Gliwice zbierają siły na nowe auto. Inżynierowie zachomikowani, odchodzący dostają nawet 20 pensji


Rafał Kerger - 15 lis 2019 12:32


Ciekawymi informacjami o zarządzaniu współczesnym zakładem produkcyjnym podzielił się w rozmowie z Rafałem Kergerem Andrzej Korpak, dyrektor PSA Manufacturing Poland. W fabryce PSA powstaje obecnie Opel Astra, niebawem będzie tam produkowany samochód dostawczy.

Polecamy nasz kolejny podcast. Tym razem gościem na "20. piętrze" jest Andrzej Korpak, dyrektor PSA Manufacturing Poland. Wcześniej szef General Motors Manufacturing Poland, w tym samym miejscu w Gliwicach. Grupa PSA (na marginesie mająca się połączyć z Fiatem) na początku maja ogłosiła nowy plan dla gliwickiej fabryki Opla.

Francuski koncern dzięki nowej inwestycji na Śląsku chce tu uruchomić produkcję dużych samochodów dostawczych.

Przyszła fabryka samochodów dostawczych, która właśnie się buduje, będzie niezwykle zautomatyzowana, np. na spawalni nawet w 95 proc., zaś linie montażowe obsługiwać będzie aż kilkadziesiąt magazynowych wózków samojezdnych (tzw. AGV). Już dziś przy produkcji Opla Astry, która ciągle trwa, pracuje więcej mechatroników i informatyków niż inżynierów od aut. 

Inna ciekawostka: na czas postępującego spadku sprzedaży Opla Astry, który zwykle następuje w tej fazie sprzedaży modelu, czyli po 2, 3 latach od premiery, dyrektor Korpak postanowił "zachomikować" najważniejszych pracowników. Obecnie aż 100 inżynierów z Gliwic pracuje w innych fabrykach w Europie, gdzie doradzają swoim kolegom. Kontrakty są nawet półroczne. Część załogi, ze względu na ograniczenia produkcji do czasu debiutu nowego modelu dostawczego z Gliwic, mimo wszystko rozstaje się z zakładem. Otrzymują oni nawet 20 pensji odprawy - zasada jest tu prosta, ile lat przepracowałeś w Gliwicach, tyle miesięcznych pensji dostajesz na pożegnanie.

- Francuzi są mocno skoncentrowani na biznesie i wynikach. Staramy się sprostać ich oczekiwaniom, z drugiej strony rozumieją także jak doświadczoną i profesjonalną załogę mamy i że mimo iż obecnie redukujemy zatrudnienie, po uruchomieniu nowej fabryki będziemy musieli uruchomić rekrutację - mówi Andrzej Korpak. 

W Gliwicach od 2021 r. produkowane mają być lekkie samochody dostawcze grupy PSA (nazywane skrótem LCV, przede wszystkim marek Peugeot, Citroën, Opel i Vauxhall).  - To dobra zmiana, cykl życia takiego auta jest dłuższy, więc mamy zapewnioną pracę na 15, może nawet 20 lat. Oceniam, że za 3, 4 lata, najpewniej w 2023 r. z Gliwic wyjedzie też pierwsze auto w opcji elektrycznej. Z najmocniejszym silnikiem będzie ono miało zasięg 370 km - mówi Andrzej Korpak w rozmowie.

Czy to dobra wiadomość? Na pewno ważna. Koncerny motoryzacyjne w Europie dostosowują dziś swój biznes do wytycznych Unii Europejskiej dotyczących norm emisji samochodów, dlatego stawiają na elektromobilność. Samochody elektryczne są przyszłością. W rozmowie z naczelnym PulshHR i WNP.PL Andrzej Korpak stwierdza jednak wprost. W Polsce auta elektryczne to auta na węgiel. Prąd, którego używamy w ogromnej większości pochodzi z węgla. - W uproszczeniu to tak jakbyśmy do tych samochodów ładowali szuflą węgiel - mówi najbardziej znany menedżer w sektorze motoryzacyjnym w Polsce.

Cały podcast (rozmowa) do przesłuchania poniżej. Podcasty są dostępne na wielu platformach, m.in. na Spotify lub w Apple Podcasts.

Jeśli ktoś nie korzysta z narzędzia powyżej, odcinek "20. piętra" można też odsłuchać tutaj, prosto z naszych serwerów.



www.pulshr.pl | 10-08-2020 10:59:10