Publiczne służby zatrudnienia przed nowymi wyzwaniami


PAP/JS - 27 wrz 2019 15:33


Mimo niespotykanie niskiego bezrobocia służby zatrudnienia wciąż czeka wiele wyzwań – oceniła w Zabrzu minister rodziny pracy i polityki społecznej Bożena Borys-Szopa.

"Zmniejszyła się liczba bezrobotnych, dzisiaj jest to niewiele ponad 800 tys. osób w skali kraju, bezrobocie ogółem to zaledwie 5,2 proc. To niespotykanie niskie bezrobocie, bardzo nas to cieszy" - powiedziała minister dziennikarzom podczas konferencji poświęconej zmianom na rynku pracy.

"Mimo to przed służbami zatrudnienia jest ciągle wiele wyzwań. Ciągle mamy za mało pracowników; urzędy pracy zajmują się również poszukiwaniem pracowników na bardzo konkretne zapotrzebowania pracodawców. Chodzi nie tylko o Polaków, ale również o ludzi spoza naszych granic. Służby są również otwarte na to, żeby się z nimi komunikować, a więc stąd inwestycja w szkolenia naszych służb. (...) Kolejna kwestia to przekwalifikowania - rynek pracy się zmienia, mamy coraz więcej zautomatyzowanych czynności, gdzie pracownik musi się ciągle uczyć, poznawać nowe zadania" - dodała Bożena Borys-Szopa.

Wśród wyzwań stojących przed publicznymi służbami zatrudnienia wymieniła też troskę o jakość oferowanych miejsc pracy.

"Sami pracownicy, mówiąc o jakości miejsc pracy, mają na myśli możliwość godzenia obowiązków zawodowych z życiem rodzinnym. Oczekiwanie, że praca będzie zbalanasowana z życiem rodzinnym zmienia kulturę pracy w coraz większej grupie pracowników i pracodawców. Cieszy to, że firmy odpowiadają na potrzeby pracowników, często same wychodzą z inicjatywami w tym zakresie. Dojrzałe firmy widzą w równowadze między pracą a domem dodatkową wartość" - podkreśliła minister.

Zobacz też: Pracodawca miał nakłaniać pracowników do rezygnacji z PPK. Inspekcja pracy prowadzi kontrolę 

Bożena Borys-Szopa uczestniczyła w Zabrzu w konferencji "Rodzina - czas wolny - praca. Zmiana priorytetów osób pracujących na przestrzeni lat i ich wpływ na rynek pracy". Dyskutowano na temat funkcjonowania pracowników na współczesnym rynku pracy, ze szczególnym uwzględnieniem wartości takich, jak życie rodzinne i czas wolny w dobie deficytu pracowników, kiedy pracodawcy mają coraz większe problemy ze znalezieniem nowych osób do pracy oraz utrzymaniem swoich dotychczasowych załóg.

"Wyniki badań, a także praktyka życia codziennego pokazują, że pracownicy są coraz mniej skłonni uważać, że wymagania związane z pracą powinny być ważniejsze niż potrzeby osobiste i rodzinne. Są tacy, którzy w świecie biznesu widzą narastający konflikt pomiędzy społeczną rolą człowieka, a rolą pracownika zaangażowanego w realizację przedsięwzięć zawodowych. Jakkolwiek jestem daleka od takiej interpretacji, to trudno nie dostrzegać wpływu jednej roli na drugą, a co za tym idzie na efektywność działania przedsiębiorstw" - podkreśliła Bożena Borys-Szopa.

Na współczesnym rynku pracy pracodawcy zmagają się z wieloma problemami. Wśród nich najważniejszy to utrzymanie obecnych pracowników i bycie atrakcyjnym dla nowych.

"Skala tego problemu jest bardzo duża. W tej chwili w każdej branży, począwszy od produkcji przemysłowej po administrację publiczną, jako najważniejsze wyzwanie wskazuje się właśnie utrzymanie pracowników. Pracodawcy zdają sobie z tego sprawę, tym bardziej że doskonale wiedzą, jak duże koszty ponoszą przy wymianie pracownika. A te potrafią być nawet dwunastokrotne! O ile duże firmy jeszcze są w stanie reagować, to już dla małych przedsiębiorców jest to zjawisko, na które nie mogą sobie pozwolić" - powiedział wiceminister rodziny, pracy i polityki społecznej Stanisław Szwed. 



www.pulshr.pl | 04-07-2020 10:59:00