Praca opiekunek dla osób starszych. SAZ obala mity o wyjazdach za granicę


KDS - 12 sie 2019 20:00


Praca na czarno, przez 24 godziny na dobę, pod ogromną presją ze strony rodzin. Takie opinie można znaleźć na temat pracy opiekunek dla starszych osób w Niemczech. Komentuje je m.in wiceprezes Stowarzyszenia Agencji Zatrudnienia.

- Poszukując zatrudnienia w opiece, opiekun powinien przede wszystkim sprawdzić, czy firma, z którą zamierza wyjechać, oferuje mu warunki pracy zgodne z powszechnie obowiązującymi przepisami. Nie chodzi tu o wysokość pensji netto, ale o to, jak dana osoba będzie ubezpieczona, jaki czas świadczenia usług przewidziano w umowie - mówi Krzysztof Jakubowski, wiceprezes SAZ i wiceprezes Interkadry.

Jak dodaje, trudno bowiem uznać, że sytuacja, w której wysoka pensja netto i ubezpieczenie w Niemczech wynikają z tego, że przedsiębiorca zaniża godziny świadczenia usług (wskazując, że np. opiekun tygodniowo pracuje 20 godzin) jest legalnym zatrudnieniem.

fot. fotolia fot. fotolia

- Takie przypadki powinny być eliminowane. To samo dotyczy sytuacji, gdy wynagrodzenie opiekuna jest wysokie, ale składki na ubezpieczenia są odprowadzane od 200 czy 1000 złotych, ponieważ resztę stanowią nieoskładkowane elementy wynagrodzenia. Takie firmy nie działają na rynku legalnie. Niestety większość opiekunów interesuje wyłącznie to, żeby jak największe wynagrodzenie dostać „na rękę” – nie zwracają oni uwagi, że zatrudnia ich agencja, która zakłada zaniżone normy świadczenia usług czy odprowadzająca składki od zaniżonych podstaw - wskazuje na problemy.

Legalna praca, czyli jaka?

Co w przypadku pracy za granica jako opiekunka oznacza legalna praca? Eksperci z SAZ wskazują, że mimo iż wiele opiekunek twierdzi, że współpraca w oparciu o umowę zlecenie jest niewłaściwa, nie jest to prawdą.

- Opiekunka osoby starszej najczęściej podejmuje współpracę z polską firmą na podstawie umowy o świadczenie usług. Jest to legalna i zarazem najbardziej rozpowszechniona forma współpracy na rynku usług opiekuńczych. Dopuszczalność tej formy zatrudnienia wynika z dwóch kwestii. Pierwsza z nich to fakt, że umowa zlecenie jest formą kontraktu najbardziej odpowiadającą specyfice tej pracy. Po drugie legalność tej formy zatrudnienia potwierdzają liczne wyroki i orzeczenia sądów. Jako przykład podajmy wyrok Sądu Najwyższego z dnia 17 lutego 1999 r., który wyraźnie wskazał, że: "możliwe jest nawiązanie (…) z opiekunkami domowymi stosunku niepracowniczego zatrudnienia na podstawie umowy zlecenia (umowy o świadczenie usług)" - wyjaśniają.

Wskazują też dlaczego nie trzeba zatrudniać na umowę o pracę. Ponieważ umowa o pracę w formie, w jakiej przewidują to przepisy prawa pracy, jest niewłaściwa w stosunku do rodzaju usług świadczonych przez osoby pracujące w opiece.

Czytaj więcej: Na saksy. Połowa młodych Polaków rozważa wyjazd za pracą

- Nie ma tu przecież typowego dla umowy o pracę podporządkowania. Warunki pracy w przypadku opieki nad seniorem mogą z dnia na dzień ulec zmianie. Nierzadko się zdarza, że w ciągu kilku dni stan podopiecznego pogarsza się do tego stopnia, że wymaga on natychmiastowej hospitalizacji, umieszczenia w ośrodku pod opieką specjalistów lub umiera. Takie sytuacje są stałym elementem pojawiającym się w branży opieki domowej i są wpisane w jej charakter. Przed podpisaniem umowy każdy opiekun powinien być o tym uprzedzony - wskazują w SAZ istotne różnice. 

