Wszyscy Ukraińcy nie wyjadą. Prezes Erbudu jest spokojny


Kalina Olejniczak - 28 lut 2020 12:05


Po 1 marca nie będzie rewolucji na rynku pracy w branży budowlanej - uspokaja Dariusz Grzeszczak, prezes zarządu Erbudu. Erbud to jedna z pięciu największych grup budowlanych w Polsce.

Prezes Erbudu w rozmowie z Pulsem HR mówi, że problemy z pozyskaniem pracowników ograniczają rozwój branży. - Chcielibyśmy się rozwijać bardziej w Polsce i innych krajach, ale można budować tylko tymi ludźmi, jacy są, a nowych trudno pozyskać - mówi Dariusz Grzeszczak.

Dziś firma - założona przed 30 laty jako rodzinna - zatrudnia 1900 osób w Polsce i 600 za granicą. Prowadzi budowy obiektów kubaturowych w mieszkalnictwie oraz biurowych, galerii handlowych, ale także dróg i mostów. Swoją działalność dywersyfikuje i już od 10 lat zajmuje się m.in. także budową farm fotowoltaicznych i elektrowni wiatrowych. Za swoje osiągnięcia Erbud otrzymał nagrodę WNP Awards.

Prezes przedsiębiorstwa uważa, że choć na rynku niemieckim jest zapotrzebowanie na ludzi, to proces przepływu pracowników z Ukrainy nie będzie tam gwałtowny. - Integracja takiego rynku jest bardzo trudna. Takie procesy trwają po kilka lat, a przez ten czas może też zmienić się koniunktura w Polsce i na świecie - mówi Grzeszczak.

Komentując obecność firmy na rynku OZE, zauważa, że jest on bardzo pojemny. - Przewidzieliśmy już 10 lat temu, że ten rynek będzie się rozwijać i będzie można z tego skorzystać. Zielona energia w naszym przedsiębiorstwie będzie coraz bardziej ważna - podkreśla.

Rozmowa odbyła się podczas EEC Trends, prologu Europejskiego Kongresu Gospodarczego, który już w maju odbędzie się w Katowicach i na który serdecznie zapraszamy.



www.pulshr.pl | 18-09-2020 12:16:12