Wojna o pracowników trwa. Już nie tylko Lidl i Biedronka podnoszą pensje


Justyna Koc - 24 lut 2020 6:00


W tym roku po raz kolejny sieci handlowe podniosły wynagrodzenia swoim pracownikom. Lidl, Biedronka, Kaufland, Tesco - oni już przyznali podwyżki. Czy to jednak wystarczy, by przyciągnąć kandydatów?

Sieci handlowe prężnie rozwijają się na polskim rynku. Lidl zapowiedział, że w tym roku będzie poszukiwać ponad 2 tys. pracowników sklepów, centrów dystrybucji oraz centrali.

- Każdego roku otwieramy kilkadziesiąt nowych sklepów i tym samym systematycznie zwiększamy zatrudnienie. Aktualnie nasz zespół liczy około 20 tys. osób zatrudnionych w ponad 700 sklepach Lidl, jak również w 11 (wkrótce 12) centrach dystrybucyjnych i centrali – mówi dla PulsHR.pl Aleksandra Robaszkiewicz, head of corporate communication w Lidl Polska.

- Największa część naszego zespołu jest zatrudniona w sklepach i to właśnie w tym obszarze prowadzimy najintensywniejsze rekrutacje - dodaje.

O planach rekrutacyjnych mówi również największy prywatny pracodawca w Polsce, zatrudniająca ponad 70 tys. osób - sieć Biedronka. W 2019 roku zwiększonyła zatrudnienie netto o ponad 3,5 tys. osób.

- Najczęściej poszukujemy pracowników do naszych sklepów, głównie na stanowisko sprzedawcy-kasjera oraz do centrów dystrybucyjnych, których aktualnie mamy 16 w całej Polsce. Chcąc elastycznie reagować na zapotrzebowanie potencjalnych kandydatów w 2019 r. w Biedronce utworzyliśmy dodatkowe, rozdzielne funkcje kasjera oraz pracownika sklepu, który zajmuje się organizacją towarów na sali sprzedaży. Jest to szczególnie istotne np. dla studentów, którzy mogą łączyć pracę z zajęciami czy osób na emeryturze, które często ze względu na kwestie zdrowotne preferują pracę wyłącznie przy kasie – komentuje dla PulsHR.pl Marta Śliwińska, starszy menedżer ds. budowania wizerunku pracodawcy w sieci Biedronka.

Rekrutować zamierza także Kaufland, który zatrudnia blisko 16 tys. pracowników różnego szczebla. W połowie lutego 2020 do sieci należało 216 sklepów na terenie całego kraju. Przed pracodawcą kolejne dwa otwarcia. Firma stale poszukuje kadry do marketów w całej Polsce oraz centrów dystrybucji  zlokalizowanych w Woli Krzysztoporskiej, Bydgoszczy oraz Gliwicach.

- Ponadto w zależności od zapotrzebowania odpowiednich działów, rekrutujemy pracowników do naszej wrocławskiej centrali oraz biur regionalnych zlokalizowanych w Poznaniu, Warszawie oraz Gliwicach – mówi dla PulsHR.pl Daria Tworek, publicis consultants w Kaufland Polska Markety.

W Lidlu z początkiem marca 2020 r. pracownicy sklepów będą zarabiać od 3 400 zł brutto do 4 150 zł brutto na początku zatrudnienia. (Fot. Shutterstock) W Lidlu z początkiem marca 2020 r. pracownicy sklepów będą zarabiać od 3 400 zł brutto do 4 150 zł brutto na początku zatrudnienia. (Fot. Shutterstock)

Walka na pensje trwa

W tym roku po raz kolejny sieci handlowe podniosły wynagrodzenia swoim pracownikom. Biedronka plan podwyżek na 2020 rok ogłosiła już w grudniu 2019 roku. Wynagrodzenia pracowników podniesiono od stycznia tego roku o 100-350 zł brutto miesięcznie w sklepach oraz o 150-500 zł w centrach dystrybucyjnych. Podwyżki otrzymało niemal 57 tys. osób.

