Urzędy pracy są potrzebne. Muszą się jednak przedefiniować


Karolina Markowska - 27 sty 2020 17:49


Zmiana perspektywy patrzenia na rynek pracy i zmiany w ustawie to najważniejsze potrzeby, na jakie wskazują Powiatowe Urzędy Pracy. W Dniu Pracownika Publicznych Służb Zatrudnienia pytamy dokąd zmierzają urzędy pracy i czego na współczesnym trudnym rynku pracy im brakuje.

W 2018 roku w 340 powiatowych urzędach pracy i 16 wojewódzkich urzędach pracy zatrudnionych było ponad 22 tysiące osób. Rola działających od ponad 100 lat urzędów na przestrzeni lat mocno się zmieniała, tak jak zmienia się rynek pracy.

Podczas gdy w latach 90. XX wieku urzędy pracy uczestniczyły głównie w pośrednictwie pracy, tak dziś muszą być prawdziwymi "łowcami talentów" i w czasach niskiego bezrobocia muszą znajdować dla pracodawców najlepszych pracowników. 

- Od lat, co miało uzasadnienie szczególnie w okresie wysokiego bezrobocia, przyzwyczailiśmy się myśleć o urzędach pracy jako o instytucjach, które są dla osób poszukujących pracy. Mimo zapisów ustawowych zapominamy o tym, że urzędy pracy są również dla pracodawców i jednym z ich zadań jest wspieranie pracodawców w pozyskiwaniu pracowników. W obecnej sytuacji na rynku pracy, gdzie znaczna część firm boryka się z problemami rekrutacyjnymi, urzędy pracy powinny bardziej aktywnie podejmować zadania w tym obszarze – oceniła w rozmowie z PulsHR Monika Fedorczuk, ekspert ds. rynku pracy w Konfederacji Lewiatan

Empatyczny, samodzielny, zdyscyplinowany

Z danych Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej wynika, że najmniej osób pracowało w urzędach pracy w 2002 r. - 15 tys. 784. Najwyższy poziom wskaźnik zatrudnienia osiągnął w 2010 roku. W kolejnych latach nieznacznie spadał.

Empatia, komunikatywność, samodzielność - te cechy powtarzają się najczęściej w odpowiedziach na pytanie o dobrego pracownika urzędu pracy.

- Podstawowymi cechami, jakie powinien mieć pracownik pracujący przy obsłudze klienta jest empatia i duża komunikatywność, umiejętność tworzenia atmosfery zaufania i akceptacji, tolerancja i  poczucie odpowiedzialności moralno-społecznej. Trzeba być odpornym na porażki wynikające z pracy z tzw. trudnym klientem, do których należy bardzo często niechęć ze strony klienta lub zrywanie współpracy. Zmieniająca się sytuacja na rynku pracy wymusza również stałe podnoszenie kwalifikacji - zaznacza w rozmowie z PulsemHR Jerzy Kędziora, dyrektor Powiatowego Urzędu Pracy w Chorzowie. 

Urszula Murawska, dyrektor marketingu Urzędu Pracy m.st. Warszawy dodaje, że urzędnik powinien charakteryzować się także dużą odpornością na stres.

- Jest to praca związana z permanentnym stresem. To nie jest praca z klientem łatwym. To jest praca z osobami, które często podlegają wewnętrznym skomplikowanym procesom: frustracjom, zagubieniu, ze stanami depresyjnymi. To są osoby, które trzeba najpierw przywrócić społeczeństwu, a dopiero potem walczyć o ich aktywizację zawodową. Tu trzeba być upartym, silnym, trzeba słuchać, być samodzielnym, empatycznym. To są cechy niezbędne. Pracujemy z różnymi problemami, trochę jak pracownicy socjalni. Jednak my nie wchodzimy do domu, naszym zadaniem jest domyśleć się, z jakim problemem dana osoba się zmaga. Jakoś do niej dotrzeć. 

Przedefiniowanie roli urzędu

Jak podkreślają przedstawiciele powiatowych urzędów pracy, największym wyzwaniem, jakie stoi przez urzędami dziś, jest niskie bezrobocie i duże zapotrzebowanie na pracownika.

