Ruszają czynności wyjaśniające wobec sędzi Bator-Ciesielskiej


PAP/JS - 4 wrz 2019 14:57


Zarządziłem o podjęciu czynności wyjaśniających zmierzających do ustalenia, czy postępowanie sędzi stołecznego sądu okręgowego Anny Bator-Ciesielskiej mogło stanowić przewinienie dyscyplinarne - poinformował rzecznik dyscyplinarny sędziów Piotr Schab.

Jak dodał rzecznik dyscyplinarny sędziów Piotr Schab w komunikacie zamieszczonym na swej stronie internetowej czynności wyjaśniające wobec sędzi dotyczą "sposobu procedowania, oświadczeń i podejmowanych przez nią decyzji w trakcie rozprawy odwoławczej w dniu 30 sierpnia br.".

Jak pisał Onet, sędzia Bator-Ciesielska - z jednego z wydziałów odwoławczych warszawskiego SO - która w jednej ze spraw wyznaczonych na 30 sierpnia była przewodniczącą trzyosobowego składu sędziowskiego, odroczyła rozprawę i odmówiła orzekania razem z sędzią Przemysławem Radzikiem, który też był w tym składzie. Sędzia Radzik jest zastępcą rzecznika dyscyplinarnego sędziów sądów powszechnych.

Jak podawał portal Onet, sędzia Bator-Ciesielska zapowiedziała też, że rozważy wysłanie do Trybunału Sprawiedliwości UE pytania prejudycjalnego. Jak napisał portal, formalną podstawą do odroczenia posiedzenia było to, że jeden z oskarżonych nie został prawidłowo zawiadomiony o terminie, jednak Bator-Ciesielska, która przewodniczyła rozprawie, oficjalnie podała też inne powody odroczenia.

W oświadczeniu przekazanym w tym tygodniu sędzia Radzik napisał, że sędzia Bator-Ciesielska "bez merytorycznego powodu i bez poddania naradzie kwestii odroczenia rozprawy, wydała, jako sąd, postanowienie o odroczeniu rozprawy na termin z urzędu, po czym, akcentując swój osobisty pogląd, w kolejnych punktach swojego orzeczenia bez podstawy prawnej zdecydowała o zwróceniu się do wszystkich sędziów orzekających w X wydziale karnym-odwoławczym SO o opinię w przedmiocie zwrócenia się do Ministra Sprawiedliwości o odwołanie mnie i sędziego Michała Lasoty (drugi z zastępców rzecznika dyscyplinarnego - red.) z delegacji do sądu okręgowego".

Radzik ocenił w tym oświadczeniu, że Bator-Ciesielska, jako przewodnicząca składu orzekającego, przekroczyła swoje uprawienia. Jednocześnie zwrócił się do Krajowej Rady Sądownictwa, Ministra Sprawiedliwości, prezesa Sądu Okręgowego w Warszawie oraz organów dyscyplinarnych, aby "w ramach przysługujących im kompetencji zajęli stanowisko i podjęli konkretne czynności" w tej sprawie.

"W moim przekonaniu, tego rodzaju działania sędzi Bator-Ciesielskiej stanowiły rażące naruszenie konstytucyjnej zasady trójpodziału władz i zasady legalizmu, a w dalszej kolejności stanowiły o kwestionowaniu ustawowego prawa Ministra Sprawiedliwości do delegowania sędziego do sądu wyższej instancji" - ocenił sędzia Radzik. Jak dodał "pozbawione faktycznych i prawnych podstaw działania sędzi, stanowiły wyraz anarchizowania państwa".

Z artykułów publikowanych w drugiej połowie sierpnia przez Onet wynikało, że wiceszef MS Łukasz Piebiak utrzymywał w mediach społecznościowych kontakt z kobietą o imieniu Emilia, która miała prowadzić akcje dyskredytujące niektórych sędziów, m.in. szefa Iustitii prof. Krystiana Markiewicza. Miało się to odbywać za wiedzą wiceministra. Po tych doniesieniach Piebiak podał się do dymisji.

Według informacji Onetu, na komunikatorze WhatsApp miała powstać zamknięta grupa o nazwie "Kasta", która wymieniała się pomysłami na oczernianie niektórych sędziów. Według mediów mieli do niej należeć m.in. dwaj zastępcy głównego rzecznika dyscyplinarnego sędziów - Radzik i Lasota. "Nigdy nie braliśmy udziału w jakichkolwiek działaniach spełniających znamiona dyskredytowania lub oczerniania sędziów - oświadczyli w końcu sierpnia sędziowie Radzik i Lasota i zapowiedzieli podjęcie kroków prawnych.



www.pulshr.pl | 16-12-2019 08:34:57