Roczny płatny urlop? To nie wymysł, a inwestycja na przyszłość


KM - 21 sty 2020 19:00


Urlop sabbatical - to w najprostszym rozumieniu płatny urlop, trwający od kilku tygodni do roku. Coraz częściej spotykany w zagranicznych korporacjach, nieśmiało pojawia się na polskim rynku. Czym jest, jak pomaga i jak go zdobyć?

- Syndrom wypalenia zawodowego to bez wątpienia kolejna choroba cywilizacyjna, która dotyka współczesne społeczeństwa. Jej diagnozowanie będzie jednak trudne, a lekarze orzecznicy muszą liczyć się z tym, że choroba ta będzie stanowiła ogromne pole do nadużyć dla osób niezainteresowanych podejmowaniem czynności zawodowych, które pozostają maksymalnie długo na zwolnieniach chorobowych generujących tzw. absencję „zawodową" (inaczej „patologiczną") - wyjaśnia Mikołaj Zając, prezes firmy Comperio, firmy konsultingowej zajmującej się problematyką absencji chorobowych.

Z danych Conperio pochodzących z 110 firm na terenie całej Polski wynika, że absencja "zawodowa" stanowi średnio 10 proc. absencji chorobowej. Zazwyczaj jest to kilka długich, następujących po sobie zwolnień. Nie bez przyczyny Światowa Organizacja Zdrowia uznała wypalenie zawodowe za syndrom zawodowy związany z bezrobociem i zatrudnieniem, co w konsekwencji sprawia, że od początku 2022 roku będzie można otrzymać na nie zwolnienie chorobowe. Jeszcze nie wiadomo czy w Polsce także. 

Przeczytaj też: L4 na wypalenie zawodowe? "Będzie to ogromne pole do nadużyć"

Jednym ze sposób radzenia sobie ze zjawiskiem wypalenia zawodowego, są dodatkowe urlopy. Pracodawcy coraz częściej odpowiadając na potrzeby pracowników, ale także broniąc się przed zagrożeniem długotrwałej absencji zawodowej, oferują dodatkowe dni wolne, przedłużone weekendy czy nawet wykorzystują opcję urlopu rekreacyjnego znanego szerzej jako sabatyczny.  

Urlop motywacyjny i regenerujący

Urlop sabatyczny przez wiele organizacji traktowany jest jako urlop motywacyjny. 

Płatne, kilkutygodniowe lub nawet kilkumiesięczne zwolnienie jest traktowano jako czas, w którym pracownik może nie tylko odpocząć. Firmy traktują go jako czas, w którym może on podnosić swoje kompetencje, zdobywać nowe doświadczenia czy uczyć się nowych rzeczy. W efekcie do firmy wraca pracownik wypoczęty, z nową energią, pomysłami, wiedzą i doświadczeniem.

- Zdarza się, że urlop regeneracyjny wykorzystywany jest na działalność w wolontariacie, co również odgrywa istotną rolę pod kątem działań CSR firmy - wyjaśnia Agata Majewska z Kancelarii Ślązak, Zapiór i Wspólnicy. 

W praktyce korzystają z niego najczęściej pracownicy międzynarodowych korporacji oraz osoby zajmujące najbardziej odpowiedzialne stanowiska w organizacji.

- Rynkiem pracy, na którym najbardziej rozpowszechnione jest korzystanie z urlopu sabatycznego są Stany Zjednoczone, gdzie gwarantuje go ok. 1/5 pracodawców. Urlop tego typu uregulowany został również m.in. w Austrii, Niemczech, Włoszech, Danii i Francji. W Wielkiej Brytanii prawo do niego może zostać zapewnione w umowie o pracę - dodaje Majewska. 

Przeczytaj: Przerwy w karierze stają się coraz popularniejsze. Ale czy warto?

Polskie prawo pracy gwarantuje każdemu pracownikowi odpowiednio 20 lub 26 dni urlopu wypoczynkowego.

- Jedyną ujętą wprost w Kodeksie Pracy instytucją (pomijając przepisy sektorowe, jak np. Karta Nauczyciela) – czasowego, dłuższego zwolnienia pracownika z obowiązku pracy jest urlop bezpłatny. Jednak jego istota i cel jest odmienny od urlopu sabatycznego. Przede wszystkim urlop bezpłatny wiąże się z zaprzestaniem wypłaty wynagrodzenia, a jego okres nie zalicza się do stażu pracy. Nadto, nie służy on regeneracji pracownika, co jest podstawowym założeniem urlopu sabbatical - tłumaczy Agata Majewska.

