Kobiety w zarządach świata. Osiągnięcie odpowiedniego parytetu zajmie nawet 30 lat


Anna Trojanowska - 5 mar 2020 11:15


Odsetek kobiet w zarządach firm na całym świecie rośnie, lecz problem parytetu płci w biznesie nadal nie został rozwiązany. Kobiety zajmują o 1,9 proc. więcej stanowisk w zarządach niż w 2017 roku. Wzrost ten jest jednak wciąż zbyt powolny. W Polsce kobiety stoją na czele 6 proc. spółek giełdowych, stanowią również 13 proc. członków zarządów oraz przewodniczą niespełna 9 proc. rad nadzorczych. Tymczasem wzrost różnorodności w organizacji przekłada się nie tylko na jej wyniki finansowe, lecz także na poprawę poziomu innowacyjności - wynika z raportu Deloitte "Women in the Boardroom: A Global Perspective".

Globalnie 17 proc. stanowisk w zarządach przedsiębiorstw zajmują kobiety. To wzrost od 2017 roku o niemal dwa proc. W niektórych krajach, zwłaszcza europejskich oraz w Australii widać wzrost reprezentacji kobiet w zarządach. Choć jednak średnia globalna nieznacznie wzrosła, tylko sześć krajów na świecie może pochwalić się średnią powyżej 30 proc. - Norwegia, Francja, Szwecja, Finlandia, Nowa Zelandia i Belgia. Trzy z nich wdrożyły przepisy wymuszające odpowiedni parytet, a trzy pozostałe rozwiązały problem bez wprowadzania wymaganych kwot - wynika z raportu "Women in the Boardroom: A Global Perspective".

[ZOBACZ CAŁY RAPORT "WOMEN IN THE BOARDROOM: A GLOBAL PERSPECTIVE" TUTAJ]

Europa może pochwalić się tym, że pięć z sześciu krajów na świecie, w których różnorodność w zarządach jest największa, znajduje się właśnie na jej terytorium. W czternastu krajach Unii Europejskiej kobiety stanowią średnio co najmniej 25 proc. członków kadry zarządczej. Są to Austria, Belgia, Dania, Niemcy, Finlandia, Francja, Islandia, Włochy, Łotwa, Holandia, Słowenia, Szwecja, Wielka Brytania i Norwegia, która jest liderem w obszarze różnorodności, a kobiety stanowią tam aż 41 proc. członków zarządów - czytamy w badaniu Deloitte.

Czytaj też: Kobiety na rynku pracy wciąż muszą walczyć o swoją pozycję

Z kolei w Kanadzie odsetek przedstawicielek zasiadających w zarządach wyniósł 21,4 proc., co oznacza wzrost o 3,7 proc. w stosunku do 2017 r. Najsłabiej pod tym względem wypadły firmy południowoamerykańskie i azjatyckie, w których kobiety stanowią odpowiednio 7,9 i 9,3 proc. członków zarządu.

Procent miejsc zajmowanych przez kobiety w zarządach spółek (Źródło: Raportu Women in the Boardroom: A Global Perspective) Procent miejsc zajmowanych przez kobiety w zarządach spółek (Źródło: Raportu Women in the Boardroom: A Global Perspective)

Najwięcej kobiet należy do kadry kierowniczej w europejskich firmach reprezentujących sektor medyczny i farmaceutyczny (28,2 proc.), dóbr konsumenckich (27,7 proc) oraz branżę finansową (26 proc.). Firmy, w których kobiety zajmują stanowisko prezesa mają prawie dwa razy więcej członkiń zarządów niż te kierowane przez mężczyzn (odpowiednio 29,3 proc. i 16,5 proc.). W przypadku Europy to odpowiednio 34,8 i 25,4 proc. - wynika z raportu.

Liczba kobiet rośnie, ale powoli

Odsetek kobiet wchodzących w skład zarządów i rad nadzorczych organizacji działających w Polsce rośnie powoli. Pozytywne tendencje najwyraźniej widać w największych spółkach giełdowych

Jak wynika z szóstej edycji raportu "Women in the Boardroom: A Global Perspective", przygotowanego przez firmę doradczą Deloitte, kobiety przewodniczą niespełna 9 proc. rad nadzorczych w Polsce. Co ciekawe, w przypadku największych spółek akcyjnych notowanych na Giełdzie Papierów Wartościowych w Warszawie odsetek kobiet stojących na ich czele jest ponad trzykrotnie wyższy.

W 2019 roku odsetek kobiet wchodzących w skład rad nadzorczych w Polsce wynosił 15,8 proc. To wzrost o 0,6 proc. w porównaniu z 2017 rokiem. Kobiety zasiadają na czele zaledwie 8,7 proc. rad, co stanowi prawie jednoprocentowy wzrost. Te wyniki są zauważalnie wyższe w przypadku firm wchodzących w skład WIG20, czyli indeksu 20 największych spółek akcyjnych notowanych na warszawskiej Giełdzie Papierów Wartościowych.

Kobiety zajmują 23 proc. miejsc w ich radach nadzorczych, co oznacza wzrost o 4 proc. w porównaniu z wynikami badania sprzed dwóch lat i piastują funkcję przewodniczącej rady w 29 proc. tych organizacji (spadek o 1 proc.).

