To się sprawdza. Restrukturyzacja lepiej chroni przedsiębiorstwa


AT - 5 gru 2019 13:00


Dzięki nowelizacji ustawy o prawie restrukturyzacyjnym postępowania restrukturyzacyjne są bardziej skuteczne, a prawa chronione - ocenia Małgorzata Anisimowicz, prezes PMR Restrukturyzacje.

Obowiązująca od 1 stycznia 2016 r. znowelizowana ustawa o prawie restrukturyzacyjnym wprowadziła przepisy, które chronią firmę w naprawie przed rozwiązywaniem umów przez kontrahentów. Po trzech latach jej funkcjonowania, można już powiedzieć, że dzięki temu restrukturyzacja jest bardziej skuteczna, a dłużnik może zapobiec likwidacji firmy.

Przed nowelizacją ustawy Prawo restrukturyzacyjne proces naprawy firmy często kończył się niepowodzeniem, ponieważ kontrahenci, zaniepokojeni trudną sytuacją finansową firmy, skłonni byli bardziej do rozwiązywania umów niż negocjacji i czekania na spłatę długów. Nowe przepisy pozwalają firmie na kontynuowanie działalności na bazie zawartych wcześniej umów.

- Nowelizacja miała pogodzić interesy wierzycieli i dłużnika. Dzięki niej postępowania restrukturyzacyjne są bardziej skuteczne, a prawa wierzycieli chronione - uważa Małgorzata Anisimowicz, prezes PMR Restrukturyzacje.

Małgorzata Anisimowicz - prezes PMR Restrukturyzacje (fot. mat. pras.) Małgorzata Anisimowicz - prezes PMR Restrukturyzacje (fot. mat. pras.)

Teraz od dnia otwarcia postępowania restrukturyzacyjnego aż do dnia jego zakończenia wynajmujący lokal czy nieruchomość, gdzie prowadzona jest działalność gospodarcza, nie może wypowiedzieć tej umowy. To samo dotyczy umów kredytowych (a także ubezpieczeń majątkowych, rachunku bankowego, poręczeń), jeśli były one podpisane przed otwarciem postępowania restrukturyzacyjnego. Chodzi o dzień, w którym sąd wydaje postanowienie o otwarciu przyspieszonego postępowania układowego, postępowania układowego lub postępowania sanacyjnego.

Przeciw stygmatyzacji

- Restrukturyzacja zasadniczo może chronić każdą umowę związaną z funkcjonowaniem przedsiębiorstwa. Oprócz umów z bankami może to być każda umowa faktoringu, leasingu, franchisingu czy przede wszystkim najmu, co jest istotne dla przedsiębiorstw handlowych. Jeśli restrukturyzowana firma wywiązuje się z postanowień umowy, to sama restrukturyzacja nie ma na nią wpływu - podkreśla mec. Marek Kochański, radca prawny z kancelarii FKK.

Dodaje, że ustawodawca przewidział, że przedsiębiorstwa znajdujące się w restrukturyzacji mogą być stygmatyzowane przez kontrahentów.

Czytaj też: 1/5 tych firm zagrożona bankructwem. Restrukturyzacja ostatnim ratunkiem?

- Dlatego wprowadził art. 247 i 248 w ustawie Prawo restrukturyzacyjne. Pierwszy z nich likwiduje zawarte w umowie klauzule, które umożliwiają rozwiązanie, wypowiedzenie czy odstąpienie od umowy tylko ze względu na to, że firma jest w naprawie. Z kolei art. 248 Prawa restrukturyzacyjnego zakłada bezskuteczność tych postanowień umowy, które uniemożliwiają lub utrudniają realizację postępowania naprawczego mającego zapobiec upadłości - zaznacza Kochański.

Rozwiązanie umowy

Inaczej jest z niekorzystnymi umowami, które dłużnik podpisał. Można je rozwiązać w postępowaniu sanacyjnym, jeśli nie naruszy to uzasadnionych interesów wierzycieli. Dotyczy to tylko tych umów, które nie zostały jeszcze wykonane. Aby nie doszło do nadużyć, wymaga to zgody sędziego komisarza i takie działanie przeprowadza zarządca restrukturyzacyjny pod ścisłą kontrolą sądu i wierzycieli.

Ze strony kontrahentów będących wierzycielami dłużnika często pojawia się zarzut, że nowe Prawo restrukturyzacyjne bardziej chroni dłużnika niż wierzyciela.

- Kontrahenci powinni zdawać sobie sprawę, że utrzymanie obowiązujących dotąd umów pozwoli przedsiębiorstwu w trakcie restrukturyzacji na kontynuowanie działalności, a więc odzyskanie płynności finansowej, co jest istotne dla firm, które podpisały z nim umowy - zaznacza Małgorzata Anisimowicz , prezes PMR Restrukturyzacje.



www.pulshr.pl | 13-08-2020 19:11:58