Polka na rynku pracy ma się całkiem nieźle


GP - 29 sie 2019 16:45


Sytuacja kobiet na rynku pracy w Polsce jest bardzo dobra. Zwłaszcza, jeśli wziąć pod uwagę zawody typu "niebieskie kołnierzyki" - co dowodzą dane i obserwacje aplikacji Kiwi Jobs.

Eurostat dowodzi ostatnimi laty, że nierówności płacowe kobiet i mężczyzn w Polsce są znacznie niższe niż w innych krajach Unii Europejskiej. Dane tej instytucji z 2016 r. wskazywały, że Polska była piątym krajem w UE o najmniejszej różnicy płac względem płci. Średnia różnica w wynagrodzeniach kobiet i mężczyzn wynosiła u nas jedynie 7,7 proc., podczas gdy średnia unijna - ponad 16 proc.

Ostatni raport firmy konsultingowej PwC, „Women in Work Index 2019” niesie ze sobą jeszcze lepsze wiadomości. Wedle tych danych Polska z różnicą zaledwie 5 proc. jest na 2. miejscu wśród krajów o najmniejszych różnicach płacowych. Wyprzedza nas tylko Luksemburg (4,2 proc). Dla porównania - w Niemczech współczynnik ten wyniósł 21,7 proc.

Czytaj też: Branża finansowa nie radzi sobie z równouprawnieniem

Problemem w Polsce może być stosunkowo niski poziom aktywności zawodowej kobiet na rynku pracy – Ten wynosi raptem 62 proc. To znacznie mniej niż np. w krajach skandynawskich, gdzie wskaźnik ten przekracza 80 proc, ale też bardzo podobnie do wielu krajów zachodnioeuropejskich (np. Belgii z wynikiem 63 proc, czy Luksemburg – 65 proc.). Niska aktywność zawodowa kobiet to raczej efekt przyjmowania przez nie tradycyjnej dla polskiego społeczeństwa roli gospodyni domowej niż czynników zewnętrznych - bezrobocie kobiet w wieku produkcyjnym jest u nas bowiem jednym z najniższych wśród badanych na potrzeby raportu „Women in Work Index 2019” krajów OECD, zaledwie 3 proc.

Gdzie dyskryminują kobiety?

Nierówności płacowe nie są problemem kobiet pracujących jako „niebieskie kołnierzyki”. W tego typu zawodach, opierających rozliczenie zwykle na stawce godzinowej, pracodawcy dużo częściej decydują się na pełną transparentność wynagrodzeń. To wyklucza dyskryminację zakamuflowaną w płacach. Jest to szczególnie widoczne wśród ofert pracy dostępnych za pośrednictwem aplikacji Kiwi Jobs. Wśród segmentów takich jak sprzedaż i obsługa klienta, gastronomia czy biuro i recepcja, zgodnie z danymi Kiwi Jobs - przeważają kobiety. W niektórych zawodach (np. kasjerki), stanowią one miażdżącą większość - w tym przypadku 83 proc. względem jedynie 17 proc. mężczyzn.

Jak wskazują badania z aplikacji Kiwi Jobs, kwestie finansowe nie są dla kobiet tak kluczowe, jak dla mężczyzn. (fot. pxhere.com/domena publiczna) Jak wskazują badania z aplikacji Kiwi Jobs, kwestie finansowe nie są dla kobiet tak kluczowe, jak dla mężczyzn. (fot. pxhere.com/domena publiczna)

- Różnice płci w przypadku "niebieskich kołnierzyków" wiążą się raczej z wykonywaniem zupełnie innych zadań - mówi Katarzyna Godlewska, CEO Kiwi Jobs. Przekonuje ona, że mężczyźni znacznie częściej zostaną supermarketowym magazynierem czy ochroniarzem, podczas gdy kobieta będzie pracować jako kasjerka lub kierowniczka zmiany. - Na poziomie zawodów określanych jako „niebieskie kołnierzyki” bardzo ciężko można mówić o dyskryminacji płacowej - to zdecydowanie częściej domena „białych kołnierzyków”, czyli zawodów związanych z pracą umysłową, np. w międzynarodowych korporacjach.

I rzeczywiście, „Women in Work Index 2019” dowodzi, że w Polsce kobiety stanowią zaledwie 11 proc. wysokiej kadry kierowniczej. Pod tym względem mamy jeszcze wiele do poprawienia.

Nie zawsze tylko pieniądze się liczą

Jak wskazują badania z aplikacji Kiwi Jobs, kwestie finansowe nie są dla kobiet tak kluczowe, jak dla mężczyzn. W zrealizowanej dla aplikacji ankiecie CAWI, tylko 33 proc. pań zadeklarowało, że zdecydowało o wyborze aktualnego pracodawcy przede wszystkim na podstawie wynagrodzenia. Wśród mężczyzn, taką odpowiedź wskazało 40 proc.

Czytaj też: Pracujesz więcej niż 55 godzin tygodniowo?

- Dla kobiet, znacznie częściej niż dla mężczyzn, istotne są czynniki takie jak bliskość miejsca pracy
i miejsca zamieszkania, warunki w miejscu pracy, elastyczność godzinowa czy forma zatrudnienia. Może to mieć duży związek z faktem, że to wciąż kobiety pełnią zwykle tradycyjną w Polsce rolę głównej odpowiedzialnej za opiekę nad domem i dziećmi - stąd potrzeba bliskości do domu czy elastyczności godzin pracy - dodaje Godlewska.

Co ciekawe, kobiety częściej niż mężczyźni zmieniają pracę ze względu na atmosferę w miejscu pracy, co jest wyraźnie widoczne w danych Kiwi Jobs. Mają też zupełnie inne niż mężczyźni podejście do wartości etycznych, które powinien pielęgnować ich pracodawca. Dla kobiet znacznie częściej liczy się tolerancja i dbałość o różnorodność w miejscu pracy (45 proc. ankietowanych Pań, wobec 34 proc. Panów) czy uczciwość wobec kontrahentów i konkurencji, nawet kosztem efektywności (42 proc. kobiet vs. 36 proc. mężczyzn). Dla Polek istotne jest również dbanie przez pracodawcę o środowisko naturalne i zwierzęta. Mężczyźni podchodzą do kwestii wartości zupełnie inaczej - częściej ważne są dla nich takie wartości jak troska o społeczność lokalną, niepełnosprawnych, kulturę i patriotyzm i to właśnie w tych obszarach oczekują zaangażowania pracodawcy, częściej niż kobiety.

Biorąc pod uwagę, jak istotne są dla Polek czynniki pozapłacowe w pracy, można domniemywać, że sytuacja, w której rezygnują one z lepiej płatnej pracy na rzecz takiej, która jest bardziej kompatybilna z ich życiem rodzinnym lub wartościami, może zdarzać się stosunkowo często. Pracodawcy, zwłaszcza w branżach o wysokiej feminizacji powinni o tym pamiętać, zwłaszcza w czasach, kiedy każdy dobry pracownik jest na wagę złota. Polki wywalczyły już sobie równość płacową, teraz zaczną walczyć  o odpowiednie warunki pracy, które pozwolą im pogodzić spełnianie się na polu zawodowym i prywatnym.



www.pulshr.pl | 19-09-2019 08:33:37