Polak na podwójnym etacie. Tak pracuje 5 proc. z nas


KDS - 12 wrz 2019 13:07


Prawie 850 tys. osób pracuje w więcej niż jednym miejscu - wynika z najnowszych danych Głównego Urzędu Statystycznego. To 5 proc. ogółu pracujących Polaków.

- Taki stan rzeczy ma negatywny wpływ na nasze zdrowie. Prowadzi przede wszystkim do przemęczenia, które może być przyczyną różnych, czasem przewlekłych schorzeń. Wpływa też na naszą koncentrację, co z kolei zwiększa podatność na urazy i wypadki w pracy. Pracodawcy, którzy wiedzą że ich pracownik zatrudniony jest w kilku miejscach naraz, powinni zadbać o zapewnienie odpowiedniej profilaktyki zdrowotnej w ramach medycyny pracy - zauważa Xenia Kruszewska, dyrektor działu ubezpieczeń zdrowotnych w Saltus Ubezpieczenia.

Lista schorzeń

Pracownicy, którzy obowiązki zawodowe wykonują na kilku etatach, narażeni są m.in. na wystąpienie otyłości i problemów kardiologicznych. - Osoby spędzające wiele godzin w pracy zazwyczaj nie dbają o zachowanie odpowiedniej diety, co prowadzi do otyłości. Najczęściej jej efektem jest miażdżyca, a także nadciśnienie - przypomina Kruszewska.

Czytaj więcej: Optymizm na rynku pracy słabnie? Mamy najnowsze dane GUS

Liczyć się muszą również z wystąpieniem problemów ortopedycznych. Ich przyczyną jest to, że wykonywanie wielu zawodów wiąże się z długotrwałym przebywaniem w wymuszonej, nieergonomicznej pozycji. To prowadzi do wad postawy, ryzyka uszkodzenia kręgosłupa.

Kruszewska wymienia również problemy neurologiczne. - Prowadzić do nich może przemęczenie. Pracodawcy powinni zwracać na nie szczególną uwagę. Jak wynika z danych gromadzonych przez ZUS, są one w pierwszej 5. przyczyn absencji chorobowej z tytułu choroby własnej pracowników. W zeszłym roku wystawiono ponad 1 milion zwolnień z tego tytułu . Choroby układu nerwowego, na które cierpią pracownicy są też często powiązane z wymienionymi wyżej schorzeniami - wylicza Kruszewska.

Kosztowny jak chory pracownik

Choroba pracownika dla firmy niesie ze sobą nie tylko problemy organizacyjne, ale też wzrost kosztów. Według danych ZUS zaprezentowanych w analizie „Absencja chorobowa i zasiłki z ubezpieczeń społecznych I-IV 2019 r.” wynika, że pracodawcy wydali w tym okresie ponad 2 mld zł na wynagrodzenia za czas niezdolności do pracy finansowane ze środków zakładów pracy i FGŚP.

Pracujący Polacy spędzili poza pracą w 2018 r. dokładnie 246 mln 692 tys. 552 dni. ZUS jednocześnie informuje, że w ciągu 12 miesięcy minionego roku wydano łącznie 19 948,5 tys. zaświadczeń lekarskich upoważniających do zwolnienia chorobowego z pracy.

Co ważne, w 2018 roku po raz pierwszy odnotowano spadek tych wskazań od kilku lat. Gdy porównamy zebrane i opublikowane informacje z danymi za rok 2017, spostrzeżemy, że liczba opuszczonych w pracy dni i liczba zwolnień zmalały względem ubiegłego roku. W latach 2015-2017 wskaźniki te systematycznie rosły. W 2017 roku w rejestrze zaświadczeń lekarskich zarejestrowano 21 431,8 tys. zaświadczeń o czasowej niezdolności do pracy, co przełożyło się na łączną liczbę 281 mln 267 dni absencji chorobowej. W roku 2016 zaświadczeń lekarskich zarejestrowano 20 927,8 tys., co przełożyło się na 276 mln 332,1 tys. dni absencji chorobowej.



www.pulshr.pl | 05-04-2020 06:11:18