ZUS rekordowo wysoki. "Polityka PiS obciąża ciężko pracujących"


PAP/JS - 20 wrz 2019 16:21


Zniesienie ograniczenia rocznej podstawy wymiaru składek na ubezpieczenia emerytalne i rentowe jest "niezwykle kontrowersyjne", to kolejna forma opodatkowania ciężko pracujących Polaków - uważają posłowie PO-KO.

W projekcie budżetu na 2020 r. założono zniesienie ograniczenia rocznej podstawy wymiaru składek na ubezpieczenia emerytalne i rentowe (30-krotność prognozowanego przeciętnego wynagrodzenia w gospodarce). Z tego tytułu do budżetu w przyszłym roku ma wpłynąć 5,1 mld zł.

Limit oznacza, że ktoś to w ciągu roku zarobi więcej niż 30-krotność prognozowanego przeciętnego wynagrodzenia w gospodarce, nie musi opłacać składek na ZUS. Limit ten wynosi w 2019 r. 11 912 zł brutto miesięcznie, czyli 142,9 tys. zł. rocznie.

Według przedstawicieli Koalicji Obywatelskiej m.in. działania PiS obciążają pracodawców i pracowników.

Poseł PO-KO Andrzej Czerwiński ocenił na konferencji prasowej, że zniesienie ograniczenia rocznej podstawy wymiaru składek na ubezpieczenia emerytalne i rentowe jest "niezwykle kontrowersyjne".

"To jest kolejna forma opodatkowania ciężko pracujących Polaków i w przyszłości tworzenie tzw. kominów w wypłacaniu emerytur" - mówił poseł PO-KO. Dodał, że w ten sposób "PiS uderza bardzo intensywnie w kieszenie Polaków".

Czytaj też: PSL proponuje przedsiębiorcom wakacje od składek ZUS

Według krytyków zapisanego w projekcie budżetu rozwiązania, jeśli również najlepiej zarabiający będą opłacali składki emerytalne i rentowe, a w związku z tym w przyszłości otrzymywali emerytury i renty z ZUS, doprowadzi to do powstania tzw. kominów emerytalnych i głębokiego rozwarstwienia wysokości świadczeń - przy zniesieniu limitu wszyscy podatnicy, także ci uzyskujący bardzo niskie dochody, ponosiliby koszt finansowania wypłaty świadczeń dla osób, które w przeszłości bardzo dobrze zarabiały.

Czerwiński powiedział też, że wiemy, iż "od stycznia będzie rekordowo drogi ZUS; będzie wynosił ok. 1500 zł". "Jest to rekordowa stawka, która obciąży pracodawców" - powiedział Czerwiński. "Obciąży to ciężko pracujących Polaków; zarówno tych, którzy zatrudniają, ale też tych, którzy są zatrudniani" - dodał poseł PO-KO.

W ostatnim czasie media informowały, że w przyszłym roku będzie miała miejsce rekordowa podwyżka składek ZUS płaconych przez osoby prowadzące działalność gospodarczą. Wynika to z założenia do przyszłorocznego budżetu, że prognozowane przeciętne wynagrodzenie na przyszły rok to 5227 zł (na 2019 rok było to 4765 zł). Podstawa wymiaru składki ZUS dla przedsiębiorców to 60 proc. prognozowanej średniej pensji - czyli w tym przypadku będzie to nieco powyżej 3136 zł.

Z wyliczeń przedstawianych w mediach wynika, że składki ZUS w przyszłym roku wyniosą 1069,14 zł (w tym toku to 974,65 zł, co oznacza w 2020 r. wzrost o 94,49 zł czyli o 9,7 proc. w stosunku do 2019 r.); do tego dojdzie składka zdrowotna, której wysokość będzie znana w styczniu przyszłego roku - w tym roku wynosi ona 342,32 zł. 



www.pulshr.pl | 29-01-2020 05:37:24