Bezpłatne staże. Wyzysk czy szansa dla młodego pracownika?


Zuzanna Dzik - 12 sty 2020 6:55


Wyzysk czy szansa na zdobycie bezcennego doświadczenia zawodowego? Temat bezpłatnych staży i praktyk wciąż budzi kontrowersje. Głos zabrała także branża HR, która problem widzi zupełnie inaczej.

 

W czasie niedoboru wykwalifikowanych specjalistów i wyzwań rekrutacyjnych, z którymi mierzą się firmy, staże to bardzo dobry sposób na pozyskiwanie pracowników w niemal każdej branży. Jak wynika z badania Hays Poland „Staż drogą do kariery”, aż 87 proc. przebadanych firm zatrudnia stażystów.

Kontrowersje jednak budzi kwestia zasad zatrudniania tego rodzaju pracowników. Co prawda coraz więcej firm oferuje model płatnych programów stażowych, to wciąż nie brakuje takich pracodawców, którzy poszukują chętnych do bezpłatnych staży.

W ubiegłym roku, 7 października, gdy obchodzony jest Światowy Dzień Godnej Pracy, OPZZ zorganizował manifestację w proteście przeciwko tego rodzajom praktyk. Związkowcy przekazali wówczas minister rodziny, pracy i polityki społecznej petycję w sprawie wzmocnienia praw osób młodych na rynku pracy, w tym likwidacji darmowych staży i praktyk.

Czy jednak prawne regulowanie tych kwestii jest konieczne? Czy bezpłatne praktyki powinny być całkowicie zakazane?

Aktywiści OPZZ w czasie manifestacji (fot. OPZZ/twitter.com) Aktywiści OPZZ w czasie manifestacji (fot. OPZZ/twitter.com)

Według ekspertów z branży HR, obecnie nie trzeba wprowadzać całkowitego zakazu bezpłatnych praktyk. To mogłoby ograniczyć wybór studentom, którzy decydują się na takie oferty w ramach realizowanego programu nauczania. Ponadto to rynek wymusza zmiany, a propozycje bez wynagrodzenia pojawiają się coraz rzadziej.

Potwierdza to także badanie Hays Poland, z którego wynika, że aż 81 proc. firm oferuje wynagrodzenie wszystkim swoim stażystom, a 15 proc. niektórym z nich.

Wysokość pensji w przypadku staży i praktyk nie jest tak wysoka jak pensja na okresie próbnym, co wynika z odmiennych wymagań stawianych stażystom i samodzielnym pracownikom. Mimo to zarobki oferowane stażystom stanowią skuteczną formę docenienia czasu i zaangażowania, które wkładają w realizację powierzonych im zadań.

- Jeszcze kilka lat temu widełki płacowe za staż wahały się od 800 do 1500 zł brutto. Obecnie stażyści coraz częściej mogą liczyć na propozycje rzędu 1500-3000 zł brutto. Przy czym warto zaznaczyć, że staż najczęściej obejmuje pracę w niepełnym wymiarze godzin. Obecnie propozycja zatrudnienia po ukończonym stażu nie daje gwarancji, że kandydat będzie chciał związać się z firmą na dłużej. Szanse na podjęcie długofalowej współpracy są jeszcze mniejsze, jeśli młody człowiek w trakcie trwania stażu nie poczuje się doceniony – również finansowo – wyjaśniała wyniki badań Katarzyna Salwa, ekspert Hays Poland.

Czytaj także Staże już nie tylko dla absolwentów szkół wyższych. I coraz bardziej opłacalne

Nie potrzeba prawnych regulacji

Specjaliści również nie chcą demonizować zjawiska. Wskazują jednoznacznie, że rynek sam reguluje te kwestię i ofert bezpłatnych praktyk i staży jest coraz mniej. Zwykle są one przygotowane przez pracodawców, których nie stać na płatne programy stażowe. Mogą też pojawiać się w niektórych zawodach rzemieślniczych, ze względu na ich specyfikę. Zdarza się, że firmy otrzymują pozapłacowe świadczenia. I dodają, że wynagrodzenia dla praktykantów nie powinny być niższe od płacy minimalnej.

