Twitter nakazał części pracowników pracę z domu


GP - 3 mar 2020 11:41


W komunikacie upublicznionym na oficjalnym blogu Twittera firma zobowiązała pracowników w Hong Kongu, Japonii i Południowej Korei pracować z domu. Chce tym działaniem powstrzymać rozprzestrzenianie się koronawirusa.

W komunikacie użyto stwierdzenia, że praca zdalna jest "wysoce wskazana" i to nie tylko pracującym w Azji dla Twittera. Firma sugeruje taką pracę wszystkim swoim 5000 pracowników na świecie. W przypadku tych zatrudnionych w wymienionych krajach nakaz jest obowiązkowy.

Komunikat został rozesłany dzień po tym, jak Twitter wstrzymał wszystkie podróże swoich pracowników i odwołał najbliższe wydarzenia w jakich mieli uczestniczyć przedstawiciele społecznościowego portalu. Firma wycofała się już z konferencji realizowanych w Teksasie.

W wypowiedzi dla mediów kierująca HR Twittera Jennifer Christie zaznaczyła, że celem tych działań jest zmniejszenie prawdopodobieństwa rozprzestrzeniania się choroby COVID-19.

W komunikacie firmy zaznacza się, że praca zdalna jest w niej rozwijana od pewnego czasu. Jak zauważono globalny charakter usług, jakie świadczy Twitter wymusza także globalny charakter pracy w tym medium społecznościowym. Kierujący Twitterem Jack Dorsey jest zwolennikiem pracy zdalnej.

Jak zauważa BBC działania Twittera są podobne do wielu takich kroków, które od przełomu stycznia i lutego podejmują firmy w Azji. Technologiczne przedsiębiorstwa, które podjęły podobne kroki to m.in. Facebook i Google. Obie te firmy także zdecydowały się nie pojawić w Teksasie na nadchodzących eventach branżowych.

Pracownicy Google w Dublinie pracują zdalnie. Jest ich 8000. Jeśli nie pojawią się doniesienia o koronawirusie w Irlandii praca w biurach Google ma wrócić do normalności 4 marca.

Czytaj też: Koronawirus a rynek pracy. Jakie prawa i obowiązki ma pracodawca, a jakie pracownik?

 



www.pulshr.pl | 26-05-2020 12:30:16