Dziennikarz - zawód zagrożony wyginięciem? To bardziej możliwe niż nam się wydaje


Karolina Markowska - 24 sty 2020 16:30


Zapowiadała już informacje, tworzy krótkie relacje sportowe, a za 20 lat może zostać laureatem prestiżowej nagrody Pulitzera. Mowa o sztucznej inteligencji, która na rynku ma się coraz lepiej. W Światowym Dniu Środków Masowego Przekazu sprawdzamy, kiedy zawód dziennikarza stanie się zawodem "zagrożonym wyginięciem".

 "W 2019 roku, gdy spojrzymy na krajobraz sieci społecznej sprzed 10 lat, można się będzie śmiać z tego, jak ciężko pracowaliśmy. W przyszłości sieć społeczna może być łatwo dostępna i wszechobecna. Oto przegląd szeregu nowych, dostępnych technologii, które w ciągu najbliższych 10 lat mogą uczynić nasze społeczne życie prostszym. Koszt, wydajne i proste wykonanie sprawiło, że to małe urządzenie (smartfon - przyp. red.) stało się wiodącym narzędziem entuzjastycznej rewolucji w łączeniu rzeczywistych, żyjących obiektów z witrynami internetowymi, jak Twitter".

Nie jest to lid tekstu zapowiadającego przegląd nowinek technologicznych. To fragment tekstu stworzonego w 2016 roku przez należącą do Havas Media Group - jednostkę 18 Havas Warsaw (dziś Havas X).  Autorem jest... sztuczna inteligencja. 

Tekst co prawda odbiega od obowiązujących dziennikarskich standardów, rodzi jednak pytanie. Jak rosnąca rola sztucznej inteligencji wpłynie na przyszłość mediów?

Obiektywnie, wiarygodnie, dokładnie

Gdybyśmy zagrali w skojarzenia, to sława automatyzacja czy robotyzacja skojarzylibyśmy głównie z przemysłem. Nic bardziej mylnego.  

Christer Clerwall z Uniwersytetu Karlstad w Szwecji przeprowadził badania, z których wynika że algorytm komputerowy może być bardziej dokładny, wiarygodny i co najważniejsze bardziej obiektywny niż dziennikarz.

Podczas badania poprosił on 45 studentów aby wybrali i przeczytali jedno z dwóch podsumowań, dotyczących meczu Narodowej Ligi Futbolowej. Jedno podsumowanie było napisane przez dziennikarza LA Times. Drugie zostało stworzone przez oprogramowanie. Zadaniem studentów było ocenienie artykuł na podstawie treści i wiarygodności oraz przypisanie mu jednego z 12 słów: obiektywne, wiarygodne, dokładne, nudne, ciekawe, przyjemne do czytania, jasne, informacyjne, dobrze napisane, użyteczne, opisowe lub spójne.

Materiał stworzony przez prawdziwego dziennikarza został oceniony jako "dobrze napisany", "jasny" i "przyjemny do czytania". Ten stworzony przy pomocy programu był "opisowy", "informacyjny", "dokładny", "wiarygodny" i "obiektywny". 

Prof. Ryszard Tadeusiewicz, były rektor Akademii Górniczo - Hutniczej, wiceprezes Polskiego Stowarzyszenia Sztucznej Inteligencji nie pozostawia złudzeń.

- W odróżnieniu od wielu innych obszarów sztucznej inteligencji, w których większość rozważań jest prowadzona metodą zgadywania „co by było, gdyby..." problem możliwości wypierania dziennikarzy przez programy sztucznej inteligencji nie jest futurystyczna zagadką, tylko jest faktem który dzieje się tu i teraz, na naszych oczach!

Sztuczna inteligencja prezentuje wiadomości...

Cyfrowi prezenterzy stali się już częścią zespołu redakcyjnego chińskiej Państwowej Agencja Xinhua. Agencja we współpracy z dostawcą wyszukiwarki internetowej Sogou z Pekinu stworzyła algorytmy sztucznej inteligencji mogące pełnić zadania należące do tej pory do spikerów telewizyjnych i pokazała ich działanie na żywo.

 

Przedstawiciele agencji poinformowali, że "wirtualnie dziennikarze" będą razem z innymi prezenterami dostarczać "rzetelnych, dokładnych i bieżących informacji w językach chińskim i angielskim".

