Do pracy lepiej chodzić piechotą


GP - 6 lis 2019 13:15


Ośrodek badawczy Rand Europe i ubezpieczalnia Vitality opublikowały interesujące badanie. Wynika z niego, że światową gospodarkę może stymulować do wzrostu... 15-minutowy spacer.

Nietypowy wniosek dotyczy osób w wieku produkcyjnym (18-64 lata). Jak przewidują analitycy, 15-minutowy spacer pozwoli dodać do światowego PKB nawet 100 miliardów dolarów rocznie do 2050 r. Jak to możliwe?

Spacer trwający kwadrans każdego dnia zminimalizowałby ryzyko przedwczesnej śmierci, poprawił statystyki zachorowalności, w tym przebywanie pracowników na L4, miałby też znaczący wpływ na produktywność. Tak zaoszczędzone fundusze mają dać wspomniane 100 miliardów.

Jeśli osoby nieaktywne wdrożyłyby minimum aktywności proponowane przez Światową Organizację Zdrowia (WHO), ich potrzeby z tym związane dałyby 5 dodatkowych dni pracy rocznie. To kolejny element, który przełożyłby się na wzrost światowej gospodarki.

Czytaj też: Pięć zmian, które pozwolą w pełni cieszyć się pracą

Hans Pung z Rand Europe zaznacza, że istnieje relacja miedzy brakiem aktywności fizycznej a produktywnością. - Zauważenie tej relacji powinno dać do myślenia politykom i prawodawcom - sugeruje Pung.

Jak aktywni są Polacy?

z aktywnością fizyczną naszych rodaków nie jest idealnie. Regularnie sport uprawia co czwarta osoba w naszym kraju, ponad połowa w ogóle nie ćwiczy. Ten brak aktywności fizycznej generuje blisko 7 mld zł strat rocznie. To wnioski płynące z letniej analizy Polskiego Instytutu Ekonomicznego. Koszty pojawiają się zwłaszcza w opiece zdrowotnej i absencji pracowników.

O aktywność fizyczną Polaków chce powalczyć Ministerstwo Sportu, które w sierpniu skomentowało jej brak ustami Mateusza Rafała.

- Wartość całego polskiego rynku sportu szacuje się na ok. 10 mld zł, a udział w PKB na ok. 2 proc. Miejmy nadzieję, że będzie on coraz większy, ponieważ sport jest istotny społecznie. Wpływa pozytywnie na nasze zdrowie i poczucie wspólnotowości - przekonywał urzędnik.

Ministerstwo proponuje aktywizację fizyczną społeczeństwa na poziomie lokalnym (w miastach i w gminach), a samo skupia się na innych inicjatywach. - Wprowadzamy wiele nowych programów, np. rządowy program „SKAUT”, który będzie wychwytywał najmłodsze talenty wśród młodzieży - mówił jeszcze Rafał.

Ta inicjatywa zakłada organizację systemu ogólnopolskiej sieci skautów - trenerów, instruktorów, nauczycieli wychowania fizycznego - wyszukujących uzdolnione dzieci i młodzież poprzez m.in. przeprowadzanie badań poziomu sprawności fizycznej. Docelowo program ma objąć rocznie 1,5 mln uczniów klas IV-VIII ze wszystkich szkół podstawowych w Polsce.

Polacy, choć są zadowoleni z dostępności infrastruktury i oferty klubów, oceniają, że władze lokalne nie robią dostatecznie wiele, by zapewnić możliwość bycia aktywnym.



www.pulshr.pl | 05-04-2020 06:00:39