Obcokrajowcy w Polsce. Remedium na braki kadrowe to Białoruś, Filipiny albo Wietnam


Gabriel Paździor - 18 paź 2019 20:00


Firmy w Polsce zatrudniają obcokrajowców zwłaszcza na czas określony. Gdy brakuje Ukraińców czy Białorusinów, z pomocą przychodzą bardziej egzotyczne kierunki pozyskiwania pracowników.

Do Polski przybywa najwięcej czasowo migrujących za pracą. To wynik z danych OECD za 2017 r., które przedstawiono we wrześniu 2019 r. W szczegółach dowiadujemy się, że Rzeczpospolita wyprzedziła w tym zestawieniu m.in. Stany Zjednoczone i Niemcy – gospodarki od nas większe. Mimo to wiemy, że polskie firmy odczuwają deficyt kadrowy.

Nie jest tajemnicą, że Ukraińcy w Polsce to największa grupa osób szukających zatrudnienia. W czerwcu 2019 r. stanowili oni aż 75 proc. wszystkich obcokrajowców pracujących nad Wisłą. Jednak zasadne staje się pytanie, co zrobimy, jeśli ich napływ zacznie maleć?

Białoruś

Liczba Białorusinów w Polsce rośnie. Jednak nie jest ich tak wielu, jak Ukraińców, więc i nie będą w stanie zaspokoić potrzeb naszego rynku pracy. Białoruś zamieszkuje około 9 milionów 500 tysięcy osób, co wobec 44 milionów Ukraińców jednoznacznie przekłada się na różnicę w liczbie obecnych w Polsce obywateli tego kraju.

Jednak życie Białorusinów w Polsce nie jest łatwe. Jak przekonuje portal minsknews.by, w pierwszej połowie 2019 r. specjaliści programu „La Strada Belarus” (fundacja walcząca z handlem ludźmi i niewolnictwem) zarejestrowali 3700 zgłoszeń, z czego 37 proc. dotyczyło Polski. Białorusini w tych skargach donosili o naruszaniu praw pracownika, głównie za niewypłacalność pracodawców w Polsce. Inne kraje, które najczęściej pojawiały się w zgłoszeniach, to Rosja, Ukraina, Litwa, Czechy oraz Korea Południowa, Egipt, Tajlandia i Stany Zjednoczone. Polska jest więc wśród krajów, w których Białorusinów nie do końca traktuje się fair.

Widok na ulicę w Miński, stolicy Białorusi (fot. pixabay.com) Widok na ulicę w Miński, stolicy Białorusi (fot. pixabay.com)

Filipiny

Zajmująca się pośrednictwem pracy z kierunku azjatyckiego agencja WorkSol zwraca uwagę na Filipiny jako na potencjalny kraj oferujący pracowników. Dla chcących zatrudnić Filipińczyków powinno być ważne, że rozmawiają oni w języku angielskim i wielu z nich jest katolikami. Filipińczycy z racji wyspiarskiego charakteru swojej ojczyzny sprawdzić się mogą w branży stoczniowej. Wielu z nich szuka też zatrudnienia w hotelarstwie.

- Bardzo istotnym faktem jest to, że zainteresowanie obywateli Filipin pracą w Polsce jest coraz większe - podkreślają na swoich stronach internetowych pośrednicy z WorkSol.

Filip Aryanowicz, wiceprezes Bisar, agencji zajmującej się pozyskiwaniem pracowników, mówi: - Co najmniej raz w tygodniu otrzymujemy zapytania dotyczące pracowników z Azji. Wielu naszych klientów już od ponad roku korzysta z pracy m.in. Filipińczyków, którzy przyjechali do Polski za pośrednictwem Bisar. W zasadzie nie ma branży, w której by się oni nie sprawdzili. Polscy przedsiębiorcy doceniają w pracownikach z Azji przede wszystkim sumienność oraz zaangażowanie.

Jak twierdzi w rozmowie z PulsHR.pl Bartosz Górny, HR manager Quick Service Logistics Polska, po Filipińczyków w Polsce sięgają w branży logistycznej. Są oni popularni obok Czeczenów czy Nepalczyków.

