Innowacje zmieniają rynek pracy. Takie będą nowoczesne zawody przyszłości


Anna Trojanowska - 22 lis 2019 12:00


Digitalizacji i technologiczne innowacje doprowadziły do całkowitego przeobrażenia rynku pracy. Pojawiają się nowoczesne zawody, bez których firmy nie sprostają wyzwaniom ery cyfrowej i Przemysłu 4.0. Kogo najbardziej poszukują pracodawcy i jakie będą zawody przyszłości?

Według Światowego Forum Ekonomicznego (WEF), do 2022 r. w wyniku automatyzacji zniknie 75 milionów miejsc pracy. Te same prognozy przewidują pojawienie się na globalnym rynku pracy nawet 133 milionów nowych stanowisk. Będzie to rezultatem nowych możliwości biznesowych, wynikających z rozwoju technologicznego i rosnącej dostępności najnowszych rozwiązań.

Nowe zawody będą związane z kompetencjami cyfrowymi

Potrzebni będą nie tylko automatycy, programiści i inżynierowie, którzy będą wdrażać oraz utrzymywać pracę systemów informatycznych i robotów, lecz również eksperci dziedzin, które dzisiaj jeszcze nie istnieją. Z każdym rokiem na rynku pracy będą pojawiały się kolejne obszary specjalizacyjne, zaliczane do tzw. zawodów przyszłości. Możemy się spodziewać, że będą to profesje związane z analizą danych, transformacją cyfrową, automatyzacją, sztuczną inteligencją, a także środowiskiem internetowym.

Maciej Noga, przewodniczący Rady Nadzorczej w Grupie Pracuj, uważa, że z punktu widzenia historii nie mamy do czynienia z niczym nowym. Zawody znane naszym dziadkom już dawno odeszły w niepamięć, za to pojawiły się kolejne, w dużej mierze powstałe z uwagi na rozwój technologii.

- Nie da się ukryć, że większość z nowo powstających zawodów będzie związanych z kompetencjami cyfrowymi. Mocniej niż znajomość np. języków programowania czy obsługi maszyn, na przyszłość pracy wpływać będzie jednak zdolność korzystania z urządzeń technologicznych i nauki nowych narzędzi. Będzie też coraz mocniej rosnąć rola osób o dużych umiejętnościach miękkich, zdolnych do pracy w zespole i wymiany wiedzy z innymi profesjonalistami - mówi Noga.

Czytaj też: Taki będzie rynek pracy w przyszłości. Pracodawcy i pracownicy muszą być gotowi

Rozwój technologiczny zmienia również oblicze procesów HR oraz poszerza zakres sposobów świadczenia pracy - wynika z raportu "The 7 Drivers Shaping The Future of Work".

Platformy działające w chmurze pozwalają wykonywać zadania z dowolnego miejsca na świecie. Szeroka gama rozwiązań as-a-service umożliwia elastyczność, swobodę wyboru i wspomaga rozwój tzw. gig economy, czyli gospodarki, w której pracownicy świadomie rezygnują z jednego miejsca zatrudnienia na rzecz pracy projektowej i samodzielnie dobieranych zleceń - czytamy w raporcie "The 7 Drivers Shaping The Future of Work".

Technologiczne innowacje doprowadziły do całkowitego przeobrażenia rynku pracy. Według raportu Uniwersytetu Oksfordzkiego 47 proc. dzisiejszych zawodów zniknie w ciągu 25 lat. Choć brzmi to pesymistycznie, trzeba podkreślić, że proces digitalizacji stwarza jednocześnie zupełnie nowe szanse. Pojawiają się nowoczesne zawody, bez których firmy nie sprostają wyzwaniom ery cyfrowej i Przemysłu 4.0. Kogo najbardziej poszukują pracodawcy?

Data Scientist

Nazywani są magikami ze względu na ich umiejętność przewidywania zjawisk z dużym wyprzedzeniem. Za błyskotliwymi analizami stoi jednak nauka, a nie magia. Wiedzę pozyskują w procesie przetwarzania ogromnych ilości danych - na ich podstawie przygotowują odpowiedzi na pytania stawiane przez menadżerów i zarządy, decydujących o strategicznych posunięciach firmy.

- Monitorujemy nasze platformy cyfrowe, aby zrozumieć, jak są wykorzystywane i czy odpowiadają potrzebom naszych użytkowników (ponad 5 mln unikatowych użytkowników miesięcznie). Przeprowadzamy też testy w celu potwierdzenia hipotez dotyczących ulepszeń - mówi Diego Villuendas, data scientist w firmie Seat.

Data Architect i Data Engineer

Aby efektywnie zbierać dane, należy najpierw określić, gdzie ich szukać. Tym właśnie zajmują się architekci i inżynierowie danych. Dysponują też technicznymi narzędziami, które pozwalają im pozyskiwać, transportować i przechowywać informacje.

Pojawiają się nowoczesne zawody, bez których firmy nie sprostają wyzwaniom ery cyfrowej i Przemysłu 4.0 (fot. shutterstock) Pojawiają się nowoczesne zawody, bez których firmy nie sprostają wyzwaniom ery cyfrowej i Przemysłu 4.0 (fot. shutterstock)

- Dane zbierane przez firmy umożliwiają im wprowadzanie ulepszeń. To dlatego żadne duże przedsiębiorstwo nie może obyć się bez inżynierów, którzy potrafią przetwarzać te wszystkie informacje - zaznacza Villuendas.

Business Translator

To właśnie osoba, która przygotowuje pytania i przekazuje je naukowcom, którzy analizują dane w celu otrzymania potrzebnych odpowiedzi. Tylko skuteczne definiowanie problemów i stawianie kluczowych pytań pozwala zwiększyć efektywność operatywną i przychody firmy.

