Prezesi cenniejsi niż złoto. Najdroższy polski menedżer jest wart 1,3 mld zł


Adam Sofuł - 3 gru 2019 20:21


Zbigniew Jagiełło (PKO BP), Paweł Surówka (PZU) i Michał Gajewski (Santander Bank Polska) to „najdrożsi” prezesi warszawskiej giełdy. Pierwszy z nich jest wart 1,3 mld zł, a kolejni – 0,9 mld i 0,8 mld zł – wynika z rankingu Martis Consulting za 2019 r.


Autorzy raportu starają się oszacować, o jaką hipotetyczną wartość spadłaby wycena spółek, którymi kierują najdrożsi prezesi w przypadku ich odwołania lub rezygnacji. Ranking najdroższych prezesów jest już trzecią doroczną edycją tego zestawienia. W poprzednich dwóch również zwyciężył prezes PKO BP Zbigniew Jagiełło. W czołówce tegorocznego rankingu dominują przedstawiciele spółek skarbu państwa z sektora finansowego i paliwowego.

Zobacz też: Oto 30 najcenniejszych menedżerów w Polsce

- Wysokie pozycje menedżerów spółek skarbu państwa to zarówno efekt wysokiej wyceny giełdowej, jak i dobrej sytuacji ekonomicznej. Czołówka, korzystając ze wzrostu gospodarczego, generuje przyzwoite wyniki na poziomie EBITDA, co przekłada się na wzrost kursu akcji. To jest doceniane przez rynek – komentuje Dariusz Jarosz, prezes Martis Consulting.

Zobacz też: PKO BP o tempie wzrostu wynagrodzeń: w ujęciu rocznym wyniesie ok. 7 proc. 0

Największą dynamikę wzrostu wartości odnotował Paweł Surówka (wzrost o 398 mln zł), zaraz za nim plasuje się zwycięzca – Zbigniew Jagiełło (wzrost o 389 mln zł). Trzeci, najwyższy wzrost wartości odnotował Adam Kiciński z CD Projektu (275 mln zł).

Jak zauważają autorzy raportu, po raz trzeci z rzędu ranking „najdroższych” prezesów na GPW otwiera Zbigniew Jagiełło z PKO BP. Jego odwołanie spowodowałoby (hipotetycznie, według przyjętej metodologii) obniżenie wartości banku, którym zarządza, o niemal 1,3 mld zł, co oznacza 2,37 proc. jego wyceny.

Nie byłby to bynajmniej rekordowy spadek. - Średnia wartość spadku lub wzrostu giełdowej spółki po odejściu ze stanowiska dobrze postrzeganego prezesa w przypadku rodzimego rynku wynosi 3,21 proc., aczkolwiek rozpiętości bywają duże. Przykładem jest Daniel Ozon, który w bieżącym roku został odwołany z JSW, a walory spółki zareagowały przeceną w ciągu sesji o 6 proc., podczas gdy WIG20 wzrósł o 0,6 proc. – czytamy w raporcie.

Drugie miejsce w 3. już edycji „wyceny polskich menedżerów” przypada Pawłowi Surówce (grupa PZU), wycenionemu na 895 mln zł (wzrost o 398 mln zł w stosunku do ubiegłorocznej edycji), podium zamyka zaś Michał Gajewski (Santander Bank – spadek z drugiej pozycji w ubiegłym roku) wyceniony na 771 mln złotych, co oznacza wzrost o 211 mln zł rok do roku.

W pierwszej dziesiątce rankingu znalazły się dwie spółki z sektora oil&gas (Daniel Obajtek z PKN Orlen, Piotr Woźniak z PGNiG), ale aż sześć firm to instytucje finansowe: PKO BP, PZU, Santander Bank, ING Bank Śląski, Pekao oraz mBank. Jedno miejsce zajęła spółka z sektora gamingowego – CD Projekt, którego prezes Adam Kiciński jest wart 487 mln zł (wzrost o 275 mln zł rok do roku).

Pod koniec pierwszej dziesiątki, na dziewiątym miejscu znalazł się Szymon Piduch z dynamicznie rosnącego Dino (378 mln zł, wzrost o 203 mln rdr.). Co ciekawe, różnica pomiędzy 11. pozycją (Marek Piechocki z LPP, 329 mln zł), a 10. pozycją (Cezary Stypułkowski z mBank, 329 mln zł) wynosiła niecałe 50 tys. zł.

- Niestety po raz kolejny w rankingu na najlepiej wycenianego menadżera spółki giełdowej nie ma żadnej kobiety, gdyż żadna nie jest prezesem spółki z indeksów WIG20 i mWIG40 – zauważają autorzy raportu.

A oto trzydziestka najcenniejszych polskich menedżerów: 



www.pulshr.pl | 20-02-2020 14:40:32