Polskie warunki nie regulują korzystania z urlopu sabatycznego, "nie mówią jednak nie". Wszystko zależy od uzgodnień na linii pracownik - pracodawca. 

- Brak sztywnej regulacji polskich przepisów w tym zakresie nie oznacza, że w warunkach polskiego prawa pracy, urlop sabbatical nie jest możliwy. Jego hybrydowa forma pozwala na daleko idące i elastyczne uzgodnienie zarówno jego dokładnej długości, odpłatności jak i warunków odbywania (w tym poprzez zawarcie umowy lojalnościowej) z poszczególnymi pracownikami - dodaje Majewska.

Czas na głęboki oddech

O plusach urlopu sabatycznego, mówił w rozmowie z PulsemHR Wojciech Mroczyński, dyrektor generalnym polskiej spółki OSHEE, wcześniej związany z firmą AmRest. Na sabbatical zdecydował się dwa razy: w 2011 r. i 2018 roku.

Roczny sabbatical pozwolił Wojciechowi Mroczyńskiemu na autentyczny rozwój w wielu obszarach. (Fot. naszsabbatical.com) Roczny sabbatical pozwolił Wojciechowi Mroczyńskiemu na autentyczny rozwój w wielu obszarach. (Fot. naszsabbatical.com)

- Roczny sabbatical pozwolił mi na autentyczny rozwój w wielu obszarach. Gdy po przerwie wróciłem do pracy w AmRest, okazało się, że zmiany są na tyle widoczne, iż dostrzegli je moi dotychczasowi współpracownicy. Był to także świetny okres dla naszej rodziny, w której, po dłuższej przerwie, pojawiło się kolejne dziecko. To cudowne i zupełnie inne doświadczenie - każdemu życzę szczęśliwego, dojrzałego rodzicielstwa. Sabbatical pozwolił mi również na rozwój duchowy oraz sportowy - tłumaczył w rozmowie z Justyna Koc. 

Przeczytaj całą rozmowę: Wojciech Mroczyński dwa razy zdecydował się na sabbatical. Było warto?

Nie lekceważ wypalenia zawodowego

Jak podkreśla w rozmowie z PulsemHR dr hab. n. med. Marek Krzystanek z Śląskiego Uniwersytetu Medycznego, wypalenie zawodowe jest efektem coraz większego tempa jakie sobie narzucamy.

- Permanentny stres i pośpiech jest przede wszystkim przyczyną zmęczenia. Każda tkanka, każdy organ kiedy jest przeciążony męczy się. Nie inaczej jest z naszym mózgiem. W mózgu znajduje się struktura którą nazywamy układem nagrody. Zajmuje się ona czynnościami poszukiwawczymi. Sprawia, że nam się w ogóle chce, że potrafimy się mobilizować, wstawać z łóżka i rozpoczynać nowe projekty. Sprawia także, że odczuwamy radość, satysfakcję i spełnienie. Żadna tkanka w człowieku nie jest niezniszczalna, również układ nagrody. Jeśli nadużywamy naszego mózgu, naszego układu nagrody przeciążamy go i dochodzi do jego wyczerpania. W medycynie nazywa się to neurastenią, a potocznie mówimy o tym wypalenie zawodowe lub zespół przewlekłego zmęczenia.

Zlekceważone wypalenie zawodowe może skończyć się depresją. 

- Im dłużej taki stan się utrzymuje, im bardziej jest chroniczny, tym silniej będzie wpływał na ryzyko depresji. Przedłużający się stres związany z pracą może uruchomić nadmierną aktywację na osi przysadka mózgowa-kora nadnerczy i silny wyrzut kortyzolu. Kortyzol jest uznawany za hormon współwinny powstawaniu objawów depresji - tłumaczy dr Karolina Zalewska-Łunkiewicz z wydziału psychologii Uniwersytetu SWPS.

Przeczytaj: Stres, wypalenie zawodowe, depresja. Co zrobić, by praca nie stała się zagrożeniem



www.pulshr.pl | 27-05-2020 17:04:52