- Mówi się, że dane to nowa ropa. Trzeba nie tylko wiedzieć, gdzie szukać ropy, lecz także jak ją wydobywać, przetwarzać i sprzedawać. Taką wiedzę posiadają business translatorzy - ocenia Villuendas.

Agile Coach

W obliczu ciągłych zmian, firmy muszą być elastyczne, a każdy dział powinien szybko się adaptować. Ta osoba sprawdza, jak pracuje każdy zespół, wychwytuje wadliwe procesy i proponuje usprawnienia.

Agile coach to uważny zewnętrzny obserwator, który dostrzega przyzwyczajenia pracowników lub przeszkody, które znacznie zmniejszają ich efektywność. Dzięki jego pomocy zespoły zyskują konieczne narzędzia i umiejętności, aby ich praca stała się płynniejsza.

Eksperci User Experience

Ich zadanie polega na określaniu i projektowaniu zestawu doznań odczuwanych przez użytkownika w kontakcie z marką.

Czytaj też: Tak będą wyglądać miejsca pracy w przyszłości. "Być może biurowce się uratują"

- Mamy nie tylko myśleć jak użytkownicy, ale także angażować ich w projektowanie i rozwijanie produktów i usług dla nich przeznaczonych. Dawno już minęły czasy, kiedy potrzeby generowało się już po wyprodukowaniu towaru. Teraz marki pracują ramię w ramię z użytkownikami, aby dostarczać im to, czego potrzebują - mówi David Redondo, UX Design Leader w Seat.

Eksperci UX są niezbędni w każdym dziale Seata. Designerom pomagają projektować wnętrza, które spełnią oczekiwania przyszłych nabywców. Sprzedawcom podpowiadają, jak sprawić, aby doświadczenie z marką nie ograniczało się do samego prowadzenia auta, lecz aby zaczynało się wraz z wizytą w salonie lub nawet wcześniej, w mediach społecznościowych, i trwało dalej dzięki usługom posprzedażowym.

Virtual Reality Application Developer

Branża coraz chętniej korzysta z innowacyjnych możliwości virtual reality. W firmie SEAT twórcy symulacji VR odgrywają ogromną rolę w procesie projektowania nowych modeli. Dzięki nim czas konieczny do produkcji prototypów zmniejsza się o 30 proc.

Projektanci wykorzystują VR do sprawdzania wszystkich aspektów kreatywnych i funkcjonalnych, dzięki czemu zyskują 90-procentową gwarancję sprawności danego projektu na bardzo wczesnym etapie pracy nad nim. W trakcie opracowywania nowej wersji SEAT Ibiza, na przykład, stworzono 95 tys. symulacji 3D.

Software developers

Programiści, którzy wymyślają, rozwijają i umiejętnie wdrażają oprogramowanie są nadzwyczaj pożądani na rynku.

- Przykładowo, aby stworzyć samochód elektryczny, trzeba napisać 100 milionów linii kodu, więcej niż w przypadku myśliwca F35. Będziemy potrzebować więcej programistów, dlatego musimy zachęcać pracowników do podążania tą ścieżką - przekonuje Luca de Meo, prezes Seata.

Rekrutacja wyzwanie dla biznesu

Digitalizacja sprawiła, że każde przedsiębiorstwo, niezależnie od sektora, konkuruje o tych samych pracowników.

- Kilka lat temu firmy publikowały ogłoszenia z ofertą pracy i wybierały kandydatów z shortlisty. Dzisiaj natomiast muszą wiedzieć, gdzie znajdą najlepszych ludzi i sami wyjść do nich z propozycją współpracy, na tyle korzystną, aby zgodzili się do nas dołączyć - komentuje Oliwia Puppel, szefowa działu Talent Acquisition w Seat.

W świecie coraz szybciej rozwijających się technologii, szybkiego i powszechnego dostępu do informacji, firmy, które chcą pozostać konkurencyjne na rynku pracodawców, muszą nadążać za zmieniającymi się oczekiwaniami i stylem życia swoich pracowników. Pracownicy przyszłości znacznie będą się różnić od tych obecnych. Dlatego poznanie sposobów na przyciągnięcie i zatrzymanie talentów jest kluczowe dla firm, które chcą pozostać konkurencyjne na rynku pracy - wynika z raportu infuture institute i Samsunga "Pracownik przyszłości".

Czytaj też: Zawody przyszłości na wyciągnięcie ręki w polskim serwisie z ogłoszeniami

Według Jacob Morgan, autora książki "The future of work" przyszłe kadry oczekiwać będą elastycznego systemu pracy, stawiać będą na możliwości zdalnego wykonywania zadań w dowolnym czasie. Dojazd do biura i praca od 9 do 17 będzie musiała odejść w niepamięć. Co najistotniejsze, zdezaktualizuje się także podejście - jedna ścieżka kariery przez całe życie.

- Firmy skierowane na rozwój w przyszłości, powinny się oprzeć na tych sugestiach i już teraz myśleć o tym, w jaki sposób mogą odpowiedzieć na przyszłe wyzwania - tłumaczy Peter Balazsik, prezes i założyciel Talentuno.

Pracodawcy przyszłości będą musieli nauczyć się zarządzać zespołem poprzez odpowiednie dobieranie talentów. Ich rolą będzie zidentyfikowanie mocnych stron każdego pracownika i odpowiednie dobranie do ich potrzeb szkolenia oraz propozycji rozwoju w strukturze firmy.



www.pulshr.pl | 23-01-2020 15:00:56