Ponadto, jak podkreśla stowarzyszenie agencji, firma nie ma też wpływu na sposób wykonywania usług przez opiekunkę. Nie wpływa na szczegóły dotyczące ustalenia podziału czasu na czas wykonywania zadań i czas wolny. Nie wydaje poleceń dotyczących sposobu wykonywania prac w domu podopiecznego. Oczywiście do opiekunki należą zadania ściśle związane z opieką nad podopiecznym, czyli np. ubieranie, przygotowanie i podanie posiłków, pomoc w higienie osobistej, towarzyszenie np. na spacerach czy u lekarza. Nie powinna wykonywać zadań typu sprzątanie piwnic. Osoba wykonująca zlecenie ustala te kwestie sama, w porozumieniu z seniorem i jego rodziną. Mamy tu więc do czynienia z bardzo specyficzną sytuacją, w której firma pośrednicząca musi pogodzić potrzeby osoby wymagającej opieki z dyspozycyjnością i możliwościami, zarówno fizycznymi, jak i psychicznymi opiekunki. Najwłaściwszą i uwzględniającą interes wszystkich stron jest w tym przypadku umowa zlecenie.

Eksperci podkreślają, że jeśli firma dba o swoje opiekunki, to postępuje z nimi w następujący sposób:
1. Konkretny podopieczny zgłasza firmie zapotrzebowanie na usługi opiekuńcze, następnie firma zgłasza się do opiekunki, z którą zawarła umowę, składając jej ofertę wyjazdu.
2. Oferta ta powinna przede wszystkim zawierać termin wyjazdu, miejsce oraz informacje o stanie zdrowia podopiecznego.
3. Osoba, do której trafi oferta, musi ocenić ją pod kątem swoich możliwości. Może ją przyjąć lub odmówić wykonania zlecenia, do czego ma pełne prawo. Na decyzję mogą mieć wpływ różne czynniki, w tym termin, stan zdrowia podopiecznego, posiadane kwalifikacje czy sytuacja rodzinna. W przypadku odmowy firma składa ofertę kolejnym opiekunom.

Ubezpieczenie i wynagrodzenie

Jak wskazują eksperci SAZ, jeśli opiekunka wypracowała zawartą w umowie ilość godzin i spełniła wszystkie warunki w niej zawarte, powinna otrzymać co najmniej minimalne wynagrodzenie, które określa niemiecka ustawa o płacy minimalnej. Natomiast, gdy przepracowanych godzin było więcej opiekunka powinna zgłosić to firmie w odpowiednim czasie i jeśli uzyska zgodę firmy na świadczenie usługi w większym wymiarze, powinna otrzymać wynagrodzenie także za dodatkowe godziny.

- Dobra firma w ramach współpracy i podstawowego wynagrodzenia oferuje swoim opiekunkom między innymi opiekę koordynatora przez 24 godziny na dobę podczas wyjazdu, ubezpieczenie OC, wszelką pomoc merytoryczną, transport, lekcje języka, kursy podnoszące kwalifikacje, aplikacje językowe oraz takie, które ułatwiają kontakt z rodziną - dodają w SAZ.

Czytaj więcej: Saksy nadal popularne. Średnie zarobki to ponad 7 tys. zł

Jeżeli opiekunka ma być objęta ubezpieczeniem w Polsce, powinna posiadać formularz PD A1, który wydaje się po spełnieniu pewnych wymagań. Jednym z nich jest to, że osoba ubezpieczona musi wykonywać usługi również w Polsce. Eksperci SAZ podkreślają, że ubezpieczenie jest jedną z kluczowych kwestii dla osoby wyjeżdżającej za granicę. Dlatego każda opiekunka powinna dokładnie dopytać w jakim kraju i na jakich zasadach będzie ubezpieczona. Niestety częstą praktyką jest to, że firmy co prawda ubezpieczają opiekunki w Niemczech, ale zaniżają czas świadczonych usług lub ubezpieczają je w Polsce, ale zaniżają ubezpieczenie wypłacając nieoskładkowane składniki wynagrodzenia. Dla opiekunki to powinien być sygnał, że z taką firmą nie należy podejmować współpracy. 

