Koronawirus uderza w pracodawców. Czas działać, nim będzie za późno


KM - 9 mar 2020 20:00


Skutki koronawirusa odczuwają notowane na giełdach spółki, wiele firm szykuje się na możliwy kryzys gospodarczy. Zawirowania spowodowane rozwojem choroby w Europie odbić mogą się także na rynku pracy. Konfederacja Lewiatan postuluje pilne podjęcie działań, które uratują miejsca pracy przed skutkami koronawirusa.

Oszacowanie gospodarczych skutków epidemii nowego wirusa jest trudne ze względu na zmienność sytuacji. Nie można bowiem przewidzieć kilku niezwykle istotnych kwestii - czasu trwania epidemii, obszaru jaki obejmie i jak szybko się rozprzestrzeni.

- Wiele zależy, co będzie się z tą epidemią działo. W warunkach opanowania tej sytuacji szczególnie w Chinach, w momencie, kiedy rozprzestrzenianie się wirusa nie będzie narastać to ,skutki gospodarcze będą ograniczone. Przygotowaliśmy w Polskim Instytucie Ekonomicznym kilka tygodni temu diagnozę. Była ona przygotowana na scenariusz dość szybkiego opanowania koronawirusa. Wynika z niej, że wpływ koronawirusa na polską gospodarkę, biorąc pod uwagę czynniki eksportowe, importowe oraz zewnętrze stymulanty, może redukować wzrost PKB o 0,02 punktu procentowego. To nie powinno mieć wpływu na zatrudnienie czy koniunkturę na rynku pracy. Co więcej, są sygnały, że część firm szukając alternatyw dla chińskich dostawców czy wytwórców kieruje swoje oczy w stronę Polski. Co krótkoterminowo może stymulować wzrosty – tłumaczył w rozmowie z PulsHR Andrzej Kubisiak, zastępca dyrektora ds. badań i analiz Polskiego Instytutu Ekonomicznego.

Przeczytaj: Koronawirus w Polsce. Firmy reagują na zagrożenie epidemią

Sześć obszarów, na które już wpływa epidemia

Konfederacja Lewiatan zaznacza, że już dziś można określić sześć obszarów, na które wpływa sytuacja z rozwojem koronawirusa na świecie:

- ograniczenie połączeń transportowych (lotniczych, morskich czy drogowych) ze względu na zakłócenie łańcuchów dostaw oraz wprowadzane stopniowo ograniczenia  w przepływie osób (wyjazdy służbowe i prywatne);

-ograniczenie wyjazdów służbowych, wakacyjnych, rezygnacja z udziału w lub organizacji eventów (targów, konferencji itp.), anulowanie wyjazdów turystycznych;

- ograniczenie produkcji w związku z zakłóceniem łańcuchów dostaw; istnieje wyraźne prawdopodobieństwo, że niektórzy producenci, a w szczególności motoryzacja i tekstylia, zaczną odczuwać braki części, komponentów w ciągu 2–3 tygodni (czas dostarczenia z Chin to 6 tygodni, więc większość łańcuchów dostaw nie jest jeszcze zakłócona);

- ograniczenie działalności w wyniku braków w zasobach logistycznych  (zgłaszane w Europie problemy np. z dostępnością kontenerów) czy trudności w zabezpieczeniu pracowników (np. dostęp do maseczek);

- rosnąca liczba sporów, roszczeń ubezpieczeniowych, szczególnie związanych z transportem, podróżą czy nie wywiązywaniem się z kontraktu;

- spodziewany niedobór i podwyżki cen towarów i usług.

Kredyty, ulgi i zmiany w prawie 

Przedsiębiorcy zrzeszeni w Konfederacji Lewiatan proponują, m.in. zapewnienie firmom dostępu do preferencyjnych kredytów i pożyczek, obniżenie stawek podatkowych, wprowadzenie okresów karencji w egzekwowaniu należności, zmianę zasad wypłacania zasiłku chorobowego czy umożliwienie wprowadzenia przestojów i skróconego czasu pracy.

- W tej sytuacji należy zapewnić przedsiębiorcom szybkie i łatwo dostępne finansowanie w celu utrzymania działalności w okresie kryzysu, np. poprzez dostęp do preferencyjnych kredytów i pożyczek oraz czasowe rozwiązania dotyczące podatków oraz innych kosztów prowadzenia działalności – wyjaśnia Grzegorz Baczewski, dyrektor generalny Konfederacji Lewiatan.

