Granice Niemiec otwarte dla Ukraińców. Bez zmian ich nie zatrzymamy


AT - 2 mar 2020 12:00


- Polska powinna pilnie podjąć działania, by zapobiec exodusowi Ukraińców do Niemiec. Chodzi przede wszystkim o wydłużenie ważności oświadczeń o powierzeniu wykonywania pracy osobom z Ukrainy do 12-18 miesięcy z obecnych 6 miesięcy - ocenia Michał Podulski, wiceprezes Stowarzyszenia Agencji Zatrudnienia (SAZ) i członek Pracodawców RP.  Wskazuje też na inne kwestie do pilnego uregulowania.

1 marca 2020 r. Niemcy zmienili prawo migracyjne, otwierając się szerzej na pracowników z Ukrainy.

Mimo dużej popularności Polski jako kierunku migracji zarobkowej, zatrudnienie w Niemczech planuje co trzeci pracujący w Polsce obywatel Ukrainy. Na drugim miejscu uplasowały się Czechy (13 proc.), a na trzecim - Szwecja (7 proc.) - wynika z badania socjologicznego "Pracownik z Ukrainy - między Polską a Niemcami", przeprowadzonego przez EWL oraz Studium Europy Wschodniej Uniwersytetu Warszawskiego, które metodą bezpośrednich wywiadów indywidualnych przebadanych zostało 855 obywateli Ukrainy, którzy przybyli do Polski w celu podjęcia pracy.

- W związku z tym Polska powinna pilnie podjąć działania, by zapobiec exodusowi Ukraińców do naszego zachodniego sąsiada. Chodzi przede wszystkim o wydłużenie ważności oświadczeń o powierzeniu wykonywania pracy osobom z Ukrainy do 12-18 miesięcy z obecnych 6 miesięcy - uważa Michał Podulski, wiceprezes Stowarzyszenia Agencji Zatrudnienia (SAZ) i członek Pracodawców RP.

Polska ma atuty, ale to może nie wystarczyć

- Największą barierą w planach wyjazdu do Niemiec jest dla Ukraińców brak znajomości języka. W grupie pracowników z Ukrainy już planujących podjęcie pracy w Niemczech, jedynie 12 proc. respondentów zadeklarowało znajomość języka niemieckiego na poziomach "średni", "dobry" czy "bardzo dobry", a niemal 2/3 przyznało się, że w ogóle go nie zna - wynika z badania "Pracownik z Ukrainy - między Polską a Niemcami".



www.pulshr.pl | 01-10-2020 17:13:55