Agencje pracy wrócą do łask? 15 proc. firm chce skorzystać z pomocy


KDS - 16 wrz 2019 20:00


Rosną potrzeby kadrowe polskich przedsiębiorstw. Jednocześnie firmy mierzą się ze spadającą liczbą dostępnych na rynku pracowników. Jak chcą rozwiązać ten problem? Jak wynika z raportu przeprowadzonego na zlecenie OTTO Work Force Polska, w tej walce dużą rolę mają odegrać agencje pracy tymczasowej.

Wraz z malejącym bezrobociem i spadającą liczą zarejestrowanych w urzędach pracy bezrobotnych rosną problemy firm ze znalezieniem pracowników. Nie tylko posiadających odpowiednie kwalifikacje, ale, można powiedzieć, jakichkolwiek pracowników, nawet tych, których trzeba do zawodu przygotować.

Czytaj więcej: Niski poziom bezrobocia ma swoją ciemną stronę

Jak wskazują autorzy raportu opublikowanego przez OTTO, sprawy nie ułatwia rosnąca globalna mobilność pracowników. - Brak kompetentnych pracowników jest jedną z głównych barier rozwoju przedsiębiorstw, w szczególności w kierunku dynamicznie rozwijającej się koncepcji Przemysłu 4.0. Jest także przyczyną braku możliwości zawierania nowych kontraktów, ograniczania inwestycji i wzrostu kosztów personalnych. Walka o pracowników toczy się praktycznie w każdej branży i dotyczy większości stanowisk. Jak pokazuje Barometr zawodów, w 2019 roku przybędzie zawodów deficytowych, a więc takich, w których ofert pracy będzie więcej niż pracowników chętnych do jej podjęcia i spełniających kryteria rekrutacyjne - możemy przeczytać w publikacji.

Lista pełna braków

Autorzy raportu zapytali m.in. o to, jakich pracowników poszukują przedsiębiorstwa. Patrząc na konkretne stanowiska na liście znajdziemy handlowców i sprzedawców, pracowników fizycznych, informatyków i programistów (przede wszystkim wykorzystujących język programowania Java), analityków (w szczególności Big Data), menedżerów najwyższego szczebla, pracowników produkcyjni, projektantów stron internetowych, wykładowców specjalizujących się w technologiach IT, inżynierów, a także naukowców z międzynarodowym doświadczeniem.

Czytaj więcej: Młodych mniej, starszych więcej. Jak firmy poradzą sobie z tym wyzwaniem?

Wśród pracowników fizycznych, których najtrudniej pozyskać, wymieniano takich jak hydraulicy, elektrycy, montażyści, listonosze, operatorzy wózków widłowych, konserwatorzy, pomoce kuchenne, kelnerzy, telemarketerzy, kucharze, kosmetolodzy, pracownicy remontów dróg i kierowcy. Rzadziej pojawiały się takie stanowiska jak grafik, księgowy, doradca finansowy, specjalista ds. cyberbezpieczeństwa, kierownik złożonych projektów gospodarczych, specjalista od pozycjonowania stron www (SEO), specjalista ds. rozliczania projektów, zarządca budynków biurowych, logistyk, funkcjonariusz, marketingowiec, specjalista ds. e-commerce, inżynier badawczo-rozwojowy (R&D), inspektor ochrony danych osobowych, zarządca budynków biurowych, specjalista ds. mediów społecznościowych i scrum master.

źródło: OTTO Work Force źródło: OTTO Work Force
Eksperci OTTO Work Force wskazują, że widoczna jest duża grupa pracowników z kompetencjami cyfrowymi. - To efekt masowego wprowadzania nowych technologii i innowacyjnych rozwiązań zarówno do procesu produkcyjnego, jak i produktów oraz usług oferowanych klientom. Widocznym trendem jest rosnąca popularność rozwiązań opartych na sztucznej inteligencji i automatyzacji procesów, która przełoży się na wzrost zapotrzebowania na specjalistów w tym obszarze - czytamy w raporcie.