 - Pamiętajmy, że mamy dwóch klientów. To są z jednej strony osoby bezrobotne, z drugiej pracodawcy. Wobec obydwu stron mamy takie same zadania, które musimy zrealizować. Bezrobocie jest niskie, mamy dużo ofert pracy. Dbając o naszego klienta, musimy mu znaleźć najlepszego pracownika. Naszym zadaniem jest także znalezienie grup potencjalnych odbiorców, którzy będą mogli zasilić rynek pracy spośród osób biernych zawodowo lub tych, które są w naszych rejestrach, a które są mocno oddalone od rynku pracy - podkreśla Urszula Murawska.

Główny Urząd Statystyczny potwierdził szacunki Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej dotyczące bezrobocia w grudniu 2019 roku. Zgodnie z pierwszymi danymi wyniosło ono 5,2 proc.  I choć było nieznacznie wyższe niż w listopadzie ubiegłego roku, to nadal świadczy o dobrej sytuacji na rynku pracy.

Przeczytaj: Bezrobocie rośnie. Resort pracy uspokaja, eksperci mówią, że to dopiero początek

- Rynek pracownika powoduje obecnie, że pracodawcy mają problem ze znalezieniem odpowiednich kandydatów do pracy. Musimy wejść na wyższy poziom usług względem pracodawców poprzez szerszą współpracę z różnymi partnerami rynku pracy w celu zabezpieczenia ich potrzeb. Urząd cały czas stara się wspomagać pracodawców w rekrutacji i zatrudnieniu pracowników poprzez prowadzenie pośrednictwa pracy, organizację giełd i targów pracy, szkolenia osób bezrobotnych pod zgłaszane potrzeby pracodawców, szkolenia pracowników. Duży nacisk kładziemy na Krajowy Fundusz Szkoleniowy (KFS) oraz finansowanie różnych form zatrudnienia i dofinansowania do powstających miejsc pracy a przede wszystkim motywowanie osób bezrobotnych do podejmowania zatrudnienia. Pomimo takich trudności wielu pracodawców korzysta z usług PUP - wyjaśnia Jerzy Kędziora, dyrektor Powiatowego Urzędu Pracy w Chorzowie. 

Na potrzebę przedefiniowania roli powiatowych urzędów pracy uwagę zwraca także Roland Budnik, dyrektor Gdańskiego Urzędu Pracy.

- Nie chodzi o zmniejszanie bezrobocia, ale o zwiększanie zatrudnienia. Taki powinien być nasz cel. Jeśli jest większa liczba pracujących, to nasz dobrostan jest automatycznie dużo większy. W ten sposób powinno się podchodzić do sprawy. Powinniśmy patrzeć nie na statystki wysokości bezrobocia, ale na statystyki pracujących w poszczególnych miastach.

Co do potrzeby istnienia urzędów pracy wątpliwości nie mają także eksperci. Oni także podkreślają potrzebę nowego zdefiniowania ich zadania.

- Trzeba przeprowadzić reformę urzędów i jeszcze bardziej zmienić ich tryb funkcjonowania, dopasowując go do realiów rynkowych. To łatwiejsze niż zburzenie systemu i budowanie go od nowa, szczególnie że nadal wielu Polaków korzysta z pomocy pośredniaków. To przede wszystkim osoby z mniejszych miejscowości w wieku 50+, czyli jedna z grup, które mają najtrudniej na rynku pracy. Poszukując pracodawcy zwracają się po pomoc do urzędników, ponieważ potrzebują osobistego kontaktu, a nie witryny internetowej czy bota - wyjaśnia Andrzej Kubisiak z Polskiego Instytutu Ekonomicznego.

Przeczytaj: 100 lat Polski na rynku pracy

Seniorzy, kobiety, młodzież

W związku z wyzwaniami, jakie stawia dynamicznie zmieniający się rynek pracy, potrzebne są duże zmiany w ustawach regulujących funkcjonowanie urzędów. A priorytetem powinny być działania zmierzające w kierunku aktywizacji seniorów, kobiet (szczególnie tych które mają problem z powrotem na rynek pracy) oraz młodzieży. 

- Aktualnie do największych wyzwań należy zapewnienie pracodawcom dotarcia do kandydatów do pracy, a także aktywizacja osób defaworyzowanych dotychczas na rynku pracy, jak osoby z niepełnosprawnością, osoby starsze, osoby długotrwale bezrobotne często z rodzin z dziedziczonym bezrobociem. Podstawowym problemem w aktywizacji takich osób jest niski poziom motywacji do podejmowania aktywności zawodowej oraz niski poziom posiadanych kwalifikacji zawodowych. Prawie 40 proc. zarejestrowanych osób ma podstawowe wykształcenie. Podejmowane działania skupiają się na wzbudzaniu motywacji do podjęcia pracy poprzez zajęcia warsztatowe prowadzone przez doradców zawodowych oraz kierowaniu na PAI – Program Aktywizacja i Integracja, który jest realizowany wspólnie z OPS i łączy aktywizację zawodową, tj. prace społecznie użyteczne z aktywizacją społeczną, tj. warsztatami i poradnictwem rozwijającym kompetencje społeczne - dodaje Jerzy Kędziora. 

Przeczytaj: Polka z dwójką dzieci nadal najczęściej wypada z rynku pracy

Na  potrzebę aktywizacji osób starszych uwagę zwracają przedstawiciele urzędów pracy z Warszawy i Gdańska.

- Coś, czego nie ma, a co powinno się znaleźć, szczególnie patrząc na rynek pracownika, z którym mamy do czynienia, to aktywizacja osób na emeryturze. Włączając kolejne grupy do aktywności zawodowej, zajęliśmy się osobami na emeryturze. Wspólnie z Centrum Aktywności Międzypokoleniowej otworzyliśmy Senioralne Biuro Karier. Często są to ludzie, którzy chcą i mogą pracować. Maja kompetencje i chęci, włączenie takich osób mogłoby rozwiązać wiele problemów. To są ludzie, którzy po uzyskaniu nowych kwalifikacji odnajdą się w nowym miejscu. Mogą wiele pokazać, ale też mają ochotę się nauczyć. Firmy widzą tę potrzebę balansu pokoleniowego - mówi Urszula Murawska.

Targi pracy dla seniorów powodzeniem cieszą się w Gdańsku. 

- Powinniśmy otworzyć się nie tylko na bezrobotnych, ale na tych, którymi dotychczas się nie zajmowaliśmy. Jeśli tego nie zrobimy staniemy się skansenami. Dajmy urzędom możliwość zajmowania się seniorami. Jest duża liczba tych, którzy mogą pracować. W Gdańsku kładziemy nacisk na aktywizację seniorów, organizujemy dla nich targi pracy. Robimy to z własnej inicjatywy. Natomiast nie jest to nasze zadanie ustawowe, więc nie dostajemy na to żadnych środków z funduszu pracy czy z Unii Europejskiej. Przy brakach kadrowych, jakie występują, ta duża rezerwa krajowa jest niewykorzystana - dodaje Roland Budnik. 

Dyrektor Gdańskiego Urzędu Pracy podkreśla, że programy aktywizacji powinny być także skierowane w stronę tych, którzy na rynek pracy będą wchodzić. 

- Trzeba się też otworzyć na młodych ludzi, którzy często nieświadomie wybierają swoją ścieżkę edukacyjną czy zawodową. Kończą szkołę i okazuje się, że to zły wybór. Nie możemy pozwolić sobie na takie marnotrawstwo. Trzeba rozwinąć doradztwo zawodowe, które w szkołach praktycznie nie istnieje.

Ułatwienia dla cudzoziemców

Urzędnicy podkreślają także, że w czasach niskiego bezrobocia ratunkiem dla rynku pracy są cudzoziemcy. Jednak by ci chcieli zostać w Polsce, powinny zajść niezbędne zmiany.

- Okres wyczekiwania na załatwienie formalności czyli zgody i pozwolenia to miesiące oczekiwań. Żadna ze stron nie może sobie na takie oczekiwanie pozwolić. Jeśli tego nie zmienimy, cudzoziemcy zaczną nasz kraj opuszczać i będą się przenosić, już powoli to robią - podkreśla Budnik.

Potwierdza to Urszula Morawska.

W naszym przypadku istotne wydaje się być wprowadzenie zmian regulujących rynek pracy cudzoziemców. Mówimy tu o skróceniu i uproszczeniu procedur dotyczących możliwości dłuższego pracowania.

Zobacz: Polityka migracyjna musi wrócić do założeń sprzed 3 lat



www.pulshr.pl | 05-04-2020 22:06:52