WHO zwraca uwagę na duże braki kadrowe wśród pielęgniarek


Gabriel Paździor - 22 sty 2020 9:35


Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) rusza z akcją mającą odpowiedzieć na wyzwania w opiece zdrowotnej. Agenda ONZ stawia sobie za cel powiększenie liczby pielęgniarek i położnych, których coraz częściej brakuje. W Polsce znamy ten temat bardzo dobrze.

Pielęgniarki i położne stanowią na świecie około połowy całego zatrudnionego w opiece zdrowotnej personelu. Jak oszacowano dla WHO, w nadchodzącej dekadzie staniemy przed wielkim wyzwaniem w tym zakresie. Globalnie w 2030 r. ma zabrnąć około 9 milionów pielęgniarek.

Głównymi czynnikami, jakie zwiększają popyt na tę profesję, są starzejące się społeczeństwa, rosnąca długość życia oraz choroby przewlekłe, które trapią światową populację. Tam, gdzie populacja ludzi rośnie, wraz z nią rośnie zapotrzebowanie na położne i opiekę nad dziećmi.

Dyrektor WHO James Campbell w wypowiedzi cytowanej przez theweek.com zauważa, że państwa w odpowiedzi na te wyzwania kadrowe muszą inwestować w pielęgniarstwo. Muszą szukać okazji do przeszkolenia części pracujących w opiece medycznej. Sugeruje on zwiększanie możliwości przyuczania do tego zawodu. Zwłaszcza wobec zmian, jakie przechodzi.

W Polsce kryzys już jest

O brakach w kadrach medycznych w Polsce mówi się od lat. Na szczęście zagranicę wyjeżdża coraz mniej absolwentek pielęgniarstwa. Cztery lata temu Okręgowe Izby Pielęgniarek i Położnych wydawały około 1300 zaświadczeń kwalifikacyjnych dla osób, które chciały pracować za granicą. W 2017 było to 680 zaświadczeń. W 2018 roku zaś widać kolejny spadek. Izby wydały zaledwie 430 dokumentów.

Wszystko wskazuje na to, że na szpitalnych korytarzach będziemy częściej mijali młode pielęgniarki i położne. Mimo tych dobrych danych, braki kadrowe będą jednak widoczne.

Czytaj też: MZ: System opieki zdrowia opieramy na polskiej kadrze

Wyrazem niezadowolenia z tego, jak wygląda praca pielęgniarek w Polsce są organizowane często protesty tej grupy zawodowej. Ostatni miał miejsce w Rzeszowie. Manifestowało w ty mieście około dwóch tysięcy pielęgniarek i położnych. Podobnych protestów w ostatnich latach było jednak znacznie więcej. Wystarczy przypomnieć: protest w Przemyślu w wrześniu 2018 r., protest w Lublinie w grudniu 2017 r., czy w Staszowie (świętokrzyskie) w marcu 2017 r.

Nieustannie trwa też walka o wyższe pensje w zawodzie. W czerwcu 2018 r. mówiło się nawet o możliwym strajku generalnym pielęgniarek.

WHO przygotowuje raport, który będzie kompleksową publikacją o zawodzie pielęgniarek i położnych na świecie. (fot. archiwum) WHO przygotowuje raport, który będzie kompleksową publikacją o zawodzie pielęgniarek i położnych na świecie. (fot. archiwum)

Temat braku kadry medycznej w Polsce jest obecny także w polskiej polityce. Na ten bardzo trudny problem zwróciła uwagę Małgorzata Kidawa-Błońska. - (Mamy)najmniej pielęgniarek na 100 mieszkańców w Europie - mówiła w ostatni miesiącu 2019 r. w Koszalinie. - Gdybyśmy chcieli dorównać innym krajom europejskim, powinniśmy mieć nie ok. 4,9 pielęgniarki na 100 mieszkańców, a ok. 10 pielęgniarek - powiedziała. Wicemarszałek Sejmu wyliczyła, że aby taki stan osiągnąć, powinniśmy rocznie kształcić 13 tysięcy pielęgniarek. Polityk była obecna w Koszalinie także, by odwiedzić Państwową Wyższą Szkołę Zawodową. W tej placówce od niedawna funkcjonuje Monoprofilowe Centrum Symulacji Medycznej zapewniające nowoczesne kształcenie w zawodzie pielęgniarki i pielęgniarza.

160 lat kształcenia pielęgniarek

Pierwsza szkoła pielęgniarstwa powstała w Londynie w 1860 r. Była efektem działania Florence Nightingale. To angielska pielęgniarka, statystyk, działaczka społeczna z XIX w., którą powszechnie uważa się za matkę współczesnego pielęgniarstwa. Powstanie szkoły kształcącej pielęgniarki było związane wojną krymską, którą miała miejsce kilka lat wcześniej. Zauważono wtedy, że żołnierze umierają częściej na powikłania w wyniku ran niż w efekcie bezpośrednich działań zbrojnych.

Czytaj też: Sztuczna inteligencja i nowe technologie coraz częściej wspierają lekarzy podczas diagnozy

Od tego czasu zawód na pewno bardzo się zmienił. Jak podkreśla w publikacji na temat pielęgniarek
Elana Gordon z BBC, w niektórych miejscach świata są one jedynymi profesjonalistkami z zakresu medycyny. Dotyczy to zwłaszcza części regionów Australii i Nowej Zelandii. Bywa, że kobiety parające się opieką medyczną przeprowadzają awaryjnie zabiegi. Robią to zwłaszcza, gdy lekarz nie jest w stanie dotrzeć do pacjenta.

W Stanach Zjednoczonych trwa debata o autonomii pielęgniarek. Dotyczy zwłaszcza tych miejsc tego rozwiniętego kraju, gdzie są braki lekarzy. Za przykład wstrzymania liberalizacji przepisów o zawodzie pielęgniarki można podać casus z Nowej Karoliny. W minionym roku upadła w tym stanie poprawka do prawa, która miała pozwolić pielęgniarkom wykonywać część zabiegów, bez nadzoru lekarza. Oponowały wobec tej zmiany środowiska lekarskie.

WHO przygotowuje raport, który będzie kompleksową publikacją o zawodzie pielęgniarek i położnych na świecie. Jak mówi James Campbell, będzie on publikowany w kwietniu. Nad tym raportem współpracowały z WHO Międzynarodowa Rada Pielęgniarek (International Council of Nurses) oraz inne organizacje środowiskowe.



www.pulshr.pl | 03-07-2020 00:01:52