Firmy w Wielkiej Brytanii krytykują zasady migracji po brexicie


GP - 20 lut 2020 12:06


Przedsiębiorstwa w Wielkiej Brytanii opiniowały prawo migracyjne, które zaproponował Londyn. Priorytet zatrudniania osób wysoko wykwalifikowanych doczekał się krytyki ze strony rolnictwa i opieki społecznej - działów gospodarki, które potrzebują pracowników o innych, niższych kwalifikacjach.

Nowe zasady migracji do Wielkiej Brytanii ogłoszono 19 lutego. Celem rządzących w Londynie jest wprowadzenie od 2021 r. systemu opartego o punktację, który będzie premiował dobrze wykształcone osoby przybywające na Wyspy za pracą. System będzie brał pod uwagę znajomość języka angielskiego oraz kwalifikacje i wykształcenie, będzie też wymagał poświadczenia, że praca na danego migranta czeka.

Firmy w Wielkiej Brytanii przez ostatnie lata przyzwyczaiły się do pracowników z Unii Europejskiej. Brexit zakłóci łatwość w ich pozyskaniu, a Wielka Brytania cierpi na niedobór pracowników, podobnie jak wiele europejskich gospodarek. Dlatego też organizacje skupiające przedsiębiorców przeanalizowały dokładnie nowe zasady migracyjne.

Najbardziej widoczny sprzeciw wobec systemu zgłosiły UNISON, który reprezentuje opiekę społeczną i organizacje rolnicze. Ich ostrze krytyki wymierzone jest w cel systemu, jakim jest ograniczenie napływu do Wielkiej Brytanii nisko wykwalifikowanych pracowników. Te działy gospodarki właśnie takich pracowników najbardziej potrzebują.

Czytaj też: Brytyjczycy postarali się o irlandzkie paszporty. Pomogą Zielonej Wyspie w Brukseli

Prezydent Brytyjskiej Unii Farmerów Minette Batters zastrzegła, że 70 000 pracowników sezonowych, których potrzebuje rolnictwo w Wielkiej Brytanii w ciągu roku, może zabraknąć. W minionych latach często tę liczbę wypełniali właśnie obywatele krajów UE, w tym Polacy.

- Potrzebujemy szerokiego wachlarza ludzi - mówiła CNN Batters. - Od zbieraczy, przez pakujących owoce po weterynarzy - tłumaczyła Batters dodając, że dobrej klasy, jakościowy produkt rolny potrzebuje takich kadr. Brak rozwiązania prawnego dla szukania takich pracowników odbije się na sektorze rolniczym kraju.

Z drugiej strony są i tacy, którym podoba się wprowadzany system. Jego plusy wymieniła dyrektor generalna Brytyjskiej Konfederacji Przemysłu Carolyn Fairbairn. W jej ocenie dobrze opracowano w systemie wizy dla studentów. Mogą one być przekształcone w postudenckie wizy pracownicze.

Ale i ona widzi problem. - Przy niskim bezrobociu, wynoszącym w Wielkiej Brytanii 3,8 proc., na pewno będzie trudno o pracowników w budownictwie, opiece zdrowotnej, czy gastronomii - komentuje.



www.pulshr.pl | 01-06-2020 00:46:24