Jak twierdzi Mateusz Żydek z Randstad Polska trzeba dopuścić także nieodpłatne praktyki. - Zakładając, że rozumiemy je jako wszystko to, co jest wyłącznie przyuczaniem do zawodu, naturalnym przedłużeniem edukacji, zdobywaniem praktycznych umiejętności, a wreszcie obowiązkiem ucznia lub studenta. Oczywiście pracodawca może też zdecydować o tym, aby taką praktykę honorować wynagrodzeniem – twierdzi. 

Maja Szelowska, ekspert z Hays Poland, również wskazuje na brak potrzeby tworzenia regulacji prawnych dotyczących odpłatności, ponieważ to rynek wymusza odpowiednie zmiany w tym zakresie. Pracodawcy coraz częściej samodzielnie decydują się na organizację płatnych praktyk i staży. One cieszą się bowiem większym zainteresowaniem kandydatów. Wprowadzenie zakazu bezpłatnych praktyk, na które często decydują się studenci realizujący założenia programowe studiów, mogłoby znacząco ograniczyć ich możliwości wyboru.

– Od kliku już lat kwestia wynagradzania praktykantów jest tematem spornym. Jednak nie ma konieczności zakazywania bezpłatnych praktyk, gdyż naturalnie przestaną one funkcjonować. Stanie się tak z uwagi na coraz większą dostępność ofert, w których pracodawca zapewnia chociaż minimalne wynagrodzenie. Standardem w firmach powinny być płatne praktyki – zaznacza Anna Jędrzejak, ekspert rynku pracy w Manpower.

Tymczasem Aneta Sztompka, dyrektor regionu w LeasingTeam, stwierdza, że bezpłatne praktyki nie powinny być całkowicie zabronione. Te, które odbywają się w dużych firmach, spójne z kierunkiem studiów i planowaną karierą zawodową, wiążą się z faktycznym zdobyciem cennej wiedzy i doświadczenia. Ekspert podkreśla jednak, że praktykanci ponoszą koszty w postaci dojazdu, wyżywienia czy poświęconego czasu na wykonywanie pracy tak samo jak stały personel. I dodaje, że ze względu na to, powinno być im to rekompensowane.

– Punkt widzenia zależy oczywiście od punktu siedzenia. Młodzi ludzie często uważają bezpłatne praktyki za wyzysk i de facto pracę bez wynagrodzenia. Z kolei pracodawcy twierdzą, że rozliczają się z praktykantami przekazaną wiedzą oraz czasem poświęconym na przeszkolenie zupełnie niedoświadczonych osób – komentuje agencji MondayNews Natalia Bogdan, prezes zarządu Jobhouse.

Gwarancja zatrudnienia zamiast wynagrodzenia

Innym, pozapłacowym narzędziem, z którego korzystają firmy, by przyciągnąć stażystów i praktykantów, jest oferta stażu z gwarancją zatrudnienia. Nie zawsze i nie w każdej firmie jednak takie rozwiązanie zda egzamin.

- Model bezpłatnego stażu z gwarancją zatrudnienia sprawdzi się przede wszystkim w przypadku dużych, prestiżowych firm, cieszących się uznaniem wśród młodych ludzi. Mniejsi gracze powinni raczej oferować wynagrodzenie, żeby przyciągnąć młodych pracowników – mówiła w rozmowie z PulsHR.pl Aleksandra Wesołowska z serwisu Praca.pl.

