Agencje rządowe rynkiem dla start-upów


PAP/AT - 22 sty 2020 17:37


Agencje rządowe mogą być potencjalnym rynkiem dla start-upów - powiedział Roman Pałac, prezes PZU Życie, podczas debaty na temat budowaniu "Jednorożców" w Europie Środkowej i Wschodniej.

Podczas dyskusji próbowano odpowiedzieć m.in. na pytanie, czy rząd może stworzyć ekosystem, który wspiera "Jednorożce" we wzroście.

Peter Irikovsky, szef estońskiej firmy Exponea powiedział, że trzeba być bardzo ostrożnym, bowiem każda ingerencja rządu ma swoje określone konsekwencje. "Uważam, że im mniej interwencji rządu, tym lepiej" - powiedział.

Jak dodał, problemem są różne europejskie regulacje np. 18 różnych systemów liczenia VAT w UE. Dlatego firma musiała zarejestrować osiem różnych podmiotów, co rodzi duże problemy dla księgowości.

"Starajmy się unifikować otoczenie prawne" - postulował Irikovski.

Jak zauważył prezes PZU Życie Roman Pałac, sprawa jest złożona i trzeba na nią patrzeć z różnych punktów widzenia, nie można stosować jednej miary do firm działających na różnych rynkach i w różnych stadiach rozwoju. Zwrócił uwagę, że agencje rządowe mogą być potencjalnym rynkiem dla start-upów.

Czytaj też: Urlop dla start-upów budzi obawy pracodawców i prawników

"Jak popatrzymy na Dolinę Krzemową, wiele przedsiębiorstw tam działających zaczynało jako dostawcy usług dla wojska" - powiedział. Dodał, że dla wielu z nich departament obrony ze swoim budżetem był kluczowym klientem.

Zwrócił uwagę na rolę rządu w dostarczaniu talentów do budowy "Jednorożców". Także w tym przypadku sektor wojskowy może być obszarem, z którego pochodzi wielu inżynierów zakładających start-upy. Tak się dzieje często na przykład w Izraelu.

Maciej Marszałek, partner zarządzający z firmy The Heart mówił, że bycie przedsiębiorcą jest wystarczająco trudne, więc ważne jest, aby administracja rządowa nie przeszkadzała w biznesie.

"Nie potrzebujemy żadnych funduszy, damy sobie radę, byle by nie przeszkadzać" - mówił. Jak dodał, młode firmy co prawda nie potrzebują wsparcia finansowego, ale liczą na ułatwienia w prowadzeniu biznesu - organizacyjne, czy regulacyjne. "To wystarczy, żeby kreować Jednorożce" - dodał.

Natomiast Grzegorz Zwoliński, prezes SatRevolution mówił, że firma współpracuje z siedmioma uniwersytetami, dla których buduje satelity. "Uważam, że rząd powinien być bardziej zaangażowany w sektor kosmiczny. Teraz polski rząd przekazuje pieniądze na Europejską Agencje Kosmiczną, myśląc pewnie, że lepiej zostaną wydane. Życzyłbym sobie, aby był jednak bardziej zaangażowany w kreowanie przemysłu kosmicznego w Polsce" - postulował Zwoliński.



www.pulshr.pl | 27-05-2020 18:48:30