Co dalej z handlem w niedzielę? "S" chce zaostrzenia przepisów. Przedsiębiorcy krytykują


Grzegorz Dyjak - 4 sty 2020 6:00


Od 2020 roku zakaz handlu obowiązuje we wszystkie niedziele z wyjątkiem siedmiu w roku. Dla związkowców z "Solidarności" to wciąż za mało i naciskają na rząd o nowelizację ustawy, zaostrzającą zakaz handlu w niedziele. Chcą ograniczeń dla sklepów, które mają status placówek pocztowych. Po drugiej stronie barykady nie milkną z kolei głosy sprzeciwu wobec zaostrzania przepisów. Przedsiębiorcy przekonują, że należy wypracować nowy kompromis w tej materii.

Przed świętami Bożego Narodzenia związkowcy z "Solidarności" wystosowali pismo do szefa klubu PiS i wicemarszałka Sejmu Ryszarda Terleckiego, oraz do minister rodziny, pracy i polityki społecznej Marleny Maląg. Przedstawiciele "S" apelują o to, by znowelizować ustawę dotyczącą zakazu handlu.

- Uważamy, że obchodzenie prawa przez niektóre sieci jest niebezpieczne, worek się rozsypał i może to skutkować tym, że ustawa będzie jeszcze bardziej dziurawa" mówi przewodniczący Rady Krajowej Sekcji Pracowników Handlu NSZZ "Solidarność" Alfred Bujara.

Przeciw zaostrzaniu przepisów dotyczących zakazu handlu w niedzielę są niektórzy przedsiębiorcy.

- Żyjemy w czasach kiedy zmienił się styl pracy i czas pracy. Jesteśmy w firmach od poniedziałku do piątku, często od rana do wieczora i w weekendy. Dla wielu jedynym dniem na zakupy była niedziela. Jest to ograniczenie możliwości zakupów dla osób intensywnie pracujących – mówi Jarosław Tarczyński, prezes Północnej Izby Gospodarczej w Szczecinie.

Jak wskazuje Jarosław Tarczyński było wiele innych sposobów na uporządkowanie systemu pracy w weekendy, które byłyby mniej inwazyjne dla przedsiębiorców. Dodaje, że takie sugestie się pojawiały jednak strona rządowa nie brała ich pod uwagę.

- Kompromisy dla polityków równoważą się z porażką, stąd nie spodziewam się wycofania z tych zmian. Warto jednak wypracować nowy kompromis w tej materii, zwróciłbym uwagę na czas pracy, czy na regulacje by dany pracownik mógł pracować np. dwie niedziele w miesiącu. Każdy z nas widzi jak zmienił się handel, marketingowo sieci dyskontowe przypuściły tak szeroki atak, że nie zostało zbyt wiele przestrzeni dla małych sklepów i targowisk - mówi Tarczyński.

Dyrektor biura Północnej Izby Gospodarczej w Szczecinie Piotr Wolny dodaje, że regulowanie gospodarki poprzez zakazy i ograniczenia nie jest działaniem racjonalnym i propracowniczym.

- Obowiązkowe dwie wolne niedziele dla pracowników zatrudnionych na wszelkich rodzajach umów, zabezpieczenie pracownikom odpowiedniego poziomu wynagrodzenia za pracę w niedzielę np. 200 proc. to propozycje, które naszym zdaniem byłyby kompromisem pomiędzy stanowiskiem rządu i związków zawodowych, a przedsiębiorców – mówi Wolny.

Czytaj też: Prezydent: Zakaz handlu ma wspierać małe firmy i dać pracownikom wolne

Pomysłów na zakaz jest więcej

W batalię o zakaz handlu w niedzielę w ostatnich dniach 2019 roku włączyli się również samorządowcy. Była to reakcja na propozycję Stanisława Szweda, sekretarza stanu w Ministerstwie Pracy, Rodziny i Polityki Społecznej, by prawo to zakazujące handlu w tym dniu tygodnia, nie obowiązywało w miejscowościach turystycznych.