- Osoby podejmujące się świadczenia usług opieki powinny starannie sprawdzić firmę, z którą wyjeżdżają. Jeżeli firma np. uzależnia wyjazd od założenia własnej działalności gospodarczej w Niemczech (z reguły jest to pozorne samozatrudnienie), nie gwarantuje ubezpieczenia na poziomie przewidzianym przepisami, nie chce otwarcie odpowiedzieć na pytania opiekuna, to powinien być pierwszy sygnał, aby poszukać innej firmy. Warto sprawdzić również, czy firma, z którą opiekun chce wyjechać należy do jakiegokolwiek stowarzyszenia pracodawców, co również daje rękojmię działania zgodnie z prawem - mówi Maciej Kopaczyński, przewodniczący Sekcji Agencji Opieki w SAZ.

Czas pracy

Innym elementem, który cały czas budzi kontrowersje, jest czas pracy. W internecie pojawia się wiele opowieści mówiących o tym, że opiekunki pracują bez wytchnienia 24 godziny na dobę. SAZ podkreśla, że to jeden z największych mitów, jaki krąży w sieci na temat tej pracy.

- Zarówno w polskim, jak i niemieckim prawie brak jest uregulowań́ w tym zakresie. Opiekunka ma zapewnione zakwaterowanie w domu podopiecznego. Dlatego zgodnie z przepisami, aby zabezpieczyć jej prawa, umowa powinna określać liczbę godzin, przez jaką usługi mają być świadczone. Powinno to być około 40 godzin tygodniowo, tak jak w przypadku każdego pełnoetatowego zajęcia. Ilość godzin zawarta w kontrakcie powinna być określona na podstawie doświadczenia firmy i w porozumieniu z osobą, która podejmuje zlecenie. Te same zapisy dotyczące czasu świadczenia usługi powinna zawierać umowa firmy z podopiecznym - wskazują.

Co kiedy rodzina seniora uzna, że skoro już płaci za opiekę, to ma ją mieć zapewnioną przez cały dzień? Opiekunka powinna zgłosić to firmie, a ta podjąć stosowne kroki, aby zmienić tę sytuację. Jeśli tak się nie dzieje, oznacza to, że firma nie dba o swoich współpracowników.

fot. fotolia fot. fotolia

- Osoba wyjeżdżająca do opieki za granicę powinna przede wszystkim zdawać sobie sprawę z tego, że jest to zajęcie odpowiedzialne i wymagające odpowiednich predyspozycji. Wiele konfliktów na linii agencja-opiekun wynika z niezrozumienia specyfiki usług opieki domowej - komentuje Joanna Torbé, adwokat z Kancelarii Adwokackiej Joanna Torbé i Partnerzy.

Jak dodaje, do jej kancelarii zgłaszają się firmy mające problemy z klientami z tego powodu, że opiekun np. po dwóch dniach od wyjazdu upił się, zagrażając tym samym życiu i zdrowiu podopiecznego. Są również tacy, którzy poinformowani uprzednio o stanie zdrowia podopiecznego, porzucają miejsce świadczenia usług twierdząc, że jednak nie dadzą rady. Jak w każdej branży, zjawiska patologiczne zdarzają się zarówno jeżeli chodzi o nielegalnie działające agencje, jak i nieodpowiedzialnych opiekunów.

- Jedni i drudzy niszczą wizerunek branży. Jeżeli chodzi o spory sądowe pomiędzy opiekunami a agencjami, dotyczą one najczęściej ustalenia stosunku pracy i te są co do zasady konsekwentnie oddalane przez sądy. Zdarzają się też spory o zapłatę wynagrodzenia i tutaj każdorazowo badana jest indywidualna sytuacja jaka była na miejscu. Z całą pewnością zaniżanie czasu pracy po to, aby ubezpieczyć opiekuna w Niemczech „taniej” jest praktyką naganną i w tym przypadku opiekunowie mają duże pole do roszczeń o zapłatę ponad obiecane 15 czy 20 godzin. Choć czas pracy opiekunów jest problematyczny, zakładamy, że jest to pełnoetatowe zajęcie - mówi Joanna Torbé.



www.pulshr.pl | 18-08-2019 08:36:33