Sąd uchylił decyzję ZUS-u. Wpłata na konto nie jest równoznaczna z pracą zarobkową


AT - 2 mar 2020 13:47


- Organ rentowy naruszył zasadę domniemania uczciwości przedsiębiorcy oraz zasadę rozstrzygania wątpliwości faktycznych na korzyść przedsiębiorcy. Wpłaty na konto przedsiębiorcy, dokonywane w okresie jego niezdolności do pracy nie powinny być kwalifikowane jako praca zarobkowa. Przedsiębiorca nie miał wpływu na datę dokonania wpłaty przez klienta, a przede wszystkim nie brał udziału w procedurze przelewu - wyjaśnia radca prawny Agnieszka Majewska, pełnomocnik terenowy Rzecznika MŚP w Gdańsku.


Sąd Rejonowy Gdańsk - Południe w Gdańsku przyznał pani Annie prawo do zasiłku opiekuńczego i uchylił obowiązek zwrotu zasiłku opiekuńczego w kwocie 5.778 zł wraz z odsetkami. W postępowaniu wspierał biznesmenkę Terenowy Oddział Rzecznika MŚP w Gdańsku.

Historia z życia wzięta

Anna od 2013 r. prowadzi firmę - sklep internetowy z odzieżą. Realizuje między innymi dostawy towaru do sklepu, zakupy firmowe, wystawia aukcje na portalach zakupowych, wysyła paczki do klientów. Sklep ma też profil w mediach społecznościowych.

Przedsiębiorcza mama nie miała problemów z ZUS-em do momentu kiedy zmuszona była wziąć zwolnienie lekarskie z powodu choroby dziecka.

W grudniu 2018 r. ZUS wszczął kontrolę i stwierdził, że w okresie orzeczonych zaświadczeniami lekarskimi niezdolności do pracy z powodu choroby dzieci ubezpieczona prowadziła działalność gospodarczą, bowiem otrzymywała ona w tym czasie przelewy za sprzedaną odzież z aukcji Allegro i OLX oraz wystawiła paragon - raport dobowy w dniu 12 kwietnia 2016 r., tj. w dniu kiedy rozpoczęła zwolnienie lekarskie.

Decyzją z dnia 25 czerwca 2019 r. pani Anna została zobowiązana do zwrotu nienależnie – w ocenie ZUS  - pobranego zasiłku opiekuńczego z funduszu chorobowego w kwocie 6 634,00 zł wraz z odsetkami. Organ stwierdził, iż w okresach orzeczonej niezdolności do pracy przedsiębiorca wykonywał pracę zarobkową, a także wykorzystywał zwolnienie w sposób niezgodny z jego celem.

Pani Anna w sierpniu 2019 r. zwróciła się o pomoc do Rzecznika Małych i Średnich Przedsiębiorców, który w całości poparł stanowisko przedsiębiorcy, wskazując, że przelewy, które wpływały na konto Anny dotyczyły transakcji dokonanych przed jej pójściem na zwolnienie lekarskie w związku z opieką nad chorym dzieckiem.

Dodatkowo Rzecznik wskazał, że jeżeli ubezpieczony w okresie zwolnienia lekarskiego prowadzi działalność gospodarczą, to i tak nie traci prawa do zasiłku chorobowego za okres leczenia szpitalnego.

Czytaj też: Matki "na działalności" walczą z ZUS-em. Ruszyła nowa akcja

Mając na uwadze powyższe, Zakład zmienił decyzję własną z dnia 25 czerwca 2019 r. w ten sposób, że zmniejszył kwotę należności do zwrotu przez przedsiębiorcę do kwoty 5.778,00 zł, wyłączając z decyzji okres pobytu przedsiębiorcy z dzieckiem w szpitalu.

Od tej decyzji Anna wniosła do odwołanie do sądu, które także poparł Rzecznik MŚP, wskazując nie tylko na naruszenia przez organ rentowy obowiązujących przepisów prawa materialnego, ale przede wszystkim Konstytucji Biznesu.

- W prowadzonych postępowaniach organ rentowy naruszył zasadę domniemania uczciwości przedsiębiorcy oraz zasadę rozstrzygania wątpliwości faktycznych na korzyść przedsiębiorcy. Wpłaty na konto przedsiębiorcy, dokonywane w okresie jego niezdolności do pracy nie powinny być kwalifikowane jako praca zarobkowa. Były one bowiem dokonywane przez klientów składających zamówienia w sklepie internetowym lub poprzez portale aukcyjne. Tym samym sam przedsiębiorca nie miał wpływu na datę dokonania wpłaty przez klienta, a przede wszystkim nie brał udziału w procedurze przelewu. Niejednokrotnie pomiędzy datą zakupu towaru przez klienta a zapłatą za towar upływało od kilku do kilkunastu dni - wyjaśnia radca prawny Agnieszka Majewska, pełnomocnik terenowy Rzecznika MŚP w Gdańsku.

E-handel ma swoją specyfikę

- ZUS, wydając decyzję o zwrocie nienależnie pobranych świadczeń, nie uwzględnił specyfiki działalności gospodarczej w formule handlu internetowego i niezasadnie założył, iż otrzymanie przelewu jest tożsame z prowadzeniem działalności. Tym samym zinterpretował okoliczności sprawy w sposób, który faktycznie prowadzi do ograniczenia uprawnień przedsiębiorców, zajmujących się handlem internetowym. Przyjmując sposób rozumowania Zakładu, doszlibyśmy do kuriozalnej sytuacji, w której na czas niezdolności do pracy przedsiębiorca musiałby dokonywać blokady na rachunkach bankowych, aby uniemożliwić wpływ środków na konto - mówi Rzecznik MŚP Adam Abramowicz.

Stanowisko Rzecznika potwierdził Sąd Rejonowy Gdańsk - Południe w Gdańsku, który wyrokiem z 26 lutego 2020 r. umorzył postępowanie w zakresie zmienionym decyzją z 19 sierpnia 2019 r. oraz zmienił zaskarżone decyzje w ten sposób, że przyznał powódce prawo do zasiłku opiekuńczego i uchylił obowiązek zwrotu zasiłku opiekuńczego w kwocie 5.778,00 zł wraz z odsetkami.

- Organy administracji, wydając swoje decyzje, powinny kierować się nie tylko przepisami prawa, ale również zasadami wynikającymi z Konstytucji Biznesu. Bardzo ważne jest, aby poprzez swoje działania budowały zaufanie w relacji państwo-przedsiębiorca. Prowadząc postępowanie, powinny kierować się również zasadami logiki. W przypadku pani Anny wystarczyłoby uwzględnienie specyfiki działalności gospodarczej. Przelewy, wpływające na jej konto, gdy przebywała ona na zwolnieniu lekarskim, w żadnym razie nie mogły świadczyć o wykorzystaniu tego zwolnienia niezgodnie z jego przeznaczeniem - podkreśla Rzecznik MŚP Adam Abramowicz.



www.pulshr.pl | 27-05-2020 10:45:36