeryt, będący uczestnikiem sobotniej demonstracji w Paryżu.

Demonstracja była zgłoszona władzom, a jej trasa ustalona wcześniej. Wielu uczestników miało zamaskowane twarze: część maseczkami medycznymi, inni kominiarkami. Pochód niósł transparent z napisem "Wszyscy gliniarze są draniami", a ludzie skandowali: "Wszyscy jesteśmy antyfaszystami".

Demonstranci kilkakrotnie starli się z policją. Gdy część demonstrantów próbowała opuścić ustaloną trasę demonstracji, zostali zablokowani przez szpaler funkcjonariuszy. Około godz. 17 policja użyła gazu łzawiącego.

Czytaj też: Emilewicz: na razie nie rozważaliśmy zasiłków dla osób, które są zatrudnione na umowę o dzieło

Policja informowała w ciągu dnia o dokonaniu ponad 1000 kontroli. Zatrzymano ponad 30 osób. Część interweniujących policjantów miała na sobie maseczki medyczne.

Rząd wprowadził zakaz zgromadzeń powyżej 100 osób w piątek (13 marca), nie zakazał jednak organizowania demonstracji. Organizatorzy dwóch innych zaplanowanych na sobotę marszów, protestu przeciwko przemocy policyjnej oraz w obronie klimatu, odwołali jednak swoje demonstracje. Minister spraw wewnętrznych Christophe Castaner zachęcał w piątek do "odkładania protestów" z uwagi na epidemię Covid-19.

Jak w każdy weekend prefektura policji wydała zarządzenie, zabraniające demonstrowania w pobliżu instytucji państwowych, na Polach Elizejskich, dworcu Saint-Lazare, i w okolicy stacji i domów towarowych Les Halles.

Zwolennik "żółtych kamizelek" zapowiedział, że nie zamierza rezygnować z uczestnictwa w demonstracjach w kolejne weekendy. Sobotnie demonstracje manifestanci określają jako 70. akt ruchu "żółtych kamizelek", który powstał w listopadzie 2018 roku w proteście przeciwko wprowadzeniu podatku paliwowego oraz ubożeniu społeczeństwa.

 



www.pulshr.pl | 26-05-2020 22:48:38