Prezes LG Chem: Na rynku pracy w Polsce jest duża konkurencja. Jak chcą przyciągać inżynierów?


Gabriel Paździor - 18 paź 2019 12:00


- Pracujemy nad współpracą z uniwersytetami technicznymi, politechnikami w Polsce . Celujemy w pierwszą dziesiątkę uniwersytetów - mówi portalowi PulsHR.pl prezes Seungse Chang z LG Chem. Jak podkreśla, skala zatrudnienia w firmie ma się dynamicznie zwiększyć, co jest pochodną decyzji o inwestycjach w naszym kraju. 



Obecnie LG Chem Wrocław zatrudnia blisko 4 tys. osób. Docelowo zatrudnienie ma sięgnąć nawet 6 tys. Prezes LG Chem Wrocław Seungse Chang mówi portalowi PulsHR.pl, jakich pracowników jego firma będzie szukać na polskim rynku pracy.

- Potrzebujemy szerokiej gamy inżynierów z edukacją i z doświadczeniem chemicznym, mechanicznym i elektronicznym - mówi Seungse Chang z LG Chem.

Prezes Chang jest świadom trudności. Wskazuje, że obok inżynierów i operatorów maszyn firma przygotowuje współpracę z polskimi uczelniami technicznymi. Interesuje ją tylko top 10 polskich politechnik. Dużą wagę firma przywiązuje też do nastawienia operatorów.

- Potrzebujemy ludzi z zapałem i odpowiedzialnych - kontynuuje.

Jak podkreśla, skala zatrudnienia w LG Chem ma się dynamicznie zwiększyć, co jest pochodną decyzji o inwestycjach. Walka o pracownika wymusza też zatrudnianie pracowników spoza naszego kraju, choć to Polacy mają być trzonem załogi.

- Nasz plan zakłada jednak rekrutację pracowników z Polski. Ostatecznie fabryka ma być obsługiwana przez Polaków - dodaje.

Cała rozmowa w wideo poniżej:

Ostatnie wiadomości powiązane z LG Chem sugerują, że firma będzie inwestować w Polsce. Najbardziej prawdopodobna jest lokalizacja nowego zakładu pod Opolem. Choć wiosną nie było to jeszcze pewne.

Drugą wartą odnotowania sprawą jest współpraca koreańskiej firmy z Teslą. Marka prezesa Changa miała latem prowadzić rozmowy z firmą Elona Muska na temat dywersyfikacji dostawców baterii dla pojazdów elektrycznych spółki wizjonera. Południowokoreańskie przedsiębiorstwo miałoby zaopatrywać fabrykę Tesli w chińskim Szanghaju, która ma produkować rocznie nawet 400 tys. samochodów. Obecnie jedynym dostawcą baterii Tesli jest japońska firma Panasonic i poszerzenie tego grona przez Teslę może być odważnym krokiem firmy z Palo Alto.



www.pulshr.pl | 12-12-2019 04:03:37