Pożar w firmie Opak w Szczecinku. Pracę straciła cała załoga


aw - 13 sie 2019 12:04


Ogromny pożar w Szczecinku pochłonął hale produkcyjne, linię produkcyjną i biurowiec zakładu Opak. Straty finansowe są ogromne. Miejsce pracy straciło około 250 osób, w tym pracownicy z orzeczeniem o niepełnosprawności.

Firma Opak w Szczecinku zajmowała się produkcją opakowań z papieru i tektury. Należała do największych pracodawców w mieście. Pożar wybuchł w poniedziałek (12.08) około godz. 4. rano, kiedy w zakładzie nie było załogi. Jak donosi portal szczecinek.com, w Opaku pracowały całe rodziny, które dosłownie z dnia na dzień straciły źródło utrzymania. Wśród pracowników jest także spora liczba osób niepełnosprawnych, którzy wcześniej stracili pracę w Elmilku czy Słowiance.

Najważniejszym punktem obrad sztabu kryzysowego, jaki jeszcze w poniedziałek zwołało Starostwo Powiatowe, była pomoc, na jaką w obecnej sytuacji mogą liczyć pracownicy zakładu. Pomoc psychologiczną i prawną zapewnia Powiatowe Centrum Pomocy Rodzinie. Pracownicy, którzy znaleźli się w trudnej sytuacji materialnej, mogą też zgłaszać się do Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej.

- Informujemy, że w związku z pożarem firmy Opak, pracownicy zakładu mieszkający w Szczecinku znajdujący się w trudnej sytuacji bytowej mogą zwrócić się o pomoc do Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej przy ul. Wiejskiej 4 (mieszkańcy innych miejscowości zgłaszają się do ośrodków pomocy społecznej w miejscu swojego zamieszkania) – czytamy na stronie MOPS w Szczecinku.

Jak informuje ośrodek, podstawą udzielenia pomocy jest wywiad środowiskowy przeprowadzony przez pracownika socjalnego w miejscu zamieszkania bądź w innym miejscu stałego lub czasowego pobytu. Wnioski o pomoc rozpatrywane będą indywidualnie w zależności od sytuacji osoby lub rodziny.

Gdzie znajdą pracę?

– Właściciele po spotkaniach z prawnikami zadecydują o dalszych losach firmy; niewykluczone, że będzie postawiona w stan upadłości – mówił Daniel Rak, burmistrz Szczecinka.

Jak donosi portal gk24.pl urzędnicy zaapelowali do pracodawców ze Szczecina i okolic o zatrudnianie pracowników Opaku. Będą mogli liczyć także na pomoc urzędu pracy.

- Obawiam się, że z uwagi na zniszczenia bazy kadrowej może trochę potrwać zanim ludzie będą mogli się u nas zarejestrować, ale nie czekamy na to i już działamy – mówi dla gk24.pl wicedyrektor PUP Maciej Batura. Dodaje, że ustalane są też możliwości pozyskania dodatkowych pieniędzy na aktywację osób, które straciły pracę. Chodzi o dotacje na utworzenie własnej firmy, na stworzenie nowych miejsc pracy, przekwalifikowanie czy roboty publiczne.



www.pulshr.pl | 18-08-2019 08:35:55