Tym samym od stycznia 2020 r. osoby początkujące, zatrudnione w Biedronce na pełny etat na stanowisku sprzedawcy-kasjera, mogą zarobić – w zależności od lokalizacji – od 3050 zł do 3400 zł brutto, wliczając w to nagrodę za obecność. Pracownicy sklepów Biedronki standardowo mogą też liczyć na podwyżki stażowe po pierwszym oraz trzecim roku pracy. W przypadku doświadczonych sprzedawców-kasjerów ze stażem trzech lat pracy w Biedronce, wysokość miesięcznych zarobków może wynieść od 3200 zł w mniejszych miejscowościach do 3650 zł brutto w największych miastach.

Podwyżki szykuje również Kaufland. - W obecnym roku obrotowym, który trwa do końca lutego, wprowadziliśmy podwyżki wynagrodzeń w porozumieniu z przedstawicielami związków zawodowych  i pracowników. Ponadto pracownicy sklepów oraz centrów dystrybucyjnych zostali objęci dodatkiem motywacyjnym w wysokości nawet 400 zł za 100 proc. frekwencję w pracy – mówi Daria Tworek.

- 1 marca, z początkiem nowego roku obrachunkowego, zaplanowane są kolejne podwyżki - po ich przyznaniu Kaufland stanie się drugim najlepszym pracodawcą w Polsce pod względem wysokości płac. Podwyżki dotyczyć będą różnych grup pracowników, zarówno osób zatrudnionych w marketach, jak również w  centrach dystrybucyjnych oraz w centrali. Wynagrodzenia będą podnoszone proporcjonalnie do pełnionej funkcji – dodaje.

Na stanowisku kasjer-sprzedawca w zależności od stażu pracy zatrudnieni w sieci Kaufland otrzymają od 3200 do 3900 zł brutto miesięcznie, w tym do 500 zł dodatku motywacyjnego.

Rekrutować zamierza także Kaufland, który zatrudnia blisko 16 tys. pracowników różnego szczebla.  (Fot. Shutterstock) Rekrutować zamierza także Kaufland, który zatrudnia blisko 16 tys. pracowników różnego szczebla. (Fot. Shutterstock)

Z kolei w Lidlu z początkiem marca 2020 r. pracownicy sklepów będą zarabiać od 3 400 zł brutto do 4 150 zł brutto na początku zatrudnienia. Już po roku pracy pracodawca gwarantuje wzrost płacy do poziomu - 3 500 zł brutto do 4 350 zł brutto, a po dwóch latach stażu pracy od 3 700 zł brutto do 4 600 zł brutto. Poziom wynagrodzenia różni się w zależności od lokalizacji sklepu oraz związanych z nią kosztów życia.

Natomiast pracownicy magazynów pracujący w centrach dystrybucyjnych Lidla od marca 2020 r. otrzymają wynagrodzenie w wysokości od 3 600 zł brutto do 4 300 zł brutto. Po pierwszym roku pracy ich płaca wzrośnie do poziomu od 3 900 zł brutto do 4 500 zł brutto. Po upływie dwóch lat ich zarobki wyniosą od 4 100 zł brutto do 4 900 zł brutto. Natomiast po trzech latach od zatrudnienia wzrosną do poziomu od 4 300 zł brutto do 5 100 zł brutto.

Pensje w tym roku podniesie również Tesco. Od marca pracownicy zatrudnieni w sklepach oraz centrach dystrybucji dostaną średnio około 6 proc. brutto w przeliczeniu na pełny etat.

- Podwyżka będzie dotyczyć około 94 proc. pracowników na aktualnych w strukturze stanowiskach, których obecne wynagrodzenie znajduje się w widełkach płacowych – z wyłączeniem kierowników sklepów i menadżerów DC - podał związek zawodowy.

- Wynagrodzenie jest podstawowym elementem walki o kandydatów w branży handlowej, bo sieci handlowe chcą zmienić pokutujące w społeczeństwie opinie o pracy w handlu, bazujące na negatywnych doświadczeniach pracowników sprzed dekady. Podwyżki w sektorze są więc wypadkową kilku elementów: trudności w pozyskaniu pracowników, szczególnie w branży, która dotychczas nie była szczególnie ceniona w społeczeństwie, a także możliwości budżetowych branży, która zyskiwała w ostatnich latach dzięki wzmożonej konsumpcji krajowej oraz strategii rozwoju sieci handlowej opartej na dynamicznym rozwoju nowych lokalizacji – komentuje Mateusz Żydek z agencji Radstad.