O wiele bardziej krytycznie do takiego rozwiązania podchodzi Katarzyna Godlewska, współzałożycielka grupy Absolvent i CEO Kiwi Jobs.Jej zdaniem model ten nie zdaje egzaminu – nie jest atrakcyjny ani dla kandydatów, którzy zdają sobie sprawę z obecnej sytuacji na rynku pracy, ani dla firm, które zawsze ryzykują tym, że stażysta się nie sprawdzi bądź nie ukończy nauki.

Bezpłatny staż może być atrakcyjny wyłącznie dla osoby, która jest na początku przygotowania do zawodu, i stara się łączyć zdobywanie wiedzy merytorycznej (naukę w szkole) z nauką praktycznych podstaw wykonywania zawodu.

- Musimy jednak wziąć pod uwagę, że osoba, która nie jest wynagradzana za swoją pracę, ma do niej inny stosunek – ciężko oczekiwać od niej takiego samego zaangażowania czy poczucia odpowiedzialności za wykonywane obowiązki, jak od pracownika otrzymującego pensję. Tym bardziej w dobie rosnącej świadomości kandydatów na temat przysługujących im praw – wyjaśnia Godlewska.

Jeśli płacić, to ile?

– Nie da się określić jednoznacznie idealnego poziomu wynagrodzenia za praktyki, ponieważ tak osoba dopiero się uczy, poszerza wiedzę i zdobywa umiejętności. Pensja powinna więc różnić się od wynagrodzeń na stanowiskach juniorskich czy podstawowych. Z drugiej strony, proponowane warunki finansowe powinny uwzględniać koszty życia, np. wyżywienia czy dojazdów do pracy. I to nawet jeśli zakładamy, że praktykant mieszka jeszcze w domu rodzinnym i życiowe usamodzielnienie dopiero go czeka – mówi agencji MondayNews Mateusz Żydek, ekspert rynku pracy w Randstad Polska.

Jak wskazuje Klaudia Milczarek, ekspert z Hays Poland w zamian za poświęcony czas i zaangażowanie pracodawcy często oferują udział w szkoleniach lub pomoc w uzyskaniu ważnych branżowych certyfikatów. W kontekście dalszego rozwoju kariery jest to bardzo cenne dla osób stawiających pierwsze kroki na rynku pracy. Zdarza się również, że na koniec praktyk firmy przekazują vouchery prezentowe lub zniżki na swoje produkty i usługi.

– Dziś stażyści średnio zarabiają na rękę około półtorakrotność płacy minimalnej. Jednak pamiętajmy, że to poziom średni i często zawyżać go będą branże, w których wynagrodzenia są bardzo wysokie, np. stanowiska specjalistyczne w IT. Są też programy stażowe z urzędów pracy, w których można liczyć na ok. 1000 zł netto – dodaje ekspert z Randstad Polska.

Z kolei Aneta Sztompka zaznacza, że wszystko jest uzależnione od typu praktyk, zakresu obowiązków oraz firmy. LeasingTeam ma doświadczenie z propozycjami zarówno bezpłatnymi, jak i płatnymi, ze stawkami na poziomie ok. 1000 zł netto. W opinii Natalii Bogdan, wynagrodzenie powinno zależeć oczywiście od zakresu obowiązków i wynosić nie mniej niż płaca minimalna. Anna Jędrzejak również podkreśla, że firmy powinny wypłacać co najmniej najniższą krajową, zakładając, że przewidziane zadania z reguły zajmują wymiar etatu.

 – Na rynku pracy pojawia się coraz więcej ofert płatnych praktyk i staży, dlatego pracodawcom jest trudniej znaleźć osoby zainteresowane nieodpłatną współpracą. Szczególnie dużym wyzwaniem dla firm jest pozyskiwanie chętnych, od których wymagana jest np. dobra znajomość języka obcego czy określonych programów. W takiej sytuacji oferowanie bezpłatnych praktyk może negatywnie wpłynąć na postrzeganie pracodawcy przez kandydatów – podsumowuje Maja Szelowska z Hays Poland.



www.pulshr.pl | 28-02-2020 19:29:09