Rekrutacja nie spędza im snu z powiek. Znaleźli sposób na pozyskanie inżynierów i techników


Justyna Koc - 24 cze 2019 12:55


Coraz więcej kobiet interesuje się pracą w sektorze budowlanym. Zauważamy to już na poziomie studiów. Ok. 40 proc. naszych stażystów stanowią dziewczyny. W Erbudzie zatrudniamy sporo kobiet, np. na stanowisku kierownika budowy, kierownika robót, inżyniera budowy, a nawet majstra - mówi Dagmara Sobolewska, dyrektor pionu HR w firmie Erbud.

Erbud zatrudnia 2,5 tys. osób, głównie inżynierów i techników. Jak radzicie sobie w obecnej sytuacji na rynku pracy?

Dagmara Sobolewska, dyrektor pionu HR w firmie Erbud: - Nasza firma działa w oparciu o dwie linie biznesowe. Pierwsza z nich jest związana z branżą budowlaną - jesteśmy generalnym wykonawcą. Drugą linią biznesową jest budownictwo przemysłowe oraz serwisy i remonty dla przemysłu. Większość zatrudnionych w naszej spółce to inżynierowie i technicy. Nie mamy drastycznych problemów z rekrutacją, ponieważ nawiązujemy kontakt z kandydatami już na etapie studiów.

Jak wygląda współpraca z uczelniami?

- Erbud jest obecny we wszystkich najważniejszych uczelniach w Polsce. Bierzemy udział w targach pracy czy dniach kariery. Prowadzimy zajęcia dydaktyczne dla studentów, a także organizujemy wycieczki na nasze budowy. Dodatkowo studenci mają możliwość praktycznej nauki zawodu w naszej spółce - co roku organizujemy praktyki i staże dla młodych. Warto dodać, że w tym obszarze działamy również na ekonomicznych i humanistycznych uczelniach w ramach „Programu Kariera” organizowanego przez Polską Radę Biznesu. Rekrutujemy kandydatów na staż do działów, które nie są bezpośrednio związane z produkcją.

Czy studenci są w stanie zaspokoić potrzeby rekrutacyjne firmy?

- Udaje nam się zatrudniać wielu absolwentów studiów. W dużej części są to osoby, które były u nas na praktykach lub stażu. Co roku przeprowadzamy badanie satysfakcji wśród uczestników programu. Ubiegłoroczne wyniki pokazały, że 100 proc. studentów chciałoby podjąć pracę w Erbudzie.

Co najbardziej doceniają młodzi inżynierowie?

- Studenci najbardziej doceniają atmosferę i relacje panujące w zespołach. Cenią również praktyczną naukę zawodu - przygotowane programy praktyk lub stażu są faktycznie realizowane. Stażyści i praktykanci nie przyglądają się naszej pracy, ale dostają konkretne zadania do wykonania. To im się bardzo podoba. Studenci mają również opiekuna, z którym cały czas są w kontakcie.

Erbud współpracuje także z technikami. Jakie działania prowadzicie w tym zakresie?

- Już na etapie szkoły średniej zachęcamy ludzi do wyboru ścieżki zawodowej w branży budowlanej. Jesteśmy patronem Zespołu Szkół Budowlanych we Wrocławiu, z kolei w Technikum Budownictwa i Architektury w Warszawie mamy klasę patronacką. Współpracujemy również z Zespołem Szkół Zawodowych w Łodzi - tutaj działamy na rzecz obszaru biznesowego związanego z przemysłem i serwisem.

Współpraca z technikami jest bardzo szeroka. Organizujemy wycieczki na nasze budowy, fundujemy stypendia, a nasi eksperci z zakresu budownictwa czy energetyki prowadzą zajęcia dla uczniów w szkołach.

Przyuczacie ich do zawodu?

- Tak, oferujemy praktyki w naszej firmie. W tym roku mamy 45 praktykantów, rok wcześniej było ich blisko 30-tu. Uczniów dzielimy na mniejsze, kilkuosobowe grupy, aby nauka była bardziej owocna. Każdy zespół ma swojego opiekuna. Praktykanci wykonują prace, które zleca im ich opiekun.

Współpraca ze szkołami i uczelniami to dzisiaj konieczność, by poradzić sobie z brakami kadrowymi na rynku pracy?

- Współpraca Erbudu z technikami wpisuje się w działalność CSR-ową spółki. Chcemy wypełnić misję edukacyjną. Jesteśmy jednym z czterech głównych sponsorów Ogólnopolskiej Olimpiady Wiedzy i Umiejętności Budowlanych. Pojawiamy się również na wielu wydarzeniach organizowanych przez uczelnie. Dajemy wkład merytoryczny nie tylko podczas zajęć. Niedawno podczas targów budowlanych jedna z naszych kierowniczek budowy miała wykład na temat konstrukcji żelbetowych. Wypełniamy więc naszą misję, jednocześnie starając się przekonać ludzi do pracy w naszej firmie.

Kierowniczka na budowie to nieczęsty widok. Czy ze strony pań rośnie zainteresowanie pracą w budowlance, uchodzącej za męską branżę?

- Coraz więcej kobiet interesuje się pracą w sektorze budowlanym. Zauważamy to już na poziomie studiów. Ok. 40 proc. naszych stażystów stanowią dziewczyny. W Erbudzie zatrudniamy sporo kobiet, np. na stanowisku kierownika budowy, kierownika robót, inżyniera budowy, a nawet majstra. Panie świetnie sprawdzają się w swoich rolach. Myślę, że sytuacja na rynku pracy ma wpływ na ten trend.

Braki kadrowe wpływają również na poziom pensji pracowników. Jak duża jest presja płacowa w branży?

- Jak każdy pracodawca, musimy reagować na zmiany zachodzące na rynku. Obserwujemy, jakie są rynkowe wynagrodzenia i dopasowujemy do nich wysokość pensji naszych pracowników. W przeciwnym razie moglibyśmy ich stracić.

Czytaj także: Inżynier w spódnicy to wciąż rzadkość? Powoli się to zmienia



www.pulshr.pl | 23-09-2019 09:44:50