Szkolenie pilota samolotów rejsowych kosztuje nawet 250 tys. zł.


Newseria/GP - 23 sie 2019 14:25


Jak przekonuje pilot liniowy Jakub Benke z Bartolini Air większość kandydatów na pilotów finansuje szkolenie i uprawnienia z własnej kieszeni.

Według szacunków Boeinga w ciągu najbliższych 20 lat na całym świecie zabraknie nawet 600 tys. przedstawicieli tej profesji. Duży popyt przy niskiej podaży nowych kadr oznacza dla pilotów rynek pracownika i dobre zarobki, ale za około 50 - 70 lat zawód ten zacznie stopniowo zanikać.

- W świetle rozwoju technologii informatycznych prawdopodobnie pilota w kokpicie również kiedyś zastąpi komputer -  mówi Jakub Benke, pilot liniowy, prezes zarządu Bartolini Air. - W tym sensie zawód pilota wydaje się być zawodem przeszłości, bo najbardziej prestiżowy był w drugiej połowie XX wieku. Natomiast w najbliższych kilkudziesięciu latach jest to wciąż zawód absolutnie perspektywiczny. Pilotów na rynku brakuje, więc będzie dla nich dużo dobrze płatnej pracy w wielu ciekawych krajach świata.

Czytaj też: Trudna sytuacja pilotów w Luftwaffe. "Zapominamy jak się lata"

Kandydaci do tego zawodu muszą się charakteryzować przede wszystkim dobrym stanem zdrowia i przejść badania lekarskie, które zagwarantują, że nie stracą świadomości w powietrzu i nie przestaną panować nad samolotem.

- Na drugim miejscu są predyspozycje i one już nie są takie oczywiste. Myślę, że większość osób mogłaby zostać pilotami, bo nie jest to zawód o wiele trudniejszy niż inne. Na pewno wymaga gotowości do wzięcia odpowiedzialności. Według mnie w ogóle nie jest to zawód niebezpieczny, stresujący, natomiast na pewno trzeba być osobą odpowiedzialną i umieć traktować sprawy poważnie - podkreśla Benke.



www.pulshr.pl | 29-09-2020 10:05:37