Urzędnik NFZ padł ofiarą zemsty mafii lekowej?


RynekAptek.pl/RAF - 16 lut 2020 21:02


Były urzędnik NFZ w trakcie kontroli wykazał, że farmaceutka i współpracującą z nią stomatolog handlowały ogromnymi ilościami leków. Jednak to on został skazany w wyniku obciążających zeznań kobiet. Miał brać od nich łapówki. Uważa, że była to zemsta mafii lekowej.


Były urzędnik Narodowego Funduszu Zdrowia w Kielcach kierował komórką, która zajmowała się kontrolą aptek i recept. Kilka lat temu zauważył, że w jednym z wiejskich punktów aptecznych doszło do gigantycznego wzrostu sprzedaży leków refundowanych. Jednego roku punkt apteczny wystąpił do NFZ o zwrot refundacji w wysokości niespełna jedenastu tysięcy złotych, a kolejnego roku było to już 350 tysięcy złotych.

Jak opisuje w materiale reporter "Superwizjera" TVN, punkt apteczny domagał się od NFZ zwrotów refundacji za rzekomo sprzedane ogromne ilości leków przeciwzakrzepowych, czyli specjalistycznych farmaceutyków stosowanych po zabiegach operacyjnych. Recepty miały być masowo wystawiane przez lekarzy z wiejskiego ośrodka zdrowia, w tym przez pediatrę, internistę i stomatologa. W tamtym czasie tego typu leków brakowało w polskich aptekach, bo były wywożone za granicę.

Czytaj też: Ratownictwo medyczne: resort zdrowia chce skręcać w kierunku etatyzacji

- Zażądaliśmy recept od właściciela tego punktu aptecznego. Tu się pojawił problem, bo właścicielka poinformowała nas, że miała włamanie do samochodu i z tego samochodu skradziono tylko stare zrealizowane recepty – mówi reporterowi były urzędnik NFZ.

Cały artykuł czytaj tutaj



www.pulshr.pl | 01-06-2020 01:22:21