W 2018 roku mówiło się także o możliwym zaangażowaniu rządu w sprawę sprowadzania Filipińczyków, jednak temat przez rok trochę zamarł. Jak przekonywał ponad rok temu wiceminister pracy Stanisław Szwed, czekano na propozycję ze strony filipińskich władz.

Wietnam

Polska jest na trzecim miejscu wśród krajów, do których wyjeżdża najwięcej Wietnamczyków. Biorąc pod uwagę, że od wielu lat wielu Wietnamczyków uczy się w Polsce (ich obecność na polskich uczelniach sięga lat 60. XX w.), warto rozważyć Wietnam.

Czytaj też: Obcokrajowcy chętnie wybierają stolicę Dolnego Śląska

Zdolności Wietnamczyków, podobnie jak FIlipinczyków, mogą być wykorzystane w branży stoczniowej. Jak zaznacza przywołana już agencja WorkSol, międzynarodowe koncerny umożliwiają pracownikom w Wietnamie wzbogacanie doświadczenia zawodowego i uczą komunikacji w języku angielskim. Przekłada się to na zdolności migrujących za pracą Wietnamczyków.

Dlaczego Azjaci?

Jak dodaje Filip Aryanowicz, pracownicy z Azji posiadają często wysokie umiejętności w specjalistycznych dziedzinach. Takie kompetencje w połączeniu ze znajomością języka angielskiego to dobre połączenie. Co nie znaczy, że polscy pośrednicy zostawiają wszystko przypadkowi.

- Stałe wsparcie w rekrutacji dla Grupy Bisar stanowią Ambasada Filipin oraz tamtejsze Ministerstwo Pracy - dodaje Filip Aryanowicz w wypowiedzi dla PulsHR.pl. - Ponadto wraz z naszym partnerem ze Zjednoczonych Emiratów Arabskich posiadamy własne centrum szkoleniowe dla Filipińczyków, współfinansowane przez rząd Filipin. Prowadzimy tam kursy zawodowe, zakończone certyfikatami światowymi.

Ukraina

Warto też zwrócić uwagę na Ukraińców, choć to ich możliwy brak był punktem wyjścia do naszego przeglądu. Zapytaliśmy w Polsko-Ukraińskiej Izbie Gospodarczej (PUIG), jak zmieniała się sytuacja najliczniejszych pracowników zagranicznych w Polsce. Izba podkreśla w korespondencji z PulsHR.pl, że ponad milionowa grupa pracowników zza Buga jest jednym z priorytetów dla PUIG i motywuje Izbę do bardzo aktywnego działania.

Izba podkreśla, że trwa szeroki dialog na rzecz rozwoju współpracy po obu stronach granicy polsko-ukraińskiej (fot. Shutterstock) Izba podkreśla, że trwa szeroki dialog na rzecz rozwoju współpracy po obu stronach granicy polsko-ukraińskiej (fot. Shutterstock)

„W 2018 r. z inicjatywy PUIG powołano do życia kampanię społeczną "Partnerstwo i Zatrudnienie", bezpośrednio zaangażowaną we wsparcie dla pracowników z Ukrainy, walkę z patologiami występującymi na linii pracownik-pracodawca, projektami integracyjnymi oraz propagowaniem legalnej i etycznej rekrutacji” – czytamy w wysłanej nam korespondencji. Kampania pozyskała partnerów takich jak Greygoose Outsourcing, Foreign Personnel Service, BNP Paribas, IOM. Zaangażowały się w nią także organizacje pozarządowe.

Czytaj też: Kariagin: Jak każdy człowiek, także Ukrainiec nie jest święty

„Należy podkreślić, iż kampania działa po obu stronach granicy przy współpracy z ukraińskimi partnerami” – doprecyzowano w korespondencji.

Obok tych działań Izba podkreśla, że trwa szeroki dialog na rzecz rozwoju współpracy po obu stronach granicy polsko-ukraińskiej. PUIG zwraca naszą uwagę także na memorandum w sprawie zatrudniania cudzoziemców, które zawiera propozycje zmian w przepisach prawa oraz propozycje usprawnień w zakresie procedur i dobre praktyki wypracowane na drodze konsultacji pomiędzy izbami gospodarczymi działającymi w Polsce.



www.pulshr.pl | 12-12-2019 04:04:19