W Polsce jest ich 750 tys. Nie pracują i nie uczą się


AW - 21 lis 2019 13:27


- Około 750 tys. młodych Polaków, czyli 12 proc. osób między 15. a 29. rokiem życia nie uczy się i nie pracuje. Ponad połowę tej grupy stanowią kobiety, wynika z wyliczeń Instytutu Badań Strukturalnych (IBS). Te osoby mogłyby zasilić rynek pracy, gdyby udało się udzielić im odpowiedniego wsparcia.

- To paradoks, że pracodawcy mają trudności ze znalezieniem pracowników, a jednocześnie tak duża grupa młodych osób nie może pracy znaleźć lub w ogóle jej nie szuka. Te osoby przy wsparciu państwa z powodzeniem mogłyby podjąć zatrudnienie w sektorze usług, handlu czy turystyce. Problem polega na tym, że ani decydenci, ani przedsiębiorcy nie potrafią do nich dotrzeć - mówi Iga Magda, prof. SGH i wiceprezeska Instytutu Badań Strukturalnych.

Czytaj też: Nowe wyzwania dla pracodawców. Na rynek pracy wchodzi jeszcze bardziej wymagające pokolenie

Bezrobocie w Polsce znajduje się na najniższym poziomie od 30 lat. Według danych Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej w październiku stopa bezrobocia wyniosła 5,1 proc., co oznacza, że w urzędach pracy zarejestrowanych było ponad 840 tys. osób. Jednocześnie pracodawcy skarżą się na problemy ze znalezieniem pracowników, a w wielu sektorach sytuację ratują imigranci z Ukrainy.

W Polsce podobnie jak w innych krajach Europy Środkowo-Wschodniej w grupie NEET przeważają młode kobiety. W ich przypadku powodem braku aktywności zawodowej są najczęściej obowiązki opiekuńcze. W Polsce jest to pół miliona kobiet w wieku 15-29 lat.

- Warto przyjrzeć się skuteczności działań umożliwiających młodym matkom powrót do pracy. Przykłady z takich krajów jak Niemcy, Francja czy Szwecja pokazują, że aktywność kobiet rośnie, gdy mogą one znaleźć pracę w niepełnym wymiarze godzin, a dostęp do dobrej jakości żłobków i przedszkoli jest powszechniejszy - tłumaczy Iga Magda.

Młodzież nieucząca się i niepracująca nie jest tylko zjawiskiem polskim. Na Węgrzech podobnie jak w Polsce poza rynkiem pracy i systemem edukacji pozostaje 12,5 proc. młodych osób. We Włoszech sytuacja jest o wiele poważniejsza, ponieważ problem ten dotyczy 25 proc. młodzieży. By zapobiec i przeciwdziałać wykluczeniu społecznemu młodych Komisja Europejska uruchomiła w 2013 roku „Gwarancję dla Młodzieży”, czyli program, z którego finansowane są polityki aktywizacji zawodowej w krajach członkowskich.

W Polsce środkami z tego programu dysponują głównie powiatowe urzędy pracy. Jednak prawie 70 proc. młodych nie rejestruje się w urzędach pracy, przez co mają bardzo ograniczony dostęp do tego programu.

Jak pokazują dane zebrane przez Pracuj.pl wśród absolwentów oraz studentów, aż 50 proc. tej grupy postrzega pracę jako środek do realizacji pasji pozazawodowych. Chcą pracować w firmie, która pomoże im zdobywać nowe umiejętności i będzie dla nich stymulującym wyzwaniem.

- To, co różni generację Z od poprzednich pokoleń, to świadomość, że ukończenie studiów wyższych już nie gwarantuje sukcesu zawodowego. Skończenie danego kierunku może być świetną bazą do zdobywania bardziej konkretnych kompetencji wymaganych na rynku pracy. To także dobry sygnał dla pracodawców. Wystarczy, że podczas rekrutacji będą skoncentrowani na zatrudnieniu takich dwudziestolatków, którzy będą chcieć się uczyć także w pracy i każde proponowane szkolenie nie będzie przez nich traktowane jak przykry obowiązek, ale jak „darmowa” szansa nauczenia się czegoś nowego - komentowała Agnieszka Surowiec, dyrektor HR i komunikacji w Intrum.

Czytaj też: Rekrutacja, pokolenie Z: Czego oczekują i czym przyciągnąć ich do firmy?

Oczekiwania młodych co do przyszłych zarobków zostały zebrane w raporcie „#MłodziPrzyGłosie. Co wpływa na decyzje zawodowe młodych Polaków?”, przygotowanego przez Deloitte na zlecenie Coca-Cola. Większość z badanych oczekuje, że będzie zarabiać co najmniej dwukrotnie więcej niż średnia krajowa. Najczęściej są to osoby najmłodsze (63,1 proc.), a najrzadziej najstarsze (57,9 proc.).

Osoby w wieku 24-26 lat do swoich zarobków podchodzą realistycznie - często liczy się dla nich nie tyle ich wysokość, co stabilność i przewidywalność.



www.pulshr.pl | 26-01-2020 21:56:38