Nowe technologie, robotyzacja, automatyzacja. To już nie wróg, a przyjaciel pracownika


KDS - 11 wrz 2019 12:30


Pracownicy coraz przychylniej zaczynają patrzeć na proces automatyzacji i robotyzacji. Rośnie też ich świadomość związana z nieuchronnością podnoszenia swoich kwalifikacji, a nawet przekwalifikowywaniem się.

- Siedemdziesiąt sześć procent prezesów firm na świecie jako główne wyzwanie dla rozwoju biznesu wskazuje na dostęp do kluczowych kompetencji. Bardzo wielu szefów przedsiębiorstw, szczególnie w regionie Europy Środkowo-Wschodniej, mówi o rosnących problemach z rekrutacją pracowników. W Polsce automatyzacja pracy z jednej strony może częściowo rozwiązać problem pogłębiającej się luki na rynku pracy, z drugiej zaś rodzi po stronie pracodawców odpowiedzialność za rozwój umiejętności swojej kadry, która musi nauczyć się pracy w cyfrowym środowisku - mówi Adam Krasoń, prezes PwC na Polskę, Ukrainę i kraje bałtyckie.

Co pokazały wyniki padań firmy doradczej? Aż 63 proc. pracowników w Polsce twierdzi, że automatyzacja stwarza więcej możliwości niż zagrożeń (globalnie takie zdanie wyraziło 50 proc. badanych). 46 proc. naszych krajan jest zdania, że automatyzacja stwarza ryzyko dla istnienia pewnych miejsc pracy (54 proc. odpowiedzi globalnie).

Patrząc na zmiany, jakie zachodzą na rynku pracy w związku z transformacją cyfrową, większość respondentów (75 proc. w Polsce, 76 proc. na świecie) jest zdania, że ich praca znacznie się zmieni, ale raczej w dłuższej perspektywie, 6-10 lat. Spośród tych, którzy pozytywnie oceniają wpływ nowych technologii na rynek pracy, 40 proc. (41 proc. globalnie) ma nadzieje, że nowe narzędzia będą w stanie rozwiązać ważne problemy, a 41 proc. (39 proc. globalnie) spodziewa się, że ich praca stanie się ciekawsza.

Nowe kompetencje

Wyniki badania pokazały, że polscy pracownicy są świadomi konieczności podnoszenia swoich kompetencji. Taką chęć, a nawet możliwość przekwalifikowania, wyraża 89 proc. badanych w Polsce pracowników, przy średniej globalnie na poziomie 77 proc. Co więcej, obecnie 87 proc. osób przyznaje, że aby lepiej zrozumieć nowe technologie, uczestniczy w kursach i szkoleniach (77 proc. globalnie). Dlatego też, jedynie 18 proc. badanych w Polsce (24 proc. globalnie) obawia się, że może nie mieć odpowiednich kompetencji do wykonywania pracy w przyszłości, a 15 proc. twierdzi, że nie będzie w stanie zdobyć nowych umiejętności.

- Pracownicy w Polsce są bardzo świadomi zmian, jakie zachodzą w związku z cyfryzacją. Ich praca już teraz wygląda inaczej niż jeszcze kilka lat temu, a tempo transformacji nie zwalnia. W związku z tym większość z nich za oczywiste uznaje konieczność zdobywania nowych umiejętności, dopasowanych do zmieniającej się rzeczywistości - komentuje wyniki badania Jan Tokarski, lider transformacji, partner w PwC.

fot. shutterstock.com fot. shutterstock.com

Eksperci wskazują, że ogromną rolę w procesie dopasowywania wiedzy pracowników do nowej rzeczywistości odgrywają pracodawcy, ale ci nie zawsze dobrze wywiązują się z tego zadania. Obecnie – zdaniem badanych – 73 proc. pracodawców zapewnia możliwość udziału w szkoleniach w zakresie kompetencji cyfrowych. Jednak tylko 27 proc. pracowników bierze w nich udział, a 71 proc. kształci się indywidualnie.

- Postęp w zakresie digitalizacji wykluczy wiele zawodów w ciągu najbliższych kilkunastu lat. Z drugiej strony - istniejące zawody i stanowiska pracy podlegać będą dynamicznej transformacji. Powstanie też wiele nowych zawodów, wymagających zupełnie innych niż dzisiaj umiejętności, zwłaszcza w obszarze cyfrowym. Zwiększone wymagania rynku w tym zakresie będą miały największe znaczenie dla obszaru edukacji publicznej i zawodowej - podsumowuje Jan Tokarski.

Automatyzacja i roboty ramię w ramię

Przykładem firmy, która pokazuje, że automatyzacja miejsc pracy nie wpływa negatywnie na poziom zatrudnienia jest Velux Polska. Obecnie w czterech zakładach firmy Velux pracuje około 4,5 tysiąca osób. Firma wiele lat temu postawiła na nowe rozwiązania technologiczne. Efekt? - To, że robotyzujemy stanowiska pracy w naszej firmie, nie wpływa negatywnie na poziom zatrudnienia. Cały czas poszukujemy nowych pracowników - mówi Jacek Siwiński, prezes Velux Polska.

Jednocześnie podkreśla, że zmiana technologiczna, jaka trwa w firmie, ujawniła inny problem. Współpraca między pracownikami a robotami jest jak najbardziej oczekiwana i przebiega bardzo sprawnie, natomiast to, co stanowi wyzwanie, to znalezienie pracowników z odpowiednimi kwalifikacjami.

Także Wiśniowski, producent okien, ogrodzeń i bram mimo wprowadzania do procesów produkcyjnych rozwiązań automatyzacji i robotyzacji systematycznie podnosi zatrudnienie w firmie. 

- Wiemy, jak wygląda problem z siłą roboczą - mówi Tomasz Długopolski, dyrektor ds. rozwoju technologicznego w firmie Wiśniowski. - W tych realiach robotyzacja jest postrzegana jako szansa na rozwój. Przestała być zagrożeniem. Myślę, że bez robotyzacji wiele firm nie będzie się rozwijać. 

Długopolski wskazuje, że zapotrzebowanie na pracowników nie będzie maleć. Natomiast rosnąć będzie zapotrzebowanie na produkcję. - Nie zrealizujemy jej, jeśli nie będziemy rozwijać robotyzacji - kończy wypowiedź, akcentując, że robot niebawem będzie pomagał utrzymać pracę ludzi, nie odwrotnie.

Z kolei Andrzej Dulka, prezes Polskiej Izby Informatyki i Telekomunikacji podkreśla, że roboty czy sztuczna inteligencja nigdy nie zastąpią człowieka. - Rewolucja technologiczna spowoduje, że za 20 lat aż 80 proc. z nas będzie pracowało w zawodach, które dziś nie istnieją. Ale pamiętajmy, że nie ma takiego software, który byłby w stanie zastąpić człowieka. Możemy mówić o rozszerzonej inteligencji, bo pamiętajmy, że sztuczna ręka nigdy nie będzie prawdziwą - mówi Dulka.



www.pulshr.pl | 19-09-2019 08:46:06