Rada Dialogu Społecznego: Będzie zmiana przewodniczącego po werdykcie IPN?


Adam Sofuł - 27 lut 2020 21:59


Instytut Pamięci Narodowej uznał, że teczka TW Roman, która ma dotyczyć przewodniczącego Rady Dialogu Społecznego, szefa Pracodawców RP Andrzeja Malinowskiego nie została sfałszowana i zamknął śledztwo w sprawie. Związek Przedsiębiorców i Pracodawców liczy, że ten werdykt doprowadzi do zmiany na stanowisku przewodniczącego.

- Nie wyobrażam sobie, by któraś z organizacji pracodawców w RDS broniła obecnego przewodniczącego – powiedział nam Cezary Kaźmierczak, szef Związku Przedsiębiorców i Pracodawców, który od samego początku kontestował wybór Andrzeja Malinowskiego na przewodniczącego Rady Dialogu Społecznego.

Zobacz też: Kontrowersje wokół kandydatury na nowego szefa Rady Dialogu Społecznego. Kto zastąpi Dorotę Gardias?

Za jego wyborem na to stanowisko były cztery zasiadające w RDS organizacje pracodawców – Konfederacja Lewiatan, BCC, Związek Rzemiosła Polskiego i Pracodawcy RP, którym szefuje Andrzej Malinowski. Przeciw był Związek Przedsiębiorców i Pracodawców.

Zobacz też: Andrzej Malinowski przewodniczącym Rady Dialogu Społecznego? Sprawa nie jest jasna 

ZPP argumentował, że kandydat pracodawców na szefa RDS powinien być wyłoniony w drodze konsensusu. - Wskazanie jakiegokolwiek członka Rady reprezentującego stronę pracodawców na nowego przewodniczącego bez uzyskania akceptacji wszystkich reprezentatywnych organizacji pracodawców byłoby działaniem sprzecznym z przepisami ustawy – argumentował wówczas ZPP.

Pojawił się też wątek lustracyjny. Tygodnik „Do Rzeczy” opisał na początku ubiegłego roku Andrzeja Malinowskiego jako tajnego współpracownika Agenturalnego Wywiadu Operacyjnego - tajnej służby PRL.

Malinowski zaprzeczał tym zarzutom, twierdząc, że jego teczka została sfałszowana. W czwartek jednak Instytut Pamięci Narodowej zakończył śledztwo w tej sprawie „wobec stwierdzenia braku ustawowych znamion czynu zabronionego”.

Zdaniem Cezarego Kaźmierczaka to oznacza potwierdzenie autentyczności teczki, a co za tym idzie faktu współpracy Andrzeja Malinowskiego z PRL-owskimi służbami. Szef ZPP, uważa, że postawienie Andrzeja Malinowskiego na czele RDS już zaszkodziło temu gremium. Jego zdaniem z powodu niejasnej przeszłości przewodniczącego, a także kontrowersyjnego trybu wyboru członkowie rządu coraz częściej omijają RDS. – W takiej formie to już nie działało. To był fikcyjny przewodniczący – powiedział.

Szef ZPP liczy, że do zmian dojdzie na najbliższym posiedzeniu Rady Dialogu Społecznego, które odbędzie się 4 marca.



www.pulshr.pl | 27-05-2020 10:39:15