Śmierć Wasyla Czorneja zmroziła Ukraińców. "Zaczęli uczyć się niemieckiego"


Katarzyna Domagała-Szymonek - 28 cze 2019 13:52


Tylko legalna praca i świadomość praw pracowniczych uchroni Ukraińców przed podobnymi tragediami - tak informacje o śmierci 36-letniego Ukraińca komentuje Jurij Kariagin, przewodniczący Międzyzakładowego Związku Zawodowego Pracowników Ukraińskich w Polsce. Przypomina też, że nie jest to pierwszy przypadek haniebnego traktowania pracowników z zagranicy przez polskich przedsiębiorców. I ostrzega, że będzie to miało swoje konsekwencje.

W połowie czerwca w lesie niedaleko Wągrowca leśniczy jadąc do pracy, znalazł ciało mężczyzny. Okazało się, że był to 36-letni obywatel Ukrainy, który pracował w zakładzie produkującym trumny, niedaleko Nowego Tomyśla. Jak znalazł się w lesie? Jak ustalili policjanci, w upalny dzień zasłabł podczas pracy i stracił przytomność.

- Gdy inni pracownicy zawiadomili właścicielkę, ta zabroniła wzywać karetkę pogotowia i nakazała wszystkim iść do domu. Potem okazało się, że nieprzytomny mężczyzna zniknął z terenu zakładu. Nie pojawił się także w domu, w którym mieszkał. W dziwnych okolicznościach zniknął również jeden z Ukraińców, który z nim mieszkał i pracował - relacjonują mundurowi. Okazało się, że szefowa zamiast udzielić mu pomocy, wezwać karetkę pogotowia, wywiozła go do lasu, gdzie mężczyzna zmarł. Pomagać miał jej w tym inny z Ukraińców pracujących u niej w firmie.

(fot.wielkopolska.policja.gov.pl)
(fot.wielkopolska.policja.gov.pl)

Jak informuje policja, kobieta usłyszała zarzut nieudzielenia pomocy nieprzytomnemu mężczyźnie oraz nieumyślnego spowodowania śmierci. Grozi jej za to kara do 5 lat więzienia. Podobna kara grozi zatrzymanemu obywatelowi Ukrainy, który znając okoliczności zdarzenia, ukrywał się i zatajał informacje, utrudniając w ten sposób śledztwo.

Jak informuje Danuta Rutkowska, rzecznik Państwowej Inspekcji Pracy, zaraz po otrzymaniu informacji z policji inspektorzy OIP Poznań podjęli czynności kontrolno-nadzorcze. - O wynikach kontroli poinformujemy po jej zakończeniu - poinformowała.

Także Adam Bodnar, Rzecznik Praw Obywatelskich, podjął sprawę z urzędu. Spytał Głównego Inspektora Pracy, czy wobec tego pracodawcy podjęto czynności kontrolne. Chodzi m.in. o legalność zatrudnienia cudzoziemców, opłacanie składek na ubezpieczenia społeczne i na Fundusz Pracy oraz przestrzeganie przepisów bezpieczeństwa.

Wielki smutek 



www.pulshr.pl | 29-09-2020 10:19:02