Jak podkreślają przedsiębiorcy, preferencje kredytowe powinny dotyczyć w szczególności dostępu do taniego kredytu lub pożyczki: uproszczonej, przyspieszonej procedury pożyczkowej/kredytowej oraz obniżenia restrykcji w zakresie zabezpieczenia, a także obniżonego oprocentowania i opóźnienia terminu spłaty (np. do 2 lat). 

Preferencje podatkowe i składkowe mogłyby dotyczyć obniżenia stawek, wprowadzenia okresów karencji w egzekwowaniu należności oraz możliwości rozłożenia ich na raty.

Konfederacja Lewiatan podkreśla, że jednym z najpilniejszych kroków powinno być powstrzymanie inicjatyw legislacyjnych, których efektem może być wzrost kosztów prowadzenia działalności do momentu całkowitego zażegnania ryzyka wystąpienia kryzysu gospodarczego wywołanego rozprzestrzenianiem się COVID-19.

Przeczytaj: Roboty walczą z koronawirusem

Wypłata zasiłku chorobowego

Jak przypomina Konfederacja Lewiatan, jednym z kluczowych elementów zapobiegania rozpowszechnianiu się wirusa jest odosobnienie pracowników zakażonych lub osób podejrzanych o zakażenie.

"Decyzję o odosobnieniu (kwarantannie) może podjąć lekarz lub organ inspekcji sanitarnej. Zapowiadana nowa forma wydawania zwolnień lekarskich, zdalny kontakt pacjenta i lekarza, świadczy również o przewidywanym wzroście absencji chorobowych spowodowanych nowym wirusem. Konfederacja Lewiatan, mając na uwadze wyjątkowość sytuacji związanej z pojawieniem się wirusa COVID-19 proponuje, aby w przypadku niezdolności do pracy wywołanej COVID-19 pracodawca nie był zobowiązany do wypłaty wynagrodzenia. W takim przypadku pracownikowi należeć się będzie zasiłek chorobowy od pierwszego dnia zwolnienia" czytamy w komunikacie Konfederacji Lewiatan.

Rząd planuje nad zmianami

Jak zapowiedziała podczas konferencji prasowej minister rozwoju Jadwiga Emilewicz, rząd pracuje nad rozwiązaniami, które mają na celu zmniejszenie skutków epidemii koronawirusa dla polskich firm.

- W pierwszej kolejności będziemy się zastanawiać nad usprawnieniem płynności kapitałowej firm, zwłaszcza małych i średnich, bo gdyby wydarzyła się w nich konieczność objęcia kwarantanną wszystkich pracowników, to oznaczałoby bardzo poważne tąpniecie, a w wielu przypadkach mogłoby to grozić nawet upadłością - powiedziała Emilewicz.

Przeczytaj więcej: Jadwiga Emilewicz: planujemy pomoc dla firm na wypadek koronawirusa

W jej ocenie sektorem, który w pierwszej kolejności może odczuć największe straty w efekcie epidemii, jest branża turystyczna. Emilewicz powiedziała, że w poniedziałek w jej resorcie odbędzie się spotkanie z reprezentantami całej branży - touroperatorami, hotelarzami, przewoźnikami.

- Według wstępnych szacunków, z racji tego, że część turystów z Azji czy północnych Włoch nie przyjedzie, szacujemy straty branży na ok. 400 milionów złotych, ale sytuacja jest dynamiczna i będziemy to aktualizować - dodała.

Przykład z Francji

Pomoc firmom zadeklarował w minionym tygodniu francuski rząd. 

- Ministerstwo gospodarki i finansów Francji zamierza wesprzeć małe i średnie firmy w tym kraju, które poniosą straty w związku z rozprzestrzenianiem się koronawirusa - poinformował w szef resortu Bruno Le Maire.

Głównymi elementami wsparcia dla francuskiego biznesu są: gwarantowane pożyczki gotówkowe dla sektora MŚP, rozłożenie w czasie płatności podatków i składek na ubezpieczenia społeczne.

Francuski minister prognozuje, że wirus Covid-19 wpłynie negatywnie na francuską gospodarkę, obniżając jej wzrost przynajmniej o 0,1 pkt proc.



www.pulshr.pl | 02-06-2020 03:07:48