Pracodawcy płacą nawet 5 tys. zł miesięcznie. Ale Polacy i tak wolą wyjeżdżać


Justyna Sobolak - 8 lip 2019 6:00


Gastronomia, sprzedaż, budowlanka i transport to sektory, które zgłaszają stałe zapotrzebowanie na pracowników sezonowych. Stawki są kuszące. Na niektórych stanowiskach można zarobić nawet 5 tys. zł. Ale Polacy i tak chętniej spoglądają na zagraniczne oferty. Poza tym, w dobie rynku pracownika zainteresowanie pracą sezonową jest mniejsze niż kiedyś.

Okres prac sezonowych w pełni. Już na początku maja pracodawcy zgłaszali rosnące zapotrzebowanie na pomoc przy zbiorze truskawek. Po truskawkach przyszedł czas na inne sektory. Obecnie, jak wynika z danych serwisu OLX, najwięcej ofert jest w gastronomii, handlu, budowlance i w transporcie. - Możemy mówić o wzroście podaży pracy sezonowej w takich kategoriach jak kurier/kierowca i kasjer sprzedawca. Z uwagi na to, że są to zawody, w których szczególnie poszukuje się dziś pracowników i to na dużą skalę, pracodawcy próbują zatrudniać na sezon, a następnie zatrzymywać takie osoby na stałe - mówi Paulina Rezmer z serwisu OLX.

Sezon weryfikuje pracowników

Ten trend obserwuje również Aneta Dziadkowiec, HR Manager w agencji pracy Jobs Plus. - Ofert pracy tymczasowej jest mniej w porównaniu do roku ubiegłego. Zauważyliśmy spadek liczby zapytań o pracowników tymczasowych, wzrosło natomiast zainteresowanie pracodawców rekrutacjami stałymi. Praca tymczasowa jest często traktowana jako jeden z etapów rekrutacji, a pracownik, który sprawdzi się w organizacji, zostaje następnie zatrudniony na stałe - mówi ekspertka.

Pracodawcom coraz trudniej jest znaleźć pracowników. - Zainteresowanie pracą tymczasową spada. Jeszcze dwa lata temu na jedną ofertę pracy sezonowej w serwisie OLX odpowiadano średnio 180 razy. W tym roku aplikacji na jedno ogłoszenie jest statystycznie 80, podobnie było rok temu - mówi Paulina Rezmer z serwisu OLX.

Aneta Dziadkowiec z Jobs Plus twierdzi, że pracodawcy najczęściej nie mogą znaleźć pracowników niższego i średniego szczebla. Problem często leży po ich stronie. - Niestety, często musimy uświadamiać pracodawców, że problem leży po ich stronie, ponieważ oferują minimalne wynagrodzenie - mówi.

Zobacz też: Ciężko o kandydatów do pracy tymczasowej, a będzie jeszcze trudniej

 Nawet 5 tys. zł na zbiorach

Stawki, w porównaniu do roku ubiegłego, i tak poszły w górę. - Możemy zauważyć wzrost od ubiegłego roku, choć nie tak znaczący. Dalej przychodzi do nas dużo zapytań o pracowników sezonowych za najniższą krajową. Średnie wynagrodzenia niewykwalifikowanych pracowników tymczasowych wahają się od 13-15 netto/godz. - mówi Aneta Dziadkowiec. Z danych serwisu OLX wynika, że najwięcej zarobić można na zbiorach owoców na akord. Tu wyciąga się nawet do 5 tys. zł.

Stawki wahają się w zależności od miejsca i charakteru pracy. Wykwalifikowani pracownicy, od których często wymaga się odpowiedzialności za bezpieczeństwo i życie ludzi (ratownicy WOPR, wychowawcy kolonijni, opiekunowie) zarabiają średnio 2,5 tys. zł miesięcznie. Od  2 do 4 tys. zł miesięcznie można zarobić w pracy w charakterze animatora czasu wolnego w sezonie letnim.

- Tradycyjnie pracodawcy oferują animatorom i wychowawcom zakwaterowanie i wyżywienie. Mimo ściśle określonych wymagań, w których na pierwszym miejscu jest doświadczenie oraz umiejętności w konkretnym obszarze (np. jazda konna, żeglarstwo, kompetencje językowe, a nawet aktorskie), wychowawcy kolonijni i animatorzy zarabiają mniej, niż przy zbiorach, choć - szczególnie ci pierwsi - obarczeni są dużą odpowiedzialnością - mówi Paulina Rezmer z OLX.

Zobacz też: Firmy stawiają na pracowników sezonowych. Gdzie potrzeba ich najwięcej?

Kuszące zarobki za granicą

Sporo można też zarobić w schroniskach górskich. Pracodawcy oferują do 3,5 zł tys. miesięcznie, a po sezonie przedłużają umowę pracownikom i zatrudniają ich na pełen etat. Tu, podobnie jak przy większości ofert pracy w tym sektorze liczy się gotowość do wykonywania wielu różnych czynności - od pomocy w kuchni, przez gotowanie i sprzątanie, aż po proste prace techniczne.

Mimo atrakcyjnych zarobków, Polacy niechętnie odpowiadają na oferty. Dlaczego? Kuszą ich zarobki za granicą. Według danych OLX na oferty krajowe odpowiada statystycznie 80 osób, na zagraniczne - 150 .

Przykładowo, przy zbiorach za granicą zarobić można od 6,5 do 8 tys. zł (we Francji) do nawet 10 tys. w Szwecji. Trzeba jednak liczyć się z wyjazdem na trzy miesiące. - Podejmując pracę za granicą za pośrednictwem agencji należy upewnić się, że mamy do czynienia z godnym zaufania i sprawdzonym pracodawcą, który deklaruje gotowość podpisania z nami transparentnej umowy, informuje o warunkach zatrudnienia, rozliczenia i ubezpieczenia, a także o zakwaterowaniu i formie dojazdu - przypomina Paulina Rezmer.

 



www.pulshr.pl | 08-04-2020 17:50:49