Coraz więcej benefitów

Wynagrodzenie, choć jest czynnikiem wyjątkowo docenianym przez pracowników, nie jest jedynym aspektem.

- Pracownicy handlu cenią sobie bardzo bliskość miejsc pracy, wynikającą z gęstości największych sieci handlowych. Z badania Randstad wynika, że Polacy pytani o to, czy chcieliby pracować w miejscu pracy, do którego można dotrzeć piechotą lub rowerem, w 69 proc. odpowiadają twierdząco. W Europie częściej od nas deklarują tak tylko mieszkańcy 5 krajów: Rumuni, Włosi, Hiszpanie, Szwedzi i Węgrzy – komentuje Mateusz Żydek.

Anna Tietianiec, ekspert rynku pracy w agencji rekrutacyjnej Manpower zauważa natomiast, że dodatki pozapłacowe mogą stanowić równie skuteczny element w walce o pozyskanie i utrzymanie talentów.

- Budowanie marki pracodawcy to podążanie za trendami nie tylko w kwestii samego wynagrodzenia. To również dbanie o dodatkową listę świadczeń pozapłacowych, tworzenie przyjaznego i przede wszystkie bezpiecznego miejsca pracy – mówi Tietianiec.

Sieci handlowe wydłużają listę świadczeń pozapłacowych. Wśród benefitów Lidla znajdziemy: bezpłatną prywatną opiekę medyczną, karty MultiSport, prywatną opiekę medyczną dla członków rodziny pracownika, ubezpieczenie na życie dla zatrudnionego i jego rodziny, wyprawkę dla maluszka (czyli specjalny zestaw dla pracownika stającego się rodzicem), obchody jubileuszy stażu pracy pracowników, darmową kawę i herbatą w miejscu pracy oraz bony świąteczne, paczki dla dzieci czy inne upominki.

W 2019 roku w Biedronce zwiększono zatrudnienie netto o ponad 3,5 tys. osób. (Fot. mat. pras.) W 2019 roku w Biedronce zwiększono zatrudnienie netto o ponad 3,5 tys. osób. (Fot. mat. pras.)

Biedronka swoim pracownikom proponuje pakiet 19 programów socjalnych. Szczególnie cenią sobie oni programy adresowane do całej rodziny, np. wyprawki dla noworodków – ok. 4,2 tys. rozdanych w 2019 r. oraz dla pierwszaków – ponad 3,9 tys. paczek przygotowanych w tym roku, wsparcie finansowe przed rozpoczęciem roku szkolnego – w 2019 r. przyznano je dla 6,8 tys. pracowników będących rodzicami, bezpłatne kolonie nad morzem i w górach, z których w ubiegłym roku skorzystało 1060 dzieci, darmowe obozy językowe dla młodzieży – dla grupy 200 osób. Sieć rozdaje paczki na święta dla dzieci pracowników (ponad 68 tys.) oraz samych pracowników (ponad 70 tys.), a także oferuje wsparcie finansowe i rehabilitacyjne dla rodziców dzieci niepełnosprawnych.

Natomiast pracownicy Kauflandu mogą liczyć na: kartę sportową, ubezpieczenie medyczne i grupowe, dofinansowanie do wypoczynku, a w centrali sieci także możliwość korzystania z siłowni i zajęć sportowych.

Jak zauważa Anna Tietianiec, poza wynagrodzeniem i pakietem benefitów kandydaci rozważający zmiany zawodowe zwracają uwagę na to, czy dany pracodawca oferuje jasną i klarowną ścieżkę rozwoju a także elastyczność czasu i niekiedy miejsca pracy. Kluczowe jest, by organizacje chcące utrzymać kadry, dbały o to, aby ich marka kojarzona była z przyjaznym miejscem pracy.

- Pamiętajmy, że samo pozyskanie pracownika dzięki odpowiedniemu wynagrodzeniu to połowa sukcesu. Wyzwaniem dla pracodawców jest jego utrzymanie w organizacji, a tu motywator finansowy może nie wystarczyć - podsumowuje ekspert Manpower.



www.pulshr.pl | 31-05-2020 01:30:34