Rośnie popyt na pracowników ochrony. Poszukiwani wykwalifikowani specjaliści


AKC - 28 lut 2020 12:55


Kwalifikowani pracownicy zabezpieczenia technicznego, ochrony fizycznej - z umiejętnościami obsługi i wykorzystania elektronicznych systemów zabezpieczenia i czy osoby mogące brać udział w działaniach grup interwencyjnych - przede wszystkim takich fachowców potrzebuje dziś branża ochrony. Wprowadzenie minimalnej stawki godzinowej spowodowało zmiany na tym rynku. W ich wyniku zaobserwować można wzmożone zainteresowanie pracodawców określonymi specjalizacjami, a z drugiej strony - spadek popytu na pracowników bez kwalifikacji. To także, co zauważają eksperci, wpływa na coraz lepsze postrzeganie zawodu specjalisty od ochrony.

Dla grupy RR Security 2020 rok to kolejny okres zwiększania udziału rozwiązań technologicznych w chronionych obiektach. Automatyzacja staje się coraz bardziej aktualnym pojęciem w branży ochrony.

- Zdając sobie sprawę z rosnących kosztów pracy klienci częściej decydują się na zakup systemów zabezpieczeń - mówi Radosław Busiło z zarządu RR Security i dodaje, że w ramach podwyższonej stawki zleceniodawcy oczekują od ochraniającej ich firmy, aby w większym stopniu wykorzystywała rozwiązania technologiczne, ograniczając przy tym ilość fizycznych pracowników np. na jednej zmianie. - Ograniczenie osobowe posterunków, przy jednoczesnym zwiększeniu ilości kamer monitoringu, zapewnia pełną ochronę uzupełnioną o patrole interwencyjne w razie potrzeby. Klienci bardzo często w taki sposób uzależniają zgodę na renegocjację stawek - mówi Busiło.

Firmy co roku rozmawiają ze zleceniodawcami o konieczności podwyższenia stawek. To wynik obowiązującej od ponad 3 lat i waloryzowanej rokrocznie minimalnej stawki godzinowej.

- Wprowadzane od 2016 r. kolejnymi ustawami zmiany w systemie wynagradzania pracowników, przełożyły się na wzrost kosztów zatrudnienia pracowników, a zatem na wzrost stawek kontraktowych. Wielu kontrahentów nie akceptowało nowych stawek. Firmy, by nie tracić kontraktów, zaproponowały zastosowanie technicznych rozwiązań dla chronionych do tej pory obiektów. Zmniejszyła się zatem ilość pracowników bezpośredniej ochrony, którzy stanowili największy koszt ochrony - opisuje stosunkowo nowe zjawisko w tym sektorze usług Sławomir Wagner z Polskiego Holdingu Ochrony, honorowy prezes i współzałożyciel Polskiej Izby Ochrony.

Czytaj też: Ochroniarze o specjalnych kwalifikacjach potrzebni od zaraz

Jego zdaniem to właśnie spowodowało, że firmy zaczęły gwałtownie rozbudowywać swoje działy techniczne.

- Stąd wynikła potrzeba poszukiwania pracowników - inżynierów i techników - posiadających wykształcenie w zakresie projektowania, instalacji i konserwacji systemów elektronicznego zabezpieczenia technicznego - wyjaśnia Sławomir Wagner.

Jednak jak zaznacza, zainstalowana technika sama się nie obroni. - Muszą być zatem pracownicy posiadający umiejętności obsługi tych systemów a także pracownicy grup interwencyjnych, którzy, w momencie otrzymania informacji z centrum monitorowania alarmów o zagrożeniu w obiekcie, podejmują skuteczną interwencje - twierdzi.

Specjaliści poszukiwani

Obecnie branża ochroniarska stawia na pracownika wykwalifikowanego. O takich jednak nie jest łatwo. Powodem są płace. 

- To, czego dziś poszukuje branża ochrony to kwalifikowani pracownicy zabezpieczenia technicznego, kwalifikowani pracownicy ochrony fizycznej z umiejętnościami obsługi i wykorzystania elektronicznych systemów zabezpieczenia i pracownicy do grup interwencyjnych - wymienia Sławomir Wagner, opierając się m.in. na otrzymywanych od firm z całej Polski dane.

Potwierdza to Radosław Busiło z RR Security. - W naszej branży rośnie zapotrzebowanie m.in. na specjalistów od montażu systemów zabezpieczeń technicznych oraz osób projektujących tego typu systemy. Z drugiej strony są problemy z pozyskaniem coraz węższej kategorii pracowników, którzy potrzebni są m.in. w grupach interwencyjnych - mówi Busiło. - Trudno jest również znaleźć osoby posiadające pozwolenie na pracę z bronią niezbędnych do obsługi obiektów obowiązkowej ochrony. W większości przypadków firmy z naszej branży zatrudniają na takie stanowiska byłych pracowników służb mundurowych, jednak w wielu przypadkach stawki nie pozwalają zaproponować takim pracownikom konkurencyjnych warunków/ofert względem innych branż z silnym zapotrzebowaniem na pracowników fizycznych. Chodzi tu m.in. o kierowców i pracowników usług logistycznych czy operatorów maszyn - wymienia.

Czytaj też: Płacą niewiele za bardzo ryzykowną pracę, pracownicy uciekają. Co dalej?

Spłaszczenie wynagrodzeń pomiędzy kwalifikowanymi a niekwalifikowanymi pracownikami ochrony wynikające z wprowadzenia minimalnej stawki godzinowej doprowadziło do odpływu części kwalifikowanych pracowników do innych branż.

- Niedobór kadr z takimi kwalifikacjami wynika również z faktu, że od dłuższego czasu nie zwiększa się ilość osób chcących podążać tą drogą zawodową - sądzi Sławomir Wagner.

Według danych Komendy Głównej Policji (stan na koniec 2019) osób wpisanych na listę kwalifikowanych pracowników ochrony fizycznej jest 95 413 osób. Jest to wzrost rok do roku o 0,19 proc. Sławomir Wagner wskazuje też drugą przyczynę niedoboru wyspecjalizowanej kadry.

- Przeorientowywanie się firm w oferowanie technicznych zabezpieczeń spowodowało wzrost zapotrzebowania na pracowników posiadających tego rodzaju umiejętności. Tu mamy więc do czynienie z troszkę odmienną. Na listę kwalifikowanych pracowników zabezpieczenia technicznego jest wpisanych 19 644 osób i jest to wzrost rok do roku o 2,25 proc. - zauważa Wagner.

Czytaj też: Kobiety w ochronie: Więcej odwagi i pewności siebie

Jego zdaniem zwiększone zapotrzebowanie przekłada się zatem na ilość kwalifikowanych pracowników zabezpieczenia technicznego, ale jest ona w dalszym ciągu za mała, aby sprostać zapotrzebowaniu branży. Jest przekonany, że konkurencyjność branży ochrony w stosunku do innych branż, a w szczególności poziom zarobków i dodatkowe „bonusy” dla pracowników, może pomóc w dostępie do branży. Należy również pamiętać o systemie szkolenia - szkolnictwa zawodowego. Branża ochrony uchodzi za największy segment usług w Polsce. Szacuje się, że zatrudnienie w niej znajduje od 250 do nawet 350 tysięcy osób.



www.pulshr.pl | 02-06-2020 04:29:54