Przegląd Światowy (Źródło: Raportu Women in the Boardroom: A Global Perspective) Przegląd Światowy (Źródło: Raportu Women in the Boardroom: A Global Perspective)

- Obserwowany trend wzrostu liczby kobiet w radach nadzorczych spółek wchodzących w skład WIG20 bardzo cieszy. Różnorodność perspektyw, jaką gwarantuje prowadzenie kultury włączającej kobiety do organów zarządzających i nadzorczych, pozwala kadrze zarządzającej podejmować trafniejsze decyzje, a sam proces ich podejmowania staje się ciekawszy i sprawniejszy, co ma również wpływ na wyniki - mówi Dorota Snarska-Kuman, partner w Sektorze Instytucji Finansowych, liderka Programu Rozwoju Rad Nadzorczych w Deloitte.

Na tle Europy

Z raportu Deloitte wynika, że najlepszym wynikiem, jeżeli chodzi o udział kobiet w radach nadzorczych, mogą pochwalić się Niemcy. W 2019 roku po raz pierwszy odsetek ten przekroczył 30 proc. Z kolei w Austrii procentowy udział kobiet w radach nadzorczych spółek giełdowych objętych parytetem wynosi 27,5 proc.

Warto jednak zauważyć, że w organizacjach nie spełniających tego wymagania wynik jest ponad dwukrotnie niższy (13 proc.). W największych spółkach na rynku austriackim należących do ATX20, czyli najważniejszego indeksu Wiedeńskiej Giełdy Papierów Wartościowych, udział procentowy kobiet w radach nadzorczych wynosi 27,7 proc, czyli jest zbliżony do polskiego wyniku. W Czechach panie stanowią 15,2 proc. członków rad.

Różnorodność sprzyja innowacyjności

W polskim biznesie stale rośnie świadomość potrzeby wprowadzenia różnorodności płci. Odbywa się wiele debat publicznych, konferencji i wydarzeń, które zachęcają do zwiększania obecności kobiet w radach nadzorczych i zarządach.

Od 2016 roku spółki notowane na Giełdzie Papierów Wartościowych w Warszawie podlegają Kodeksowi Dobrych Praktyk. Dokument ten, co prawda, zobowiązuje organizacje do publikowania na swoich stronach internetowych polityki różnorodności w odniesieniu do organów spółki i kluczowych funkcji kierowniczych, jednak nie określa formalnych sankcji za nieprzestrzeganie tych zasad.

- Obowiązek wprowadzenia polityki różnorodności dotyczącej składu organów nadzorujących i zarządzających wynika z "Dobrych praktyk spółek notowanych na GPW" wprowadzonych w 2016 roku. W Polsce jednak zastosowała ją zaledwie jedna czwarta spółek giełdowych - wyjaśnia Dorota Snarska-Kuman.

Indeks światowy  (Źródło: Raportu Women in the Boardroom: A Global Perspective) Indeks światowy (Źródło: Raportu Women in the Boardroom: A Global Perspective)

W 2013 roku Ministerstwo Skarbu Państwa zarekomendowało spółkom częściowo należącym do Skarbu Państwa, aby przy wyborze członków rad nadzorczych uwzględniały postulat zróżnicowania płci.

- Do tej pory praktyki zalecane w Kodeksie zastosowała zaledwie jedna czwarta spółek giełdowych. Dla porównania w Norwegii i Francji zostały przyjęte normy gwarantujące kobietom 40 proc. miejsc w radach nadzorczych spółek publicznych. W Belgii zaś wymagany jest udział każdej płci w zarządach firm na poziomie co najmniej jednej trzeciej - mówi Dorota Snarska-Kuman.

Do parytetu daleka droga

Choć pocieszający jest fakt, że liczba kobiet na kierowniczych stanowiskach zwiększa się, zdaniem ekspertów Deloitte jeżeli globalny trend nie ulegnie przyspieszeniu, czyli wzrost udziału kobiet nie przekroczy ok. 1 proc. rocznie, osiągnięcie odpowiedniego parytetu w skali światowej zajmie nawet 30 lat.

Przed Polską wciąż długa droga. W Polsce kobiety stoją na czele 6 proc. firm i stanowią 13 proc. członków zarządów wszystkich spółek giełdowych. Zajmują też 15,8 proc. miejsc w radach nadzorczych spółek giełdowych z rynku głównego. W fotelu przewodniczącego rady nadzorczej zasiadają w 8,7 proc. analizowanych firm, jest to wzrost o 0,9 proc. w stosunku do 2017 roku.

Czytaj też: Kobiety w branży moto. "Same korzyści"

- Bariery utrudniające osiągnięcie różnorodności w organizacjach nie zniknęły. Schematy kulturowe, podświadome uprzedzenia, brak traktowania różnorodności jako celu biznesowego, to kilka z podstawowych z tematów wymagających konkretnych działań. To oznacza potrzebę traktowania różnorodności jako celu strategicznego, wpisania do zadań zarządów i wpływu na ich ocenę - ocenia Iva Georgijew, partner w Deloitte, liderka Diversity&Inclusion w Deloitte w Europie Środkowej, założycielka i liderka Klubu SheXO Deloitte.



www.pulshr.pl | 02-06-2020 03:41:37