Długa jest też lista braków kompetencyjnych, na jakie wskazują przedsiębiorcy. To m.in. kompetencje specjalistyczne, analityczne, umiejętności rozwiązywania problemów, działania w wielokulturowym środowisku i pracy w grupie i w zespołach projektowych. Przedsiębiorcy mówili również o tym, że wraz z rozwojem Przemysłu 4.0 rośnie zapotrzebowanie na kompetencje cyfrowe, takie jak analityka danych, integracja systemów cyfrowych z fizycznymi, symulacja, przemysłowy Internet rzeczy i usług, przetwarzanie w chmurze, cyberbezpieczeństwo, technologie wykrywania lokalizacji, zaawansowane interfejsy człowiek maszyna, wielopoziomowe interakcje klienta i profilowanie klientów. Ich również brakuje pracownikom.

Agencje na pomoc

Choć w ostatnim czasie mogliśmy obserwować spadek liczby pracowników tymczasowych (na poziomie 14 proc.), to przedsiębiorstwa pytane o to, gdzie będą poszukiwać pracowników, wskazywały na skorzystanie z usług agencji pracy tymczasowej. 45 proc. przedstawicieli badanych stwierdziło, że zdecydowanie nie zamierzają korzystać z takich usług, natomiast 15 proc. wykazało zainteresowanie (z czego 8 proc. było bardzo zainteresowanych, a 6 proc. zainteresowanych).

Czytaj więcej: Pracownicy tymczasowi przechodzą na etaty. Agencje zatrudnienia czekają zmiany

Autorzy raportu zapytali również, jakie rodzaje prac przedsiębiorstwa chciałyby powierzyć do wykonania agencjom pracy tymczasowej. Przede wszystkim są to usługi porządkowe (29 proc.), prace produkcyjne i magazynowe (24 proc.), obsługa klientów i sprzedaż (21 proc.), prace związane z ochroną (15 proc.), prace związane z transportem i logistyką (9 proc.), prace budowlane (8 proc.), prace wymagające wyższych kwalifikacji (8 proc.), obsługa finansowa (6 proc.), praca w turystyce i hotelarstwie (5 proc.), prace związane z technologiami informatycznymi (1 proc.).

źródło: OTTO Work Force źródło: OTTO Work Force
Dla pracodawców najważniejszą korzyścią płynącą ze współpracy z agencją pracy tymczasowej jest możliwość pozyskania określonych kompetencji (43 proc.), redukcja kosztów związana z zatrudnieniem pracownika przez agencję (36 proc.). Pracodawcy zwracają także uwagę na możliwość uzupełnienia luk kompetencyjnych (26 proc.).

- Skorzystanie z usług agencji pracy tymczasowej stanowi jedno z kluczowych rozwiązań w obliczu braku kompetentnych pracowników – problemu, z którym coraz częściej zmagają się polskie przedsiębiorstwa. Usługi agencji obejmują rekrutację, zatrudnienie i oddelegowanie pracowników do pracy w konkretnym przedsiębiorstwie - mówi Tomasz Dudek, dyrektor zarządzający OTTO Work Force.

Skąd brać pracowników

Raport pokazał, że by wypełnić luki kadrowe i kompetencyjne, pracodawcy często poszukują pracowników poza granicami kraju. Ze względu na bliskość kulturową oraz geograficzną najchętniej zatrudniają obywateli krajów sąsiednich - Ukraińców i Białorusinów. Znacznie mniejszym zainteresowaniem cieszą się pracownicy z takich krajów jak Indie i Nepal. 

- Polski rynek pracy już od kilku lat posiłkuje się pracownikami z zagranicy. Przyszłoroczna liberalizacja przepisów u naszych zachodnich sąsiadów i spodziewane wyjazdy pracowników z Ukrainy do Niemiec sprawiają, że pracodawcy coraz częściej szukają kandydatów z Azji. Ze względu na odległość geograficzną, kulturową, bariery prawne i językowe firmy decydują się na wsparcie agencji pracy tymczasowej, które znają tamtejsze uwarunkowania. To one zajmują się formalnościami: od selekcji kandydatów z Azji po ich zatrudnienie w Polsce - komentuje Dudek.

źródło: OTTO Work Force źródło: OTTO Work Force
Przedstawiciele przedsiębiorstw są świadomi gospodarczych konsekwencji, które może wywołać niedobór pracowników na rynku pracy. Przewidują, że najpoważniejsze reperkusje związane z brakiem rąk do pracy dotkną miasta. Jako główne następstwa wskazują zmniejszenie liczby inwestycji oraz pogorszenie sytuacji miast.



www.pulshr.pl | 15-11-2019 03:27:26