Rząd swoje, a związkowcy swoje. Nie ma porozumienia ws. wzrostu wynagrodzeń


jk - 11 lip 2019 15:30


Kontynuacja dyskusji na temat założeń projektu budżetu państwa na 2020 r., propozycja wzrostu minimalnego wynagrodzenia za pracę oraz wzrostu wynagrodzeń w państwowej sferze budżetowej na 2020 r. to główne tematy posiedzenia zespołu problemowego ds. budżetu, wynagrodzeń i świadczeń socjalnych.

W trakcie posiedzenia zespołu ds. budżetu, wynagrodzeń i świadczeń socjalnych Rady Dialogu Społecznego (10 lipca 2019 r.) kontynuowano dyskusję na temat projektu budżetu państwa na 2020 r.

Wiceminister finansów Leszek Skiba odnosząc się do propozycji średniorocznych wskaźników wzrostu wynagrodzeń w państwowej sferze budżetowej na 2020 r. poinformował, że Rada Ministrów założyła na przyszły rok  6-proc. wzrost pensji w tym obszarze.

Strona pracodawców przychyliła się do propozycji strony rządowej. Natomiast zdaniem związkowców wzrost wynagrodzeń w państwowej sferze budżetowej powinien wynieść nie mniej niż 15 proc.

Czytaj też: Między zarobkami menedżerów w budżetówce i biznesie prywatnym jest prawdziwa przepaść

Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej przedstawiło z kolei propozycję wysokości minimalnego wynagrodzenia za pracę oraz minimalnej stawki godzinowej na rok 2020. Zgodnie z rządową propozycją minimalne wynagrodzenie za pracę w 2020 r. ma wynieść 2 450 zł, co oznacza wzrost o 200 zł, natomiast minimalna stawka godzinową dla określonych umów cywilnoprawnych powinna wynosić 16 zł.

Strona związkowa zaproponowała, aby minimalne wynagrodzenie za pracę w przyszłym roku wzrosło o 12 proc., czyli do kwoty 2520 zł.

- Jest to zgodne z mechanizmem dojścia do postulowanej relacji 50 proc. płacy minimalnej w stosunku do przeciętnego wynagrodzenia - wskazywali już wcześniej przedstawiciele związków zawodowych.

Natomiast strona pracodawców podtrzymała swoją propozycję - wzrost o ok. 6 proc. Taką podwyżkę uzgodnili wspólnie przedstawiciele BCC, Konfederację Lewiatan, Pracodawców RP, Związek Rzemiosła Polskiego i ZPP.

- Wynagrodzenia, w tym również minimalne, nie powinny rosnąć szybciej niż produktywność. Wzrost płac szybszy od wzrostu produktywności spowodował, że produkcja w Grecji, czy w Portugalii stała się nieopłacalna, osłabł eksport, wzrósł import, i kraje śródziemnomorskie popadły w tarapaty. Skoro produktywność ma wzrosnąć w przyszłym roku realnie o 3,7 proc., a inflacja ma wynieść 2,4 proc., to wzrost wynagrodzeń, w tym płacy minimalnej oraz płac w państwowej sferze budżetowej, nie powinien przekraczać 6,1 proc. - mówił Jeremi Mordasewicz, doradca zarządu Konfederacji Lewiatan

Przypomnijmy, obecnie płaca minimalna wynosi 2250 zł, a minimalna stawka godzinowa 14,7 zł. Z danych GUS wynika, że najniższą krajową otrzymuje ponad 1 mln Polaków. Rok wcześniej pensja minimalna wynosiła 2100 zł, a minimalna stawka godzinowa 13,7 zł.

Ostatecznie, członkom zespołu nie udało się wypracować wspólnego stanowiska RDS w powyższych sprawach.



www.pulshr.pl | 23-09-2019 09:17:40