Dotyczyłoby to nie całego roku, a jedynie tzw. sezonu. Oznacza to, że np. zakaz handlu byłby znoszony zimą w miejscowościach górskich i latem w gminach nadmorskich.

Stanisław Szwed nie podał jednak szczegółów tego rozwiązania. Wątpliwości nie rozwiał także resort pracy.

- Pan Minister Stanisław Szwed stwierdził jedynie, że warto zastanowić się, w jakim zakresie zakaz handlu powinien obowiązywać w sezonie w miejscowościach turystycznych, ze względu na korzyści zarówno dla klientów, jak i dla sklepikarzy - czytamy w odpowiedzi MRPiPS na pytania PortalSamorzadowy.pl, który zajął się w grudniu tą sprawą.

Pomysł nie spodobał się samorządowcom. Ich zdaniem, zakaz handlu w niedzielę pozwolił lokalnym sklepikarzom, którzy w te dni mogą prowadzić swoją działalność, na konkurencję z dużymi dyskontami.

Czytaj więcej: Miasta turystyczne bez niedzielnego zakazu handlu? To zniszczy lokalnych kupców

 

Siedem niedziel z handlem

Przypomnijmy, że od 2020 r. zakaz handlu będzie obowiązywał we wszystkie niedziele z wyjątkiem siedmiu w roku, które wypadną: 26 stycznia, 5 kwietnia, 26 kwietnia, 28 czerwca, 30 sierpnia, 13 grudnia i 20 grudnia.

Zakaz od początku nie dotyczy tych sklepów, w których za ladą staną ich właściciele; nie obowiązuje ponadto w piekarniach, cukierniach, lodziarniach, na stacjach paliw płynnych, w kwiaciarniach, w przypadku handlu kwiatami, wiązankami, wieńcami i zniczami przy cmentarzach, w zakładach pogrzebowych, w sklepach z pamiątkami, w sklepach z prasą, biletami komunikacji miejskiej, wyrobami tytoniowymi, kuponami gier losowych i zakładów wzajemnych, placówkach pocztowych.

Z zakazu wyłączono także placówki handlowe w zakładach hotelarskich oraz prowadzące działalność w zakresie kultury, sportu, oświaty, turystyki i wypoczynku oraz placówki organizowane wyłącznie na potrzeby festynów, jarmarków i innych imprez okolicznościowych.

W niedziele zakupy można zrobić ponadto w placówkach handlowych na dworcach, w portach i przystaniach morskich, w portach lotniczych, w strefach wolnocłowych, w środkach komunikacji miejskiej, autobusowej, kolejowej, rzecznej, morskiej i lotniczej, a także na morskich statkach handlowych, statkach powietrznych, platformach wiertniczych i innych budowlach morskich.

Polecamy także: Pracujące matki oceniły zakaz handlu w niedzielę. Opinie nie są jednoznaczne

Handel w niedziele bez ograniczeń funkcjonuje również na terenie jednostek więziennych, garnizonów, w aptekach i punktach aptecznych, w zakładach leczniczych dla zwierząt, w hurtowniach farmaceutycznych, a także w zakładach leczniczych przeznaczonych dla osób wymagających całodobowego monitoringu.

Dodatkowo od 1 czerwca do 30 września każdego roku kalendarzowego handel może się odbywać w placówkach handlowych prowadzących sprzedaż częściami zamiennymi i maszynami rolniczymi. Zakaz handlu w niedziele nie obowiązuje na terenach rolno-spożywczych rynków hurtowych oraz w placówkach prowadzących skup zbóż, buraków cukrowych, owoców, warzyw lub mleka surowego.

Pierwszy etap wprowadzenia ustawy ograniczającej handel w niedziele ruszył 1 marca 2018 r. Od tego dnia w każdym miesiącu obowiązywały dwie niedziele handlowe - pierwsza i ostatnia. Od 2019 roku tylko jedna niedziela w miesiącu była handlową - ostatnia.

Czytaj też: Prezes Lewiatana: Konieczna nowelizacja ustawy o zakazie handlu w niedziele



www.pulshr.pl | 25-05-2020 21:49:24