Spadek rent z tytułu niezdolności do pracy i lepsza kondycja Funduszu Rentowego


AKC - 13 lut 2020 18:55


Fundusz rentowy stopniowo poprawia swoją wydolność, czyli stopień pokrycia wydatków wpływami ze składek. - W tym roku w planie Funduszu Ubezpieczeń Społecznych oczekiwana jest kontynuacja długookresowego trendu, głównie wskutek spadku liczby rent z tytułu niezdolności do pracy o 2,4 proc. w porównaniu z rokiem ubiegłym - wyjaśnia Paweł Wojciechowski, główny ekonomista ZUS.

Jak podkreśla Paweł Wojciechowski, przyznawanie rent z tytułu niezdolności do pracy nie obejmuje wszystkich rodzajów ryzyka związanych ze złym stanem zdrowia, ale wyłącznie chroni przed ryzykiem wystąpienia trwałej albo długotrwałej niezdolności do pracy. W okresie 15 lat przeciętna miesięczna liczba rent z tytułu niezdolności do pracy spadła z ok. 1,1 mln w roku 2008 do 0,6 mln w roku 2019.

Czytaj też: Renta po mężu? Sam ślub nie wystarczy. Ważny wyrok sądu 

- Inaczej wygląda sytuacja rent rodzinnych. Liczba tych rent - przysługujących członkom rodziny po utracie żywiciela - w ostatnim roku wyniosła ok. 1,2 mln. Co ciekawe, mimo starzenia się ludności i związanego z tym wzrostu liczby zgonów oraz utrzymującego się zróżnicowania w wysokości emerytur między kobietami i mężczyznami, liczba tzw. rent wdowich utrzymuje się na stałym poziomie. Wynika to być może - przy stosunkowo stabilnej liczbie zawieranych małżeństw - z większej liczby rozwodów - kiedy akurat renta wdowia nie ma zastosowania - wyjaśnia Wojciechowski.

Źródło: ZUS Źródło: ZUS

I podkreśla, że na szczególną uwagę zasługuje związek między ubezpieczeniami rentowymi i emerytalnym, mimo istnienia zasadniczych różnic konstrukcyjnych, co utrudnia ocenę ekwiwalentności i adekwatności całego systemu.

- Związek ten nie dotyczy zasad podlegania (które są jednolite), ale sposobu ustalania świadczeń. Kiedy następuje zbieg uprawnień do świadczeń, ubezpieczony ma wybór: albo może pobierać własne świadczenie, albo świadczenie wynikające z ubezpieczenia emerytalnego zmarłego żywiciela. W tym sensie ubezpieczenie rentowe, które ma charakter zdefiniowanego świadczenia, uzupełnia ubezpieczenie emerytalne, które ma charakter zdefiniowanej składki - tłumaczy główny ekonomista GUS.

Czytaj też: Przekształcenie OFE w IKE. "Oddajemy Polakom ich pieniądze"

Jak zaznacza, komplementarność obu ubezpieczeń ma również swoje ograniczenia, co najlepiej widać na przykładzie instytucji dziedziczenia oferowanego w ramach II filaru.

- Instytucja ta z założenia miała mocniej chronić w przypadku śmierci żywiciela poprzez zwiększenie świadczenia uprawnionego członka rodziny. W praktyce jednak takie przeniesienie środków wynikające z dziedziczenia pomniejsza wysokość możliwej do przyznania renty rodzinnej. Ma więc skutki odwrotne do zamierzonych, bowiem ogranicza ochronę ryzyka typowego dla renty rodzinnej - wyjaśnia Wojciechowski.

Zdaniem eksperta, na efekty związku miedzy ubezpieczeniami rentowym i emerytalnym warto zwracać uwagę również przy dokonywaniu wybór „IKE czy ZUS” w związku z procedowaną reformą zakładającą likwidację OFE. - Wybór IKE z jednej strony przyniesie korzyści z tytułu dziedziczenia środków gromadzonych (zapisywanych) na subkoncie ZUS, a z drugiej ograniczy potencjalnie wysokość możliwej do uzyskania renty rodzinnej - tłumaczy. 



www.pulshr.pl | 11-07-2020 19:37:03