...i relacjonuje mecze

Jak oceniają specjaliści w ciągu 20 lat obecność sztucznej inteligencji może się tak rozwinąć, że artykuł napisany przez komputer zdobędzie prestiżową Nagrodę Pulitzera. 

I o ile do napisania przez algorytm książki, z fabułą równie dobrą jak ta wymyślona przez człowieka, jest jeszcze długa droga. Tak teksty tworzone przez komputer,  czasem lepsze niż te tworzone przez dziennikarzy już powstają.

- W 2011 roku firma Narrative Science, stworzona w 2001 roku w mieście Evanston (USA) przez Krisa Hammonda i Larry'ego Birnbauma, zaoferowała usługę pisania prasowych sprawozdań sportowych natychmiast po zakończeniu interesującego meczu. Jak pisze Steve Lohr na łamach „The New York Times" (artykuł z 10 września 2011) – tekst wygenerowany przez komputer nie ustępuje jakością temu, co typowo piszą sprawozdawcy sportowi, a można go uzyskać już w 60 sekund po zakończeniu meczu. W dodatku usługa ta jest bardzo tania – firma Narrative Science żąda tylko 10 dol.  za artykuł zawierający około 500 słów - podkreśla prof. Ryszard Tadeusiewicz. 

Jak przypomina, sztuczna inteligencja może nie tylko zastąpić dziennikarza, ale także dobierać teksty do publikacji w wydaniach specjalnych. W 2014 roku na rynku ukazał się pierwszy numer magazynu firmowanego przez brytyjski dziennik "The Guardian". Teksty źródłowe w oparciu o charakterystykę potencjalnych czytelników wybrał stworzony algorytm.

- Powstało w ten sposób pierwsze komputerowo redagowane pismo o nazwie "#Open001". Inne zacne pismo, „The Los Angeles Times", od lat używa programu o nazwie Quakebot, który stworzył Ken Schwencke. Program ten przechwytuje komunikaty agencyjne i przekształca je w dobrze zbudowane językowo informacje dla czytelników gazety. Dziennikarze zmierzają do tego, żeby ich „komputerowy reporter" mógł nie tylko informować czytelników o interesujących zdarzeniach (wybrano trzęsienia ziemi), ale także ostrzegać o tektonicznych zagrożeniach na podstawie zbieranych informacji geofizycznych - dodaje Tadeusiewicz. 

Przeczytaj: Kryzys dziennikarstwa? "Spadek jakości dotyczy wielu grup zawodowych"

Naczelny, dziennikarz, korekta w jednym

Spać spokojnie nie powinni także redaktorzy naczelni czy korektorzy. Marketingowe pismo "The Drum" w 2016 roku przy pomocy stworzonego przez IBM Watsona (algorytm) zredagowała jedno z wydań. Komputer zastąpił zespół redakcyjny, wyszukał interesujące czytelników tematy, stworzył i zredagował teksty, dokonał ich korekty. Na deser wszystko zilustrował zdjęciami. Co więcej. Przeprowadził wywiad, wysyłając pytania e-mailem. 

 

Filtrowanie informacji

Przeciwnicy teorii, że sztuczna inteligencja może być równie dobrym dziennikarzem co człowiek, wysuwają argument większego zagrożenia manipulacją i kreowania fake newsów

-  Fake newsy pojawiają się też w tekstach informacyjnych pisanych przez ludzi, więc „komputerowy dziennikarz" nie wprowadzi tu istotnie nowej jakości, bo we wszystkim, co obecnie w mediach spotykamy, są prawdy, półprawdy i kompletne kłamstwa. Jeśli jednak jesteśmy w stanie bronić przed hackerami systemy bankowe, to zapewne szanujące się redakcje będą także mogły bronić swoich zasobów – włącznie z ewentualnie wykorzystywanymi programami pełniącymi rolę generatorów tekstów, czyli automatycznych dziennikarzy. Natomiast rozsądny czytelnik ma chyba już teraz wyrobiony odruch sprawdzania wiadomości w kilku źródłach. Jeśli jakaś wiadomość podana przez źródło A wydaje się ważna, ale jest zaskakująca, dziwna – to trzeba sięgnąć do źródeł B, C, D i sprawdzić, co tam piszą lub mówią na ten temat - podkreśla prof. Ryszard Tadeusiewicz.

Przeczytaj: RPO krytykuje pomysł zmian w zawodzie dziennikarzy

 



www.pulshr.pl | 